Takie oto pytanie się słyszy gdy człowiek rejestruje się w Urzędzie Pracy. A gdzie ma się zarejestrować. U rodziców ubezpieczyć się można tylko do 26 roku życia, a na samodzielne opłacenie składki w wysokości około 360 zł miesięcznie to raczej osobę bezrobotną nie stać. Bo jest to kwota wyliczana ze średnie krajowej, a jaki przeciętny człowiek tyle zarabia, chyba w budżetówce tyle tylko płacą.
Uważam, że zadawanie takiego pytania jest po prostu głupie, skoro człowiek stał się bezrobotnym, to chyba na czas poszukiwania pracy chociaż to ubezpieczenie może uzyskać od swojego Państwa. Na zasiłek nie ma co liczyć jeśli na umowie o pracę zarabiam mniej niż minimalną krajową, ja pracowałam uczciwie na 3/4 etatu i niestety nawet paru złotych nie dostanę, nie mówię niewiadomo o jakich kwotach, po prostu żeby mieć jakieś zaplecze finansowe nawet niewielkie, przynajmniej za co dojechać na rozmowę o pracę.
Rozumiem że są ludzie którzy naginają prawo i rejestrują się tylko po to, ale nie można oceniać wszystkich ludzi jedną miarą, a zadawanie takiego pytania jest poniżej jakiegokolwiek poziomu. Ciekawe jaka mądra głowa to wymyśliła.
Takie ...... pytania padają ze strony "demokratów".
nie
Skoro w Polsce każdy obywatel ustawowo ma prawo do ubezpieczenia zdrowotnego, to rejestracja bezrobotnego daje mu takie prawo i chroni go w razie choroby. Pytanie więc jest pozbawione logiki, choć pewnie sprawdzające zapał do podjęcia pracy.
W PUP padają różne ..... pytania.
Chcę wierzyć, że nie są one wymysłem mądrych głów siedzących tam za biurkami, a systemów weryfikacji bezrobotnych.
Choć chyba gorsze byłoby, gdyby to wymyślił ustawodawca. Łatwiej przecież wymienić kogoś za biurkiem w Urzędzie Pracy kto uważa, że dostał przydział dożywotnio, a petent dla niego jest intruzem i nieudacznikiem.
nie
też jak byłem w tamtym roku się rejestrować dla zasiłku i ubezpieczenia. to pytania m.in.
-dlaczego się pan rejestruje jako osoba bezrobotna
-czy gdyby panu się nie należał zasiłek to czy by się pan zarejestrował. ODP tak dla ubezpieczenia w razie choroby gdybym nie znalazł jeszcze pracy.
-po miesiącu znalazłem prace i unikam urzędu pracy!!!
skąd oni takie pytania biorą??!! czy to normalny urząd???!!!
nie maja pracy ogłoszenia pic na wodę, dlatego chcą rejestrować pewnie jak najmniej osób. Bo te ogłoszenia np staż czy coś to po to żeby tylko pracodawca wyciągnął kasę za stażystę a i tak na staż bierze swojego człowieka.
Te pytania są odgórne, wynikają z projektu ustawy o promocji zatrudnienia.
no właśnie nie wiem na jaką odpowiedź babki z pup oczekują, gdzie mam sie ubezpieczyć jak nie pracuje?
czy mogę zatrudnić na staż kogoś z rodziny lub stworzyć nowe miejsce także z rodziny
Nie.
A myślicie, że te babki to interesuje? Kazali im to pytają i tyle. Czym tu się podniecać.
No tak chciało by się rodzinkę zatrudniać a kaske brać z urzędu na to.
i tak muszę kogoś zatrudnić to dlaczego nie z rodziny ? skoro osoba jest bezrobotna i zarejestrowana w UP,jaki przepis tego zabrania i dla czego (dyskryminacja)
Na staż nie zatrudniasz tylko masz darmowego pracownika. Chcesz naciagnać panstwo na darmową kase dla synka?
"Nie, nie zarejestrowałbym się".
Kolejne pytanie jest lepsze: czy podjąłby się Pan pracy za najniższa krajową? "Nie, nie podjąłbym się" - mina urzędniczki zawsze bezcenna :D
Formalnie PUP nie ma prawa nikomu odmówić rejestracji ani wykreślić go z listy bezrobotnych jeśli odpowie że zarejestrował się tylko dla ubezpieczenia. Konstytucja i wszelkie prawa dają każdemu obywatelowi prawo do ubezpieczenia zdrowotnego.
nie mam zamiaru naciągać państwa (sam nie tak dawno byłem bezrobotny) a jedynie stworzyć miejsce pracy,a jeśli to wypada na kogoś z rodziny kto posiada kwalifikacje i praktykę to jaki przepis tego zabrania ? a jaki sens zatrudniać kogoś np.obcego na staż skoro po kilku miesiącach odejdzie a osoba z rodziny pójdzie z kolei do obcej firmy na staż i sytuacja identyczna..
Muszę się zarejestrować proszę napiszcie jakie pytania jeszcze te babki zadają .bardzo maglują?A jakie papiery zabrać ze sobą może wiecie?