Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 68

        Odp.: Czy warto wierzyć w truchło przybite na krzyżu?

        ja wierzę w makaron! a wy go zjadacie! jak tak można barbarzyńcy?

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Czy warto wierzyć w truchło przybite na krzyżu?

          A ja w muchy. Spróbujcie zabić choć jedną to spadnie na Was kara i będziecie wyklęci

          Gość_kufel
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Czy warto wierzyć w truchło przybite na krzyżu?

            Kufel, nie ośmieszaj się człowieku.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Czy warto wierzyć w truchło przybite na krzyżu?

              Czemu nie? Wiara jak każda inna. Są święte krowy w Indiach dlaczego nie może być świętych much?! Zresztą nawet w Biblii napisane że Noe wracał się po muchę więc taka najgorsza chyba nie jest. Zresztą nie o to chodzi. Chodzi o to że jeżeli czyjaś wiara jest inna, zostaje natychmiast odrzucony i wyśmiewany. A uważasz że Twoja wiara jest lepsza? Na jakiej podstawie? Moim zdaniem NIKT nie powinien narzucać swojej ideologii więc zdanie typu "nie ośmieszaj się człowieku" do mnie nie przemawia. Świadczy tylko o tym jak mało otwarty jest człowiek wyrażający taką opinię.

              Gość_kufel
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Czy warto wierzyć w truchło przybite na krzyżu?

                No jeśli bardzo chcesz się ośmieszać to Twoja sprawa. Czy wiara jak każda inna? Hmm, nie powiedziałbym. Możesz sobie wierzyć w co chcesz, tylko jaki to ma sens? Ja nie uważam że moja wiara jest lepsza czy gorsza. Jestem człowiekiem wierzącym, wiara pomaga mi w życiu i jedyne czego nie chcę to aby tacy Jak Ty próbowali ją ośmieszać, a Twój post to właśnie miał na celu. Dobrze wiesz o tym, że nie wierzysz w żadne muchy.

                P.S Aprops much to nigdy żadnej nie skrzywdziłem, szanuję każde życie, nawet to najmniejsze..

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Czy warto wierzyć w truchło przybite na krzyżu?

                  Sam się pogrążasz. Piszesz że mogę wierzyć w co chce ale jeśli to nie Bóg to niema sensu. Powtarzam jeszcze raz. Nie ja jestem założycielem tego forum i NIGDY nie starałem się ośmieszyć ŻADNEJ WIARY. Jeżeli Twoja pomaga Ci w życiu to bardzo dobrze, tylko wyjaśnij proszę, dlaczego pisząc że wierzę w muchy według Ciebie ośmieszam Twoją wiarę. Wiara wszędzie jest taka sama tylko zmieniają się archetypy

                  Gość_kufel
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: Czy warto wierzyć w truchło przybite na krzyżu?

                    Ja Ci odpowiem. Wiara w muchy nie ma sensu - bo tak, bo ON tak napisal. :) Za to wiara w dziadka z siwa broda siedzacego na chmurze i patrzacego co robisz jest jak najbardziej OK! :)

                    I uczciwie piszac - zabiłem setki much klapką i topiąc je w wiadrze w wodą. Sorry. :D

                    Gość_cherubinek
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                    • Odp.: Czy warto wierzyć w truchło przybite na krzyżu?

                      Jak mogłeś !? Zjedzą za to Cię komary !!! :)

                      Gość_kufel
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
                      • Odp.: Czy warto wierzyć w truchło przybite na krzyżu?

                        Nie wiesz gosciu z kim gadasz. Nie lubie sie tu udzielac, ale od komarow prosze sie odczepic. :)

                        Gość_wladca komarow
                        Zgłoś
                        Odpowiedz
                      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 111

                        Odp.: Czy warto wierzyć w truchło przybite na krzyżu?

                        Grabisz se ziooom. Nasze stowarzyszenie komarow, os i szerszeni ma zamiar cie pozwac. Czuj bejbe dystans i nie mieszaj nas do tego pliz.

                        Gość_SKOS
                        Zgłoś
                        Odpowiedz
                  • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 112

                    Odp.: Czy warto wierzyć w truchło przybite na krzyżu?

                    Pogrążasz to się jedynie Ty kufel, w dodatku nie potrafisz czytać ze zrozumieniem słowa pisanego. No cóż, tacy osobnicy tez muszą żyć na tym świecie, taki to już jego urok. Piszesz, że nie starałeś się ośmieszyć żadnej wiary, hmm.. Chcesz mi wmówić, że naprawdę wierzysz w te muchy? To znaczy że co? W jaki sposób w nie wierzysz? Co daje Ci ta wiara? Czy jesteś w stanie publicznie o tym opowiedzieć (nie na forum)? Tak aby każdy poznał Twój wizerunek i Twoją wiarę? No bo chyba się jej nie wstydzisz? Uwierz mi że mogę Ci coś takiego załatwić, jestem otwarty na takich ludzi. Skoro twierdzisz iż Twoja deklaracja wiary w muchy nie była chęcią ośmieszenia ludzi wierzących w Boga to możesz to udowodnić...

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                    • Odp.: Czy warto wierzyć w truchło przybite na krzyżu?

                      Skoro tak twierdzisz - Twój problem. Ze słowem pisanym nie mam problemów, natomiast pokaż mi jedno zdanie gdzie napisałem że Bóg jest śmieszny lub dałem to do zrozumienia. To że napisałem że wierzę w muchy? I co? Mam wolną wolę i mogę wierzyć w co tylko mam ochotę i kiedy mam ochotę. Natomiast zaskakuje mnie fakt jak traktujecie wyznawców innej wiary. Wystarczy mieć innego Boga a wtedy podniesie się wielki krzyk że to wyśmiewanie i godzenie w jedyną i prawdziwą wiarę. Jeszcze trochę i będziecie jak Hiszpanie w xv w. walczący z niewiernymi

                      Gość_kufel
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 82

      Odp.: Czy warto wierzyć w truchło przybite na krzyżu?

      Nic nie przebije pomysłu na dochodowy biznes łebskich Żydów sprzed 2 tys. lat. Zainwestowali niewiele w przedsięwzięcie - stajenka, trochę bydlątek, a marketing szeptany mieli za darmo. Obecnie jest to wielki holding usługowo-finansowy z miliardem wiernych klientów na wszystkich kontynentach. Nieświadomy klient (bo raczej niemowlę mało kuma, co się wokół niego dzieje) już podczas chrztu daje możliwość zarobienia po raz pierwszy holdingowi. Potem dojenie klienta trwa przez całe jego życie; komunia, bierzmowanie, ślub, pogrzeb, a nawet po śmierci klienta firma wciąż na nim przez długie lata zarabia (opłaty cmentarne). Gdy klient zacznie osiągać dochody, holding upomni się o swoją należność; w Polsce jest to średnio 300 zł haraczu rocznie na podstawie konkordatu Wojtyły (6 mld zł dotacji z budżetu : 20 mln podatników). I nawet jak klient wypisze się z holdingu, to i tak haracz z jego podatków będzie przymusowo ściągany nadal - nie ma zmiłuj się. Czy znacie lepszy biznes, w którym nie daje się żadnych gwarancji na spełnienie obietnic [w tym przypadku o życiu wiecznym], biznes, który jest całkowicie poza kontrolą fiskusa (zwolnienie z podatku dochodowego, od nieruchomości, od darowizn, od zbiórek pieniężnych, od opłat celnych). Gdy zdarzy się jakiś niezadowolony klient z kiepskiej jakości usługi (np. pracownik holdingu za bardzo się zataczał przy ołtarzu podczas ślubu), to takiego namolnego klienta odsyła się z reklamacją do tzw. Pana Boga, pod warunkiem, że klient sam sobie ustali jego aktualny adres do korespondencji - co może okazać się jednak trudnym zadaniem

      Gość_Przymusowy emigrant
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Czy warto wierzyć w truchło przybite na krzyżu?

        Brawo ....przymusowy emigrant !!!

        ....oby tylko CHCIELI to zrozumiec !

        Gość_stopa
        Zgłoś
        Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 85

        Odp.: Czy warto wierzyć w truchło przybite na krzyżu?

        No i super wytłumaczone ale spróbuj się sprzeciwić to wszyscy co byli raz do roku w kościele cię" żywcem zjedzą".

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Czy warto wierzyć w truchło przybite na krzyżu?

          emigrant czujesz się dobrze? w obliczu śmierci będziesz wzywał Boga! Pamiętaj!

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 87

        Odp.: Czy warto wierzyć w truchło przybite na krzyżu?

        Wiara ma to do siebie, że się wierzy. Nie trzeba tego widzieć aby weirzyć. Wiara. Definicja tego słowa. Wierzę w coś w kogoś co jest lub ktoś jest przecież. Jak można wierzyć w słońce. Ono jest. My wiemy, że ono jest więc nie można w nie wierzyć , w jego istnienie. Ci którzy widzieli wiedzą a Ci którzy nie widzieli wierzą. Bo na tym polega wiara.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 88

        Odp.: Czy warto wierzyć w truchło przybite na krzyżu?

        Przymusowy emigrancie, nikt nie każe Ci wierzyć. Po co piszesz takie dyrdymały? Obrażasz ludzi i ich wiarę, która niejednokrotnie utrzymuje ich przy życiu i pomaga w trudnych chwilach? Wszystko, co napisałeś jest dla mnie totalną bzdurą, bez żadnego sensu i logiki. Oczywiście to Twoje zdanie a ja i miliony innych osób ma swoje. Ty się śmiesz z nas, my się śmiejemy z Ciebie. Czemu jednak uczepiłeś się tylko naszej religii? Czemu nie podskoczysz tak np do Islamu? Boisz się? No popatrz, taki to z Ciebie cwaniaczek.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
1234689 ... 21222324
Przejdź do strony nr
72 posty w tym wątku zostały wyłączone z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -