W warunkach Polski ale chyba nie tylko, przy zmianie władzy w państwie, województwie, powiecie, mieście ale także w przedsiębiorstwie takim jak np huta toarzyszą czystki kadrowe. Wyrzuca się niekiedy bardzo zdolnych, pracowitych ludzi, tylko dlatego, że nie są z opcji, która zdobyła władzę. Nikt nie liczy kosztów jakie musiano ponieść na wykształcenie tych najzdolniejszych. W hucie czyniono tak, zanim się zorientowano, że nie ma już kim produkować skomplikowanej produkcji. Przykładowo w dawnej hucie "Warszawa"po przejęciu jej przez koncern LUCCINI pozbyto się z ciągu przetwórczego najlepszej kadry doprowadzając do sytuacji, w której nikt nie umiał np. kuć, obrabiać mechanicznie, obrabiać cieplnie kształtowych odkuwek. Podkradano więc pracowników z wtedy HUTY Ostrowiec. Proceder ten trwał później dalej i chyba trwa do tej pory pomimo, że przeniesiono ciąg przetwórczy LUCCINI w opolskie. A może się mylę. Może jest odwrotnie. Jeśli macie podobne odczucia lub nie zgadzacie się z moimi, to wypowiedzcie się na forum. Nie musi to być koniecznie huta. Może podobnie jest w urzędach o różnym profilu działalności.
Jakie czystki mogą robić przedsiębiorcy w Ostrowcu skoro sami boja się o własne tyłki ....................... .
Mylisz się Gościu z 14:52. Kiedy przychodzą nowi przedsiębiorcy to dostają tzw "miodowe m-ce" i wtedy zaczynają rządy od czystek, krytyki poprzedników itd. Refleksja przychodzi po tym okresie ale jest już za późno, kiedy stwierdzają,ze interesy źle idą.