Witam! Drodzy Ostrowczanie, a w szczególności Ci którzy mieszkają/często bywają w okolicach Bałtowskiej, Stawek Denkowskich, Samsonowicza, 11 listopada czy Stawek. Może ktoś z was miał podobna sytuacje? Facet około 40 śledził was, jeździł za wami i robił zdjęcia z "ukrycia"? To bardzo ważne i proszę osoby mające podobny przypadek o napisanie komentarza i opisania mniej więcej całej sytuacji, a może jakieś znaki szczególne tej osoby?
A moze to detektyw???jezdził,robił zdjecia wiec kto wie??
Widać że nie zdajecie sobie powagi z sytuacji,to jest naprawdę ważne a wy robicie sobie z tego żarty..Jakiś psychol kogoś śledzi i robi zdjęcia tej osobie a was to śmieszy? Bo chyba ktoś kto ma szczere intencje czegoś takiego nie robi i nie chowa się po krzakach..jak nie macie nic sensownego do powiedzenia to po prostu się nie udzielajcie :)
gośc546, kiedys jak ktoś robił zdjecia z ukrycia, sledził, to był wielbicielem i był zakochany, lub podobała mu się dziewczyna. Dziś od razu zboczeniec-po co ten język nienawisci.Niewidzę w tym co opisałas znamion zboczenia, tylko zauroczenia.
to idź z tym na policję skoro to Ty widziałaś, a nie masz pretenscje tu na formu że nikt inny tego nie widział :/
Moze to detektyw Rutkowski? Nie pomyslales że to może być bardzo ściśle tajne /poufne!
To chyba ty nie zdajesz sobie sprawy z powagi sytuacji... Takie rzeczy zgłasza się na policji, a nie na forum internetowym...
Na zlecenie cała powagą. Na policję zgłoś. Nie na forum.
Czy ten człowiek robił zdjęcia telefonem? Niski, szpakowaty?
Widziałam jak robił zdjęcia przy Bałtowskiej kilka dni z rzędu i na Ogrodach. Ale mnie nie śledził. Nie widziałam również, aby za kimś szedł. Wiem, że jest z Ogrodów i chyba nie do końca umysłowo sprawny. Chyba raczej niegroźny. Niemniej warto mieć się na baczności.
Dodam jeszcze, że nie widziałam, aby fotografował ludzi, raczej niebo i drzewa.
Dzięki :) tylko no ewidentnie było widać że robił nam zdjęcia,jezdzil za nami a później nagle pojechał dalej myślałyśmy że dał sobie spokój ale dziwnym trafem gdy się odwróciłam to on szedł za nami nadal robiąc nam zdjęcia a gdy zauważył ze go widzimy to zaczął się chować po krzakach..normalne to chyba nie jest tym bardziej że jak widać gdzieś się przyczail i obserwowal nas z ukrycia :/ ..no ale dzięki za informację :))
Nie wiem. Może nie mówimy o tym samym człowieku. A może rzeczywiście tak robi, a ja po prostu o tym nie wiedziałam.
Nie wiem czy wiesz, ale zboczeńcy na ogół robią zupełnie co innego niż zdjęcia...