Witam. Kilkanaście lat nie było mnie w Ostrowcu. Ostatnio przejazdem zawitałam na 2 dni. Na pierwszy rzut oka zbyt wiele się nie zmieniło. Wieczorem zamiast cyganów dresiarze na każdym kroku. Jeden podpity pogania i wydziera się z tego co wywnioskowałam na własną żonę z dzieckiem. Dość przykry widok. Co mnie dziwi, bardzo ładne kobiety prowadzają się właśnie z takimi łachmytami. Tutaj rodzi się moje pytanie, czy w Ostrowcu jest bezpiecznie? Czy pozostała tu już tylko patologia i emeryci? Mam duży sentyment do tego miejsca, ale czy jest sens wracać tu?
Nie ma sensu. Jest dokladnie tak jak opisalas. Wiekszosc ludzi tu to emeryci a pozostala czesc sama widzisz jaka. Miasto przygnebia - w wolne dni po godz 17 pustki na ulicach, zero zycia. Poza tym ogromne bezrobocie. Nigdy nie zrozumiem tych ktorzy kurczowo trzymaja sie tego miasta a potem narzekaja ze nie ma kasy. Nie wracaj tu. Buduj zycie w miescie z perspektywami potem nie bedziesz zalowac a twoje dzieci beda miec kiedys lepszy start.
Gdzie Ty się włóczysz dziewczyno? Nie jestem dresem ani cyganem, nie wydzieram się na żonę. Czuję się bezpiecznie. Nie jestem patologią tudzież emerytem. Mieszka tu wiele normalnych rodzin.
Masz rację Michu. Zalozycielka watku nie wie co pisze. Ona taka wspaniala?! Jaka patologia w Ostr!? Bez przesady!
Odkąd patologia się porozjeżdżała po UK i innych europejskich miastach w końcu można normalnie wyjść.
Ładne kobiety się z takimi prowadzają bo: łobuz kocha najmocniej ;)
Mieszkam tu, nie jest łatwo to fakt,ale Oboje z mężem mamy pracę. Ciężko pracujemy, dziecko chodzi do przedszkola. W przedszkolu tez nie widzę wśród dzieci jakiś zaniedbanych. Patologie są wszędzie. Wydaje mi się tylko, że w malych miejscowościach łatwiej rzucają się w oczy.
Jak masz jakieś oszczędności to kup sobie działeczkę na trasie Ostrowiec-Sandomierz
Pracę możesz mieć w tamtych okolicach a jak chcesz gdzieś wychodzić to w Sandomierzu życie towarzyskie jest do rana.Zawsze możesz na jakiś większy koncert do W-wy uderzyć. Przecież to nie daleko. Ja tam zrobiłam i od 4 lat mieszkam w pięknym miejscu. Pracę mąż znalazł w Sandomierzu,a w O-cu tyrał za 1800.
Powodzenia.
I bije tez najmocniej. A sasiedzi jak zawsze nic nie slysza. A potem mowia "no dobry byl, dzien dobry mowil, moze czasem za duzo pil tylko"...
Żeby wrócić do Ostrowca to po pierwsze i ostatnie do znaleźć sobie godziwe miejsce pracy,a o takowe w mieście bardzo trudno.Większość mieszkańców pracuje za min.a i o taka pracę bardzo trudno zdobyć.Jeśli chodzi o powrót to raczej na nie!Tutaj brak perspektyw i miasto jako takie nie rozwija się i nie ma na to widoków niestety.Są jakieś tam poczynania o inwestorów itp,ale to daleka droga,niepewna i raczej w najbliższych latach sytuacja w mieście nie ulegnie drastycznej zmianie-ot cała prawda.
Jak najbardziej warto. Ja nie żałuję.
wszedzie jest tak jak opisałas a w koloni patologia gwałci kobiety
Czy warto? to zależy, jak będziesz miała tu pracę, dach nad głową, to można śmiało wracać. Miasto jest jak najbardziej spokojne i bezpieczne.
nie rób tego bo nie warto ,tu cię nic nie czeka tylko jeżeli znajdziesz pracę najniższa krajowa i bieda,chyba,że umiesz ,,kraść"
czytajac te wypowiedzi widac tylko uzalanie ze emeryci ze niema gdzie isc ,niema pracy slabo placa wszyscy zapominaja o jednym ze zycie i warunki ksztaltuja mieszkancy czekamy na prezydent i urzad zeby nam organizowali zycie,amoze sami zacznijmy ,proszac ich tylko o wsparcie placzemy ze mamy 1500zl ,ale na jakoakolwiek propozycje odpowiedz slychac jedna nie oplaca sie
A do czego chcesz tu wracac? Do pracy za - w porywach - 1500 zl i sluchania od wszystkich wokol zebys sie cieszyla ze chociaz taka jest? W ostrowcu zaczyna sie rozwijac lekka patologia, bo ludzie z braku zajecia wieczorami i pracy szukaja zaczepki. Predzej w pape mozna zarobic w Ostrowcu niz w Warszawie czy Krakowie.