Aha czyli wychodzi na to ze w Ostrowcu jest tylko byle jaka praca za minimum i każdy kto został w Ostrowcu niema planów zyciowych i ambicji, to jest bardzo ciekawe
A czym dla gościa z10:11 jest ambicja? Chciałbym to wiedzieć, bo jeśli pogonią za karierą i poświęcaniem życia prywatnego dla pracy to ja dziękuję. Wolałbym zarobić 2000 netto, pracować 40 godzin tygodniowo i ani godziny dłużej, ale cieszyć się wolnym czasem i realizować swoje pasje, niż pracować z nadgodzinami, przynosić pracę do domu, zarabiać 4000 netto i raz w roku przez 2 tygodnie poleżeć na plaży na Dominikanie, a resztę roku nie mieć czasu pocieszyć się rodziną, hobby i wolnym czasem.
Nie wiem dlaczego ludzie cały czas uważają że aby zarabiać dobre pieniądze trzeba pracować dużo i ciężko, rąbać nadgodziny, zabierać pracę do domu i nie mieć życia prywatnego. Czy 5000 zł miesięcznie za pracę od 8 do 16 lub 9 do 17 to jest jakiś problem dla Ciebie czy może za mało jeszcze płacą? Bo takie pieniądze za taką pracę są praktycznie na wyciągnięcie ręki w dużym mieście dla kumatych ludzi, i nie muszą rąbać nadgodzin, zabierać pracy do domu, a ich life to work balance ma się bardzo dobrze.
To o czym piszesz to jest w Ostrowcu że aby zarobić dobre pieniądze trzeba pracować po 7 dni w tygodniu i po 10 godzin dziennie.
Nie przesadzaj gościu 08:02. Zapewniam Cię, że kumaty i zaradny człowiek w Ostrowcu też zarobi takie kwoty mieszcząc się w standardowych normach godzin. To, że Tobie się to nie udało nie świadczy że wszyscy tak mają. Owszem, dużo ludzi pracuje tak jak piszesz ale nie wszyscy. Nie uogólniaj więc.
Ile osób tyle będzie opinii...Czytając inne watki możemy dojść do wniosków,że miasto wyludnia się.A zatem po co wracać do wyludniającego się miasta?A może z miasta wyjeżdżają tylko nieudacznicy,którzy gdzie indziej świetnie sobie radzą?Zapytajmy się jakie są to osoby?A może wątek pt "czy wyjechać z Ostrowca"byłby właściwy?Podsumowując na pewno młodzież nie zrobi kariery w mieście no a starsi cóż....
Jeśli ktoś sobie poradził na obczyźnie to i tu sobie poradzi a jeśli ktoś czeka na przysłowiowe gołąbki co to same wpadają do gąbki to ani tam ani tu miejsca nie zagrzeje i wszędzie mu będzie żle. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Nieudacznikowi zawsze będzie łatwiej w dużej aglomeracji krajowej lub zagranicznej to pewne ale nieudacznik ani tu ani tam kokosów nie zrobi.Ktoś operatywny nawet w Ostrowcu znajdzie sposób na życie. Ktoś kiedyś powiedział ,że Niemiec to zboże zasieje na skale i plon zbierze.
połowa osób bo zachłysnieciu sie znowu wraca z podkulonym ogonem
Ojej naprawdę? No patrz... kolega był w Ostrowcu tym nieudacznikiem o którym piszesz, odbijał się od firmy do firmy w poszukiwaniu pracy i pewnie długo by się tak odbijał. Ale wyjechał do dużego miasta, po 5 latach pracy w jednej firmie zarabia miesięcznie więcej niż Prezydent Ostrowca. Ale dla Ciebie to cały czas będzie nieudacznik, który w Ostrowcu nie potrafił sobie poradzić, bo nie był wystarczająco zaradny.
Niech sobie zarabia, nikt mu przecież nie zazdrości gościu 08:04. Ja wróciłem do Ostrowca, nawet żonę tu sprowadziłem i żyje nam się bardzo dobrze. Nie każdemu odpowiadają wielkie aglomeracje. Nie potrafię natomiast zrozumieć tych, którzy niby wyjechali a cały czas krytykują tych, którzy tu żyją i pracują. Czasami trzeba wyluzować. Jeśli ktoś mieszka i pracuje w Ostrowcu to znaczy że mu to odpowiada.
Widac ze masz straszne kompleksy i zwyczajnie zazdroscisz ludziom ktorzy zebrali sie i wyjechali w kraj i swiat nie znajac nikogo i niczego i tam ukladaja sobie zycie. Ty natomiast, pan zycia i smierci, wielki operatywny budujesz swoje sukces na lokalnym rynku i z czysta pogarda i brakiem szacunku do innych leczysz swoje malomiasteczkowe kompleksy obrazajac innych nazywajac ich nieudacznikami. Jestes moim idolem, teach me master. Powiedz mi jeszcze jakim to jestem wielkim nieoperatywnym nieudacznikiem, ktory nie potrafil odnalezc sie na rynku (ryneczku) pracy w Ostrowcu.
