Nie
NIE!
Gdzie Ty się włóczysz dziewczyno? Nie jestem dresem ani cyganem, nie wydzieram się na żonę. Czuję się bezpiecznie. Nie jestem patologią tudzież emerytem. Mieszka tu wiele normalnych rodzin.
NIE !!!!!!!!!!!!!!!!!
Zapytaj pana G.
Czy warto? to zależy, jak będziesz miała tu pracę, dach nad głową, to można śmiało wracać. Miasto jest jak najbardziej spokojne i bezpieczne.
Nieeeeeee
Mieszkam tu, nie jest łatwo to fakt,ale Oboje z mężem mamy pracę. Ciężko pracujemy, dziecko chodzi do przedszkola. W przedszkolu tez nie widzę wśród dzieci jakiś zaniedbanych. Patologie są wszędzie. Wydaje mi się tylko, że w malych miejscowościach łatwiej rzucają się w oczy.
nigdy tego nie rób
Ale w jakim fachu? Bo jak ktoś chce się realizować zawodowo np. w Informatyce to o Ostrowcu może zapomnieć.
To miasto zniszczyla nieudolna wladza. Kalomaga szostak i wilczynsky
Wróciłem po nastu latach do Ostrowca i nie żałuję. Pracę mam, nie zarabiam źle, rodzinę, znajomych obok siebie również mam. Wszystko jest w Ostrowcu co potrzebne do życia, a jak nie ma to też daleko nie trzeba jechać by było.
warto wracać jak się ma emeryturę wypracowaną w dużym mieście lub zagranicą
A czym dla gościa z10:11 jest ambicja? Chciałbym to wiedzieć, bo jeśli pogonią za karierą i poświęcaniem życia prywatnego dla pracy to ja dziękuję. Wolałbym zarobić 2000 netto, pracować 40 godzin tygodniowo i ani godziny dłużej, ale cieszyć się wolnym czasem i realizować swoje pasje, niż pracować z nadgodzinami, przynosić pracę do domu, zarabiać 4000 netto i raz w roku przez 2 tygodnie poleżeć na plaży na Dominikanie, a resztę roku nie mieć czasu pocieszyć się rodziną, hobby i wolnym czasem.
ja sobie cenię bardzo to miasto, od prawie 40 lat.. co prawda brakuje bardzo tych tętniących życiem ulic lat 80 i 90 ale ponad zarobki i miejski chaos cenię sobie spokój i brak korków na mieście.. niech każdy sam wybiera
Tylko, że ostrowiecki rynek pracy nie jest z gumy. Idźmy dalej - ile jest firm, które płacą "jak w Warszawie", czy Wrocławiu, Krakowie? Dobrzy inżynierowie po co mają tu przyjeżdżać, żeby walczyć o tę garść dobrze płatnych stanowisk?
Patriotyzm lokalny, sentyment do miasta, ale dla ilu osób z pensją, powiedzmy 10k? To nie jest wynagrodzenie z sufitu dla specjalisty.
Tak z pewnością są, i to są zwykli Kowalscy na pensjach po 2000 netto co tak sobie latają po świecie. Też mi argument z tymi ludźmi, to że są takie jednostki to żadna nowość, prezesi i dyrektorzy mają kasę, ale zwykły szeregowy pracownik firmy nie pomyśli nawet o wycieczce za granicę - no bo za co? A i znajomość języka obcego w Ostrowcu jest zbędna - bo ile firm w Ostrowcu jest z obcym kapitałem, zatrudniających obcojęzyczną kadrę lub posiadająca obcojęzyczny zarząd? Celsa? Weiss? Przejdź się po ulicy w Ostrowcu udając anglika i popytaj wyrywkowo ze 20 osób o drogę to zobaczysz ile odpowiedzi uzyskasz.
Nie interesuję się życiem innych, a to co mi zarzucasz sam stosujesz skoro piszesz o moim życiu ;) Ja jestem zadowolonym i spełnionym człowiekiem, któremu w Ostrowcu żyje się bardzo dobrze i nie zamieniłbym swojego miejsca zamieszkania za żadne dodatkowe pieniądze. Nie muszę też nikogo udawać. To, czym Ty się tak teraz zachwycasz poznałem dawno temu i uwierz mi, to się potrafi znudzić.