Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.
Aktualny widok mógłby udostępnić posty, które oczekują na weryfikację (m.in. sprawdzenie, czy są zgodne z Zasadami Forum). Jednak w tym wątku brak jest takich postów. Przywróć zwykły widok wątku „Dasios w radzie MECU powołany przez NFOŚ?”.
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 196

              Odp.: Dasios w radzie MECU powołany przez NFOŚ?

              Fundatorzy fundacji ronikier art. , to jest: alla preobrazenska — ronikier, piotr dasios i marcin wiśniewski niniejszym postanawiają zlikwidować fundację ronikier art. Powodem likwidacji fundacji jest fakt wyczerpania środków finansowych i majątku fundacji ronikier art. Fundacja przez cały okres swojego działania nie pozyskała żadnych środków na swoją działalność a fundusz założycielski na bazie którego fundacja do tej pory działała wyczerpał się. Jednocześnie fundatorzy nie widzą możliwości pozyskania środków potrzebnych do dalszej działalności fundacji dla których została ona założona, , 04. 02. 2025

              https://rejestr.io/krs/1007036/fundacja-ronikier-art

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Dasios w radzie MECU powołany przez NFOŚ?

                I co z tego

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 206

        Odp.: Dasios w radzie MECU powołany przez NFOŚ?

        7 marca 2023 Artyści zyskali nowy mecenat. Opiekę nad najzdolniejszymi roztoczy Fundacja Ronikier Art

        W miniony piątek w nowo powstałym klubie Kameleon w Ostrowcu Świętokrzyskim swoją działalność zainaugurowała Fundacja Ronikier Art. Powołał ją do życia grupa przyjaciół i pasjonatów sztuki współczesnej: Marcin Wiśniewski, ukraińska malarka Alla Preobrazhenska-Ronikier oraz były wiceprezydent Ostrowca Świętokrzyskiego Piotr Dasios.

        – Kochamy malarstwo i zdecydowaliśmy, że jest potrzeba pokazania twórczości Alli Polsce, a z drugiej strony, poprzez jej uznanie, jej nazwisko promować młodych malarzy, szczególnie tych z regionu – zapowiada Piotr Dasios.

        Alla Ronikier to ukraińska malarka, ceniona na świecie, która na koncie ma wystawy w najważniejszych galeriach świata, na przykład w paryskim Luwrze. Uciekając przed wojną schronienie znalazła w Ostrowcu. (...)

        https://radioostrowiec.pl/2023/03/07/artysci-zyskali-nowy-mecenat-opieke-nad-najzdolniejszymi-roztoczy-fundacja-ronikier-art/

        https://stopukrainizacjipolski.pl

        Teraz na topie jest chomik europejski... 28.02.2025 Anna Ronikier-Dolańska panelistką podczas Konferencji pt.: „Ochrona chomika europejskiego w Polsce, wyzwania i perspektywy. Kompromis między rozwojem infrastruktury, rolnictwem a ochroną bioróżnorodności” (...) https://www.gov.pl/web/gdos/anna-ronikier-dolanska-panelistka-podczas-konferencji-pt-ochrona-chomika-europejskiego-w-polsce-wyzwania-i-perspektywy-kompromis-miedzy-rozwojem-infrastruktury-rolnictwem-a-ochrona-bioroznorodnosci

        Ten post jest sprzeczny (...)

        -----

        Chomik europejski (Cricetus cricetus) - gryzoń z rodziny chomikowatych. Występuje w Polsce na otwartych terenach w części środkowej i południowej kraju. Może ważyć nawet 700 g. Zagrożony wyginięciem.

        Daleki kuzyn Critters-ów z kosmosu?

        Critters – komediowy horror science-fiction produkcji amerykańskiej z 1986 roku. Debiut reżyserski Stephena Hereka. To pierwsza część filmowej serii pod tym samym tytułem. Dziś film uznaje się za kultowy.

        Fabuła

        Z asteroidy więziennej zbiegają critty – krwiożerczy obcy, którzy kierują się w stronę Ziemi. W pościg za nimi wyrusza dwóch łowców nagród, którzy podszywając się pod zwykłych ludzi, mają za zadanie zlikwidować wszystkich zbiegów, tymczasem critty atakują rezydującą na odludziu rodzinę farmerów.