Kompleksy to masz Ty i to od dawna gościu 09:28. Wyjechałeś, Twoja sprawa. Po co jednak obrażasz tych, którym w Ostrowcu żyje się dobrze i nie chcą wyjeżdżać ? Nie mam żadnych małomiasteczkowych kompleksów, wręcz odwrotnie. Nie lubię dużych aglomeracji, nie odpowiadają mi i dlatego postanowiłem wrócić do Ostrowca. Żyje mi się tu bardzo dobrze wbrew temu co sugerujesz. Nie piszę że jesteś nieudacznikiem czy nie bo tego nie wiem. Nie zniżam się do Twojego poziomu i nie obrażam. Nie odpowiadało Ci życie w Ostrowcu, wyjechałeś i tyle. Żyj sobie gdzie chcesz ale nie obrażaj tych, którzy chcą żyć i pracować w Ostrowcu bo to właśnie takie zachowanie świadczy o kompleksach.
Fajna logika - Ty możesz pisać coś o nieudacznikach, ale jak ktoś coś napisze Tobie to zaraz odwracasz kota ogonem i atakujesz adwersarza że Cię obraża. No piękności :)
Ja nic nie pisałem o żadnych nieudacznikach, coś sobie pomyliłeś gościu 22:48. Cały czas tylko piszę i powtarzam, że jak komuś nie pasuje niech wyjeżdża ale niech nie obraża tych, którzy tu zostają i wiedzie im się dobrze. Nikogo nie atakuję.
To chyba Ty się zachłysnąłeś życiem w większym mieście 09:28 i leczysz swoje kompleksy cały czas obrażając ludzi mieszkających i pracujących w Ostrowcu.
Panowie hola hola ..nie obrażać się tu wzajemnie. Ten co wyjechał a tu był nieudacznikiem a na obczyźnie zarabia więcej od prezydenta -ma rację że tak zrobił i chwała mu za to. Ten co pozostał też ma rację ,że buduje lokalny patriotyzm, z pełnym tego słowa znaczeniu piszę . Nie wolno aby jeden drugiemu dogryzał czy się wyśmiewał .Na pewno w dużej aglomeracji jest zdecydowanie łatwiej a jeszcze łatwiej w Niemczech,Anglii,Kanadzie czy USA. Tam start życiowy dla biednego jest dużo łatwiejszy.Pochwalam każdą osobę ,która dąży ku poprawie żywota swego i swej rodziny.Ten co tu pozostał lub tu wrócił też robi dobrą robotę dla naszego miasta bo ....miasto nie umrze.Jeśłi wyjadą wszyscy młodzi (teoretycznie) to miasto nasze będzie istniało maksymalnie 20-30 lat. To nie bajka co piszę,nie będzie ludzi to najpierw wybierzemy burmistrza zamiast prezydenta a za kilka kadencji będziemy wybierać wójta Ostrowca z prozaicznej przyczyny.Jak się poczuje ten co wyemigrował z Ostrowca a w dzienniku telewizyjnym ogłoszą że miasto umarło śmiercią naturalną nie taką jak Czarnobyl.Wstyd przed sąsiadami jak cholera bo wszyscy wiedzą skąd przybyliśmy. A może kiedyś doczekamy się poważnego inwestora,prawdziwego przywódcy co to miasto ocali od zguby.Wystarczy jedna dobra fabryka czegoś co da ludziom zatrudnienie a po pierwszej poważnej inwestycji przyjdą kolejne i miasto podniesie się z kolan.Tylko poważna inwestycja może nas uratować nie polityka,polityka daje pieniądze i pożywkę tylko politykom.Tylko oni są na pozycji wygranej a naród się zbędnie podnieca.
Trudno nazwać nieudacznikami inżynierów, informatyków czy lekarzy, a to takie osoby głownie wyjeżdzają z Ostrowca i do niego nie wracają. Z reguły są to osoby o nieco wyższym IQ niż przeciętna w społeczeństwie. Mając taki zawód łatwiej się takim osobom odnaleźć w większym mieście, które oferuje znacznie większe możliwości czy to rozwoju zawodowego czy naukowego. Wiadomo na początku w dużym obcym mieście jest ciężej niż w pieleszach u mamusi i trzeba miać naprawdę jaj.. żeby wyjechać, ale jeżeli naprawdę ma się ambicje rozwijać, a nie bawić się w jakieś małomiasteczkowe układziki to tylko tędy droga. Moim zdaniem to do Ostrowca z reguły właśnie wracają nieudacznicy, bez konkretnych umiejętności, nie potrafiący przebić się w tzw realnym świecie, albo osoby wygodnickie - bo rodzice na miejscu, bo do mamusi można wpaść po drodze do domu na obiadzik itp. BTW ciekawe czy Mirosława Bakę , który ostatnio dał recital w Ostrowcu a mieszka w Gdańsku też można nazwać nieudacznikiem - chyba nie.
No kto kumaty i ma trochę więcej IQ w głowie i jakieś ciekawe kwalifikacje to wyjedzie z Ostrowca, bo tam pracy dla niego nie będzie, a inni będą go spostrzegać jako nieudacznika który nie potrafi znaleźć sobie pracy.