Śmieszny bar piwny był dość krótko na ul Słonecznej w domu prywatnym. Gościu aby zachęcić klientele do zimnego piwa , mroził kufle w dużej zamrażarce i w nie wlewał piwo " z kija" polak -potrafi !
08:35 Czego nie rozumiesz? Jaśniej się nie da. Może przeczytaj jeszcze ze dwa razy to zaskoczysz.
Konkret oznacza fakty, liczby, daty, linki. Nie hasłowo rzuconą opinię bez podanych jakichkolwiek podstaw.
Nie uczyli cię tego?
Mnie uczyli dużo więcej a jeszcze więcej nauczyło mnie życie gdyż jestem człowiekiem starej daty . Wiele widziałem i przeżyłem w przeciwieństwie do ciebie młody człowieku teoretyku który podpierasz się tylko papierkami i wzmiankami z brukowców 09:34.
Wiek nie oznacza mądrości ani doświadczenia, czego jesteś najlepszym dowodem.
Jeszcze działa. To już chyba ostatni bar z klimatem dawnych lat na mapie Ostrowca.
Żadna mordownia. Klimat spokojny, specyficzny.
Specyficzny to jest ten smròd jak sie tam wejdzie. Raz byłem, nigdy wiecej.
Mordownia? Pierwsze słyszę, przecież tam tylko starsi ludzie chodzą którzy spędzili większość życia w tym lokalu. Jedynie zdarzały się przypadki że ktoś przyszedł na swoje ostatnie piwo w życiu, ale żeby tam dochodziło do jakich ekscesów to sobie nie przypominam.
Nie w tym tylko na gorze w Ledzie i wczsniej w Sloneczku