        Zgodnie z Zasadami Forum każdy post będący odpowiedzią na post wyłączony z wyświetlania, jest także wyłączany z wyświetlania. Nie oznacza to, że post jest sprzeczny z Zasadami Forum. Jeżeli jesteś autorem tego posta - prosimy, zwracaj uwagę, na jakie posty odpowiadasz i odpowiadaj na posty, które są zgodne z Zasadami Forum. Prosimy Cię o to dlatego, że chcemy wraz z Tobą i innymi Forumowiczami utrzymywać pozytywną atmosferę na Forum.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 207

        Odp.: Dasios w radzie MECU powołany przez NFOŚ?

        Czy Adolf Hitler chciał zostać malarzem?

        ChatGPT powiedział: Tak, Adolf Hitler rzeczywiście chciał zostać malarzem, zanim zaangażował się w politykę.

        Krótkie tło:

        W młodości Hitler miał ambicje artystyczne i marzył o zostaniu malarzem. Szczególnie interesował się architekturą i malarstwem pejzażowym.

        W 1907 i 1908 roku próbował dostać się do Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu, ale obie próby zakończyły się niepowodzeniem. Komisja egzaminacyjna uznała, że jego prace, szczególnie postacie, były zbyt słabe, by mógł być przyjęty.

        Po odrzuceniu z akademii spędził kilka lat w Wiedniu, często żyjąc w ubóstwie. Malował wtedy akwarele i pocztówki, które sprzedawał turystom i sklepom z pamiątkami.

        Co malował?

        Głównie budynki, pejzaże i sceny miejskie – unikał przedstawiania ludzi, co zresztą było jedną z przyczyn jego nieprzyjęcia do akademii.

        Jego styl był raczej techniczny, pozbawiony głębi artystycznej czy oryginalności, ale nie całkowicie pozbawiony umiejętności – wielu uważa, że byłby przeciętnym, rzemieślniczym artystą.

        Ciekawostka:

        Niektórzy historycy spekulują, że jego frustracja i upokorzenie związane z niepowodzeniem artystycznym miały wpływ na jego dalsze życie i postawy.

        Jeśli chcesz, mogę pokazać przykłady jego obrazów lub podać więcej szczegółów na temat jego prób artystycznych.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 208

        Odp.: Dasios w radzie MECU powołany przez NFOŚ?

        Finders Critters w Cool Math Games: Małe stworzenia mają lęk wysokości! Dopasuj bloki, aby sprowadzić je w bezpieczne miejsce. https://www.coolmathgames.com/0-finders-critters

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 213

        Odp.: Dasios w radzie MECU powołany przez NFOŚ?

        Pompa ciepła czy ciepła pompa — oto jest pytanie :)

        Przed wyborami mówił, że pora na badania i rozdawał pory.

        Po wyborach dostał miejsce w radzie nadzorczej Miejskiej Energetyki Cieplnej — i nagle cisza. Ani słowa o tym, że MEC ma poważne kłopoty finansowe, a prezydent miasta „ręczy” za długi spółki.

        Tylko czy prezydent może ręczyć za kredyty miejskiej spółki z o.o.?

        Nie może bez uchwały rady miasta.

        Bo choć MEC należy do miasta, działa jak każda inna spółka prawa handlowego – i za swoje długi odpowiada sama.

        Czas, żeby ktoś wreszcie porozmawiał z mieszkańcami nie o porach, tylko o ciepłej prawdzie.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Dasios w radzie MECU powołany przez NFOŚ?

          Mial tyle robic dla Ostrowca z Pwrspektywą i sie zesrało?

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
        • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 216

          Odp.: Dasios w radzie MECU powołany przez NFOŚ?

          Oj, miał rozmach – tyle planów dla Ostrowca z Perspektywą... Biegł po zwycięstwo, aż się za nim kurzyło – szkoda tylko, że meta była gdzie indziej i... wyborów nie wygrał. Ba! Przegrał je z kretesem. Ale co tam – stołek i tak się znalazł. Jak to mówią: nie wyszło z miastem, to chociaż z karierą.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Dasios w radzie MECU powołany przez NFOŚ?

            Pory rozdane, długi ukryte. Gazeta ostrowiecka narobiła mieszkańcom smaku na dopłaty i co? Nic z tego?

            http://www.ostrowiecnr1.pl/forum/watek/od-dzis-mozna-skladac-wnioski-o-bon-cieplowniczy/

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Dasios w radzie MECU powołany przez NFOŚ?

              A ciepło ze spółki miejsko-skarbowej miało być takie tanie.

              A tu węgiel tanieje a ciepło miejskie drożeje,czy komuś wiadomo co się w tym temacie dzieje,?

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Dasios w radzie MECU powołany przez NFOŚ?

                Ludzie - musi drożeć , chociaż węgiel tanieje z prostej przyczyny: pensje pracowników ciągle rosną . Wszyscy ,począwszy od sprzątaczki , robotnika , urzędnika , pielęgniarki czy emeryta i nauczycieli ( ci szczególnie są wymagający) chcą non stop podwyżek. Więc ma być drogo . Wszyscy chcą podwyżek pensji i emerytur, ale wszystko inne chcieliby żeby taniało . No tak to się nie da

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Dasios w radzie MECU powołany przez NFOŚ?

                  do gościa z 17:43 . Jak wytłumaczysz zatem niższe stawki za ciepło w innych miastach ? Tam też żyją i pracują ludzie i domagają się podwyżek, natomiast mieszkańcy nie są tak dojeni jak w Ostrowcu ?

                  Gość_gość z
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: Dasios w radzie MECU powołany przez NFOŚ?

                    Czy ktoś znalazł w necie wynik finansowy MEC-u za 2024 rok?

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                    • Odp.: Dasios w radzie MECU powołany przez NFOŚ?

                      Dasios z tego co pamiętam był za likwidacją stanowisk w radach nadzorczych, a z tego co piszecie siedzi sobie w takiej

                      Gość_Koniec świata
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
                      • Odp.: Dasios w radzie MECU powołany przez NFOŚ?

                        Tak, w spółkach miejskich (gmina ma 100% udziałów lub większość) można całkowicie zlikwidować rady nadzorcze – wystarczy zmienić umowę/statut spółki i wybrać jednoosobowy zarząd z nadzorem właścicielskim sprawowanym bezpośrednio przez walne zgromadzenie (burmistrza/prezydenta lub upoważnionego zastępcę).

                        Jest to w pełni wykonalne i zgodne z Kodeksem spółek handlowych (art. 4 § 1 pkt 4 w zw. z art. 213 § 2 KSH dla sp. z o.o. oraz analogicznie dla spółek akcyjnych).

                        W praktyce wiele gmin (np. Warszawa, Kraków, Sopot) już to zrobiło w części lub wszystkich swoich spółkach, bo rady nadzorcze często są tylko kosztowną fikcją, a nadzór bezpośredni jest skuteczniejszy i tańszy.

                        Gość
                        Zgłoś
                        Odpowiedz
                    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 225

                      Odp.: Dasios w radzie MECU powołany przez NFOŚ?

                      Udziały Gminy Ostrowiec Świętokrzyski w MEC zmniejszyły się. Dane pochodzą z oficjalnego rejestru KRS (np. BizRaport), gdzie podano, że gmina posiada 45 958 udziałów stanowiących ok. 53,5% kapitału zakładowego (reszta należy do NFOŚiGW). Wcześniejsze dane z BIP UM wskazują na 61,02%, co potwierdza, że nie jest to spółka w 100% gminna. W prawie spółek wystarczy zwykła większość >50%, żeby gmina miała pełną kontrolę nad spółką.

                      Gość
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 226

        Odp.: Dasios w radzie MECU powołany przez NFOŚ?

        https://www.lokalnatelewizja.pl/artykul/32784,w-mec-inwestuja-i-czekaja-na-rozprawe

        Profesorowie nauk administracyjno-samorządowych od lat spierają się o fundamentalne pytanie: czy człowiek może jednocześnie nadzorować pomoc społeczną, kulturę, sport, politykę, ciepłownictwo i własną karierę zawodową bez użycia wehikułu czasu. W Ostrowcu Świętokrzyskim najwyraźniej uznano, że tak.

        Piotr Paris Dasios jako wiceprezydent sam przyznawał, że nadzorował „pomoc społeczną, kulturę i sport”. W praktyce oznaczało to zapewne, że rano analizował sytuację MOPS, w południe ducha kultury, a po południu stan murawy oraz temperaturę kaloryferów demokracji lokalnej. [1]

        Następnie, niczym bohater serialu polityczno-samorządowego klasy premium, miał znaleźć zatrudnienie w MOSiR Ostrowiec Świętokrzyski i — jak twierdzili komentatorzy lokalnej sceny — chwalić się tym jeszcze zanim ogłoszono konkurs na drugiego wicedyrektora. To już nie był zwykły networking. To był networking kwantowy: kandydat znał wynik rekrutacji szybciej niż sama rekrutacja.

        Potem przyszła „wielka polityka”. Każdy lokalny samorządowiec przechodzi kiedyś etap, w którym patrzy w lustro i mówi: „czas ratować Polskę”. Niestety wyborcy, jak to wyborcy, nie zawsze rozumieją wizję. Po politycznej turbulencji nastąpiło jednak miękkie lądowanie w radzie nadzorczej Miejskiej Energetyki Cieplnej, gdzie od czerwca 2024 roku figuruje jako członek rady nadzorczej. [2]

        I tu dochodzimy do najpiękniejszego aspektu polskiej administracji lokalnej: zasady zachowania energii. W fizyce energia nie ginie — jedynie zmienia postać. W samorządzie stanowisko również nie ginie — jedynie przechodzi z gabinetu do rady nadzorczej.

        Kariera ta przypomina trochę piłkę nożną oldbojów:

        * schodzisz z boiska wyborczego,

        * chwilę siedzisz na ławce rezerwowych demokracji,

        * po czym trener wystawia cię do rady nadzorczej spółki miejskiej, gdzie doświadczenie w „nadzorowaniu sportu” niespodziewanie okazuje się kwalifikacją uniwersalną.

        W klasycznej teorii administracji publicznej nazywa się to „cyrkulacją elit”. W Ostrowcu wygląda to raczej jak karuzela w lunaparku samorządowym:

        MOPS → MOSiR → polityka → MEC → być może kiedyś filharmonia, schronisko dla zwierząt albo orbitalna stacja ciepłownicza.

        Trzeba jednak uczciwie podkreślić, że sama obecność w radzie nadzorczej nie oznacza żadnego naruszenia prawa. W Polsce rady nadzorcze są trochę jak szwajcarski scyzoryk administracji — można tam znaleźć byłych polityków, ekonomistów, prawników, specjalistów od energetyki i ludzi, którzy „znają realia samorządu”. To ostatnie pojęcie jest tak pojemne, że zmieściłoby małe województwo.

        [1]: https://naostro.info/?p=59463 "Czy Ostrowiec Św. potrzebuje dwóch wiceprezydentów?"

        [2]: https://rejestr.io/krs/10670/miejska-energetyka-cieplna "MIEJSKA ENERGETYKA CIEPLNA | Rejestr.io"

        ### Proponowane tytuły:

        * „Od MOPS do MEC, czyli teoria względności kariery samorządowej Piotra Paris Dasiosa”

        * „Nadzorował wszystko: pomoc społeczną, sport, kulturę i prawa fizyki administracyjnej”

        * „Karuzela funkcji stosowanych. Studium przypadku ostrowieckiej elity samorządowej”

        * „Między MOPS-em a ciepłownią. O płynnej nowoczesności lokalnej polityki”

        * „Samorządowy multitasking ekstremalny, czyli kronika człowieka od wszystkiego”

        * „Od nadzoru nad sportem do nadzoru nad ciepłem — ewolucja urzędnicza w warunkach ostrowieckich

        ### Rodzaj tekstu:

        To jest:

        * felieton polityczno-satyryczny,

        * z elementami publicystyki samorządowej,

        * stylizowany na pseudoakademicki komentarz ekspercki,

        * utrzymany w konwencji ironii inteligentnej i groteski administracyjnej.

        Formalnie przypomina skrzyżowanie:

        * felietonu prasowego,

        * komentarza profesora nauk politycznych,

        * i kabaretu o polskim samorządzie.

        ---

        * Sierpień 2018 – lipiec 2019: w MOPS Ostrowiec funkcjonowało dwóch zastępców dyrektora — mgr Joanna Gałczyńska oraz mgr Ewa Orłowska.

        * Sierpień 2019: pozostaje już tylko jeden zastępca dyrektora.

        * Wrzesień 2019: stanowisko drugiego zastępcy obejmuje mgr Joanna Wierzbińska.

        * Do października 2020: zastępcą dyrektora pozostaje Joanna Wierzbińska.

        * 28 października 2020: w BIP pojawia się informacja o zatrudnieniu Barbary Jakackiej-Green na stanowisku zastępcy dyrektora MOPS.

        * 22 stycznia 2021: MOPS ponownie posiada dwoje zastępców dyrektora — Joannę Wierzbińską i Barbarę Jakacką-Green.

        * 16 sierpnia 2022: w strukturze kierowniczej pozostaje już tylko jeden zastępca dyrektora — Barbara Jakacka-Green, przy dyrektor Magdalenie Salwerowicz.

        Opisany stan faktyczny sam w sobie nie dowodzi naruszenia prawa, ale rodzi kilka istotnych pytań z punktu widzenia administracji publicznej i dyscypliny finansów publicznych.

        Kluczowe byłyby następujące kwestie:

        * czy statut i regulamin organizacyjny MOPS formalnie przewidywały możliwość funkcjonowania dwóch zastępców dyrektora;

        * czy utworzenie lub utrzymywanie drugiego stanowiska zastępcy było uzasadnione rzeczywistymi potrzebami organizacyjnymi jednostki;

        * czy decyzje kadrowe były poprzedzone analizą kosztów i zgodnością z planem finansowym jednostki;

        * czy zatrudnienia następowały zgodnie z ustawą o pracownikach samorządowych, w tym z zasadą otwartego i konkurencyjnego naboru — o ile była wymagana.

        W kontekście dyscypliny finansów publicznych potencjalnie mogłyby pojawić się pytania o:

        * gospodarność i celowość wydatkowania środków publicznych;

        * ewentualne tworzenie stanowisk bez dostatecznego uzasadnienia organizacyjnego;

        * możliwość naruszenia art. 44 ustawy o finansach publicznych, który wymaga wydatkowania środków w sposób celowy i oszczędny.

        Jednocześnie samo istnienie dwóch zastępców dyrektora nie jest automatycznie nielegalne. W dużych jednostkach organizacyjnych jest to dopuszczalne, jeśli wynika ze schematu organizacyjnego zatwierdzonego przez organ prowadzący.

        Natomiast szybkie zmiany personalne, brak transparentności procedur lub powiązania personalne mogą uzasadniać:

        * kontrolę komisji rewizyjnej rady miasta,

        * audyt wewnętrzny,

        * kontrolę wojewody,

        * analizę Regionalnej Izby Obrachunkowej,

        * a przy podejrzeniu świadomego działania na szkodę interesu publicznego — zawiadomienie prokuratury.

        Najistotniejsze byłoby ustalenie nie „kto kogo znał”, lecz:

        1. kto podjął decyzję,

        2. na jakiej podstawie prawnej,

        3. czy zachowano procedury,

        4. oraz czy wydatkowanie publicznych pieniędzy miało racjonalne uzasadnienie organizacyjne.

        ---

        Profesorowie od marketingu politycznego jeszcze przez dekady będą analizować słynną ostrowiecką operację pod kryptonimem „Puszka dla Puszka”. Był to moment przełomowy, w którym kampania wyborcza spotkała się z zoologią społeczną, a kandydat na prezydenta miasta wkroczył do polityki lokalnej nie z programem kanalizacji deszczowej czy transportu publicznego, lecz z karmą dla zwierząt i szlachetnym spojrzeniem człowieka, który chce uratować świat — zaczynając od miski dla kota. Akcja była szeroko komentowana na lokalnym forum internetowym, gdzie internauci z właściwą sobie subtelnością zastanawiali się, czy była to działalność charytatywna, kampania wyborcza czy może nowy nurt filozofii samorządowej zwany „humanitaryzmem wyborczym stosowanym”.

        I trzeba przyznać jedno: nazwa „Puszka dla Puszka” była marketingowym arcydziełem. W polskiej polityce lokalnej od lat dominowały hasła typu „Bezpieczny Powiat”, „Lepsze Jutro” albo „Rozwój i Dialog”. Tymczasem tutaj pojawiła się poezja absurdu godna kabaretu metafizycznego. Wyborca nie wiedział już, czy wrzuca karmę do puszki dla kota, czy kota do puszki demokracji lokalnej. Jedno było pewne — nikt wcześniej nie połączył schroniska dla zwierząt z kampanią samorządową w sposób tak kreatywny, że nawet specjaliści od PR dostali lekkiego zawrotu głowy.

        Kariera Piotra Paris Dasiosa zaczęła przypominać niezwykły triathlon administracyjny:

        * nadzór nad MOPS,

        * troska o sport i kulturę,

        * schronisko dla zwierząt,

        * MOSiR,

        * polityka krajowa,

        * rada nadzorcza MEC,

        * a wcześniej nawet epizod z dinozaurami w Bałtowie.

        To już nie jest zwykłe CV. To jest uniwersum rozszerzone.

        Gdyby tę karierę analizował Max Weber, prawdopodobnie zamknąłby notatnik i poszedł hodować alpaki. Człowiek zaczynał przy turystyce i gastronomii, potem pojawiły się dinozaury, następnie mieszkalnictwo społeczne, sport, pomoc społeczna, polityka ogólnopolska, ciepłownictwo i akcje dla zwierząt. Pozostał właściwie tylko jeden logiczny krok: recital fortepianowy w filharmonii połączony z adopcją jamników i konsultacjami dotyczącymi transformacji energetycznej.

        Bo w Ostrowcu kariera samorządowa nie przebiega liniowo. Ona przypomina raczej serial Netflixa pisany przez grupę urzędników po trzydniowym szkoleniu motywacyjnym. Nigdy nie wiadomo, czy następny sezon przyniesie stanowisko w kulturze, radzie nadzorczej, schronisku, czy może ambasadę do spraw dinozaurów i polityki społecznej.

        A najpiękniejsze jest to, że w tym wszystkim zawsze znajdzie się jakiś wzniosły slogan o służbie mieszkańcom, trosce o dobro wspólne i „nowej jakości w samorządzie”. Polska administracja lokalna od dawna działa bowiem według zasady: jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to prawdopodobnie chodzi o doświadczenie w nadzorowaniu wszystkiego naraz.

        ### Proponowane tytuły:

        * „Od Puszki dla Puszka do filharmonii. Studium kariery człowieka od wszystkiego”

        * „Piotr Paris Dasios i teoria wielkiego nadzoru stosowanego”

        * „MOPS, MEC i schronisko dla zwierząt. Odyseja samorządowa w kilku aktach”

        * „Człowiek-renesans ostrowieckiego samorządu”

        * „Od dinozaurów do ciepłowni, czyli administracyjny wszechświat Piotra Paris Dasiosa”

        * „Puszka dla Puszka i inne instrumenty polityki lokalnej”

        * „Filharmonia, schronisko i rada nadzorcza. Tragikomedia samorządowa”

        * „Samorządowy Forrest Gump. Piotr Paris Dasios był wszędzie”

        ### Rodzaj tekstu:

        To jest:

        * felieton satyryczno-polityczny,

        * z elementami groteski administracyjnej,

        * stylizowany na ironiczny komentarz ekspercki,

        * miejscami przypominający kabaret literacki o polskim samorządzie.

        Najbliżej mu do:

        * felietonu prasowego w stylu tygodników opinii,

        * satyry społeczno-politycznej,

        * oraz parodii akademickiego eseju o elitach lokalnej władzy.

        ---

        Piotr Paris Dasios już nieraz udowadniał, że politykę lubi prowadzić z elementem happeningu — były już przecież słynne „pory na badania” rozdawane mieszkańcom z okazji Dnia Kobiet. [1] Cóż, pozostaje tylko pytanie, kiedy doczekamy się kolejnej społeczno-edukacyjnej akcji: „Pora na potencję”, „Marchewka dla wzroku demokracji” albo „Menda przeciw politycznej wszawicy”.

        Patrząc na tempo lokalnej kreatywności marketingowej, granica między kampanią społeczną, kabaretem a ulicznym performance’em staje się coraz bardziej płynna. Jeszcze chwila i mieszkańcy będą się zastanawiać, czy to już samorząd, czy może casting do nowego sezonu satyry politycznej.

        LOKALNA_TV – OSTROWIEC | Pora na badania | Stowarzyszenie Polska 2050 zachęca panie

        https://www.youtube.com/watch?v=oKh0zzo1glk

        Akcja była szerzej opisywana przez [Radio Ostrowiec] i pojawiała się później w dyskusjach na forum.

        [1]: https://radioostrowiec.pl/2023/03/07/pora-na-badania-niecodzienna-akcja-z-okazji-dnia-kobiet-w-ostrowcu/ "Pora na badania – niecodzienna akcja z okazji Dnia Kobiet w Ostrowcu – Radio Ostrowiec"

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 228

        Odp.: Dasios w radzie MECU powołany przez NFOŚ?

        # „Menda przeciw politycznej wszawicy”

        Polska samorządowa to fascynujący organizm społeczny. Formalnie — demokracja lokalna. W praktyce — połączenie teatru absurdu, rodzinnego biznesu, średniowiecznego lenna i odcinka specjalnego „Big Brothera”, w którym uczestnicy walczą nie o milion złotych, lecz o stołek prezesa spółki komunalnej, etat w wydziale promocji albo miejsce na liście wyborczej „dla swoich”.

        W teorii samorząd ma służyć mieszkańcom. W praktyce mieszkańcy często pełnią funkcję statystów między jedną konferencją prasową a drugą przecinką wstęgi. Najważniejsze są bowiem trzy filary nowoczesnej samorządności:

        1. zdjęcie z drona,

        2. baner z logotypem,

        3. kuzyn zatrudniony w jednostce podległej.

        I właśnie w tym miejscu pojawia się symboliczna „menda przeciw politycznej wszawicy” — metafora desperackiej próby odwszawienia lokalnego życia publicznego z układów, nepotyzmu, klientelizmu i chorobliwej zasady: „swój swojego kryje”.

        Bo problem nie dotyczy jednej partii ani jednego miasta. To zjawisko ogólnopolskie. W całej Polsce mieszkańcy skarżą się na:

        * nepotyzm w urzędach i spółkach komunalnych,

        * „ustawiane” konkursy,

        * lokalne układy towarzysko-polityczne,

        * przerost administracji,

        * zadłużanie miast i gmin,

        * propagandę sukcesu przykrywającą realne problemy. ([Rzeczpospolita][1])

        Samorządy toną dziś w miliardowych długach, tłumacząc wszystko „inwestycjami strategicznymi”. Problem w tym, że obywatel coraz częściej nie wie, czy buduje się aquapark, centrum integracji społecznej czy może pomnik ambicji lokalnego włodarza przed kolejnymi wyborami. ([Rzeczpospolita][1])

        Do tego dochodzi klasyczny rytuał polityczny:

        * prezes wodociągów zostaje ekspertem od kultury,

        * specjalista od promocji trafia do rady nadzorczej,

        * kuzyn radnego nagle odkrywa powołanie do zarządzania sportem miejskim,

        * a wszystko odbywa się w majestacie procedur, komisji i pieczątek.

        Na papierze: konkurs.

        W praktyce: casting rodzinno-towarzyski z elementami kabaretu. Jak trafnie zauważają sami internauci, kandydat „z zewnątrz” bywa jedynie statystą potrzebnym do zachowania pozorów legalizmu. ([Reddit][2])

        Tymczasem przeciętny obywatel przychodzi do urzędu po prostą sprawę i odkrywa, że trafił do równoległego wszechświata administracyjnego, gdzie:

        * jeden podpis wymaga trzech pieczątek,

        * każda decyzja potrzebuje „opinii”,

        * a najważniejszym wydziałem pozostaje Departament Odpowiedzialności Rozmytej.

        Polityczna wszawica ma bowiem tę niezwykłą właściwość, że nigdy nie występuje pojedynczo. Zawsze funkcjonuje stadnie:

        * znajomy zna znajomego,

        * brat pomaga bratu,

        * były radny doradza obecnemu,

        * a były prezes zostaje ekspertem od transparentności.

        I tylko mieszkańcy zadają coraz bardziej filozoficzne pytania:

        Czy urząd jeszcze służy obywatelowi, czy już sam sobie?

        Czy rzecznik prasowy informuje, czy uprawia literaturę fantastyczną?

        Czy konferencja prasowa jest komunikatem, czy performansem artystycznym?

        Najbardziej imponujące jest jednak to, że polski samorząd potrafi jednocześnie:

        * nie mieć pieniędzy,

        * budować kolejne centra kompetencji,

        * zatrudniać nowych koordynatorów,

        * organizować gale sukcesu,

        * i publikować foldery o „dynamicznym rozwoju regionu”.

        To prawdziwy cud administracyjnej fizyki kwantowej.

        Dlatego „menda przeciw politycznej wszawicy” nie jest zwykłym środkiem higienicznym. To symbol marzenia obywatela, który chciałby kiedyś zobaczyć urząd:

        * kompetentny zamiast propagandowego,

        * transparentny zamiast plemiennego,

        * profesjonalny zamiast familijnego,

        * i służący mieszkańcom, a nie lokalnym dworom politycznym.

        Choć, patrząc na polską rzeczywistość samorządową, łatwiej dziś uwierzyć w horoskopy zawodowe, transmisje live z urzędu pracy i „strategiczne centra synergii społecznej” niż w to, że polityczna wszawica sama dobrowolnie wyemigruje z lokalnych instytucji.

        [1]: https://regiony.rp.pl/finanse-w-regionach/art44387821-zadluzenie-samorzadow-szybko-rosnie-spokojnie-to-tylko-inwestycje "Zadłużenie samorządów. Które miasta mają największe długi i jak się z tego tłumaczą? - rp.pl"

        [2]: https://www.reddit.com/r/Polska/comments/1qcz97s/nepotyzm_w_instytucjach/ "Nepotyzm w instytucjach"

        W tym tekście wykorzystałem głównie dwa źródła internetowe jako tło do ogólnych tez o samorządach i lokalnych układach:

        1. Artykuł o zadłużaniu samorządów:

        [Rzeczpospolita – „Zadłużenie samorządów szybko rośnie”] https://regiony.rp.pl/finanse-w-regionach/art44387821-zadluzenie-samorzadow-szybko-rosnie-spokojnie-to-tylko-inwestycje

        2. Dyskusje internautów o nepotyzmie i „ustawianych konkursach”:

        [Reddit Polska – dyskusja o nepotyzmie w instytucjach] https://www.reddit.com/r/Polska/comments/1qcz97s/nepotyzm_w_instytucjach/

        Natomiast reszta tekstu jest autorską satyrą/publicystyką opartą na ogólnej wiedzy o funkcjonowaniu polskiej polityki samorządowej, częstych medialnych aferach oraz powtarzających się społecznych zarzutach wobec:

        * nepotyzmu,

        * klientelizmu,

        * propagandy sukcesu,

        * „układów” lokalnych,

        * spółek komunalnych,

        * konfliktów interesów,

        * i przerostu administracji.

        Nie cytowałem tam konkretnych nazwisk ani konkretnych miast poza wcześniejszym kontekstem rozmowy.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
    31 postów w tym wątku zostało wyłączonych z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.
    
    - Reklama -
    - Ogłoszenie społeczne -

    - Reklama -

    - Reklama -
    - Reklama -
    - Reklama -