Czy w Ostrowcu ludzie robią zakupy tylko w marketach i sieciówkach, nie ma już normalnych sklepów lokalnych przedsiębiorców.
Tak ,ludzie robią zakupy w sklepach o których piszesz,sklepiki osiedlowe to tylko chlebek,bułeczki,mleko.W dni ustawowo wolne od pracy,kiedy to właściciel musi stać za ladą to wtedy ludzie kupują więcej,alkoholu też.W dużych marketach są niskie ceny dlatego małe sklepy nie mają prawa bytu na naszym rynku.
Ci mądrzejsi i zaradniejsi wolą kupować na bazarach, targowicach i w lokalnych sklepach.
Najlepszy jest bazarek na Ogrodach !!
Ludzie kupują tam gdzie taniej niezależnie czy market bazar czy osiedlowy
W tym roku ceny warzyw i owoców tańsze zdecydowanie na bazarze niż w sklepach. No i jakość tych z bazaru o wiele lepsza, to chyba dziecko nawet wie.
16:59 jakość lepsza? Niby cytryny hodują sami ?
w markecie to chociaż panie są przyjemne a w małych sklepach to przeszkadzamy im w czytaniu gazet i piciu kawy, a i ceny też niższe a i jeszcze wybór większy. można wejść , zabrać duzy wózek i pospacerować
Mądrzejsi bo przepłacają? 16:47? Mandarynki w sklepie obok są po 7zł a w markecie po 3zł.
Do supermarketów trafiają odpadki, mówię tu o warzywach i owocach. Mam 30 ha sadów. Sprzedawcy lokalni biorą jabłka lepszej klasy, pomimo, że są droższe. Jeżeli przyjeżdżają z supermarketu w celu dogadania się co do jakości i ceny to powiem szczerze , że towar może być .... byle żeby był w miarę podobny do produktów z malutkich sklepików i bazarów oraz po jak najniższej cenie. Prosty przykład z miodem. Chyba nie wmówicie mi, ze w supermarkecie kupił ktoś dobry, PRAWDZIWY miód. Natomiast już w małych sklepach można taki nabyć. A ostatnio byłem na bazarze. Cena mandarynek 4,50 a w tesco 4 99 ostatnio były. A jakość, to już proszę samemu spróbować. Dziwi mnie styl myślenia Polaków. Niemcy już się nawrócili i puszczają z torbami supermarkety. Ale znając mentalność Polaków to i u nas tak będzie, za kilkanaście lat.... I nie mówcie, że nie macie kasy na lepszą żywność, z normalnych sklepów. Bo skoro tu siedzicie i piszecie na forum, to tacy biedni nie jesteście, nie przymieracie z głodu. Zaraz pewnie się oburzycie, że jak to nie biedni. W sumie to jedzcie sobie produkty z supermarketów skoro chcecie, ale chociaż dla swoich dzieci róbcie zakupy na bazarach i w lokalnych sklepