Są wielkie upały. Co rusz widzę ptaka, albo z kołami do góry, albo ledwo żyjącego w nietypowym miejscu np. na brzegu jezdni (konkretnie Polnej) lub nietypowo zachowującego się tj. nie uciekającego z chodnika. Nie gołębia, bo te bezczelne złodzieje, to sobie dają radę.
Stąd mój postulat: wystawmy w naczyniach wodę dla ptaków w sposobnych do tego miejscach.
Kromki chleba na trawnik, a wodę na balkonie w niskim pojemniku. U mnie ptactwo ma cały rok dobrze a ja za to mam "wyczyszczony" ogródek z komarów i much.
ja biegam codziennie pod blokiem i drzewka podlewam bo usychaja
ta jasne i te wszystkie objawy to z braku wody głupoty gadacie. Ptak to wszędzie sobie znajdzie wodę w rzece w strudze w oczkach przydomowych nie wszystko wyschło więc juz bez przesady
A mój pies ma zajęcie,obserwuje jak ptaki piją z jego miski,ale je pogonił jak zaczęły się kąpać.
Gosc 22:34 hehe bo co za dużo to niezdrowo :-) w gościach trzeba mieć umiar inaczej gospodarz może się wkurzyć :-)
Jaka studnia rzeka oczko w mieście między blokami? My mamy ten komfort że mieszkamy w domkach i to wygląda inaczej niż w betonowej dżungli.
Trzeba dbać o ptactwo i nie ważne gdzie się mieszka.
Pamiętajmy również, aby wystawiać wodę bezdomnym zwierzętom
Dokładnie!
A założyciel tematu jest hipokrytą. Gołąb też potrzebuje pić.
Raczej zwyrodnialcem, najgorszą kanalią i wykolejeńcem. Ale skoro ja, taka bestia piszę, żeby dać wody, to coś w tym musi być. (Patrz wątek "czy lubicie konie" albo szczekające psy i petardy.
A gołąb to bezczelny jest, to Ci z kubka upije jak będzie mu się chciało.
Należy dbać o wszystkie zwierzęta bo bezdomne psy czy koty też odczuwają głód i pragnienie. Znieczulica jest jak zagłada...
ja wystawilam dla bezdomniakow miske z wodą i dla ptaków w dużej podstawce :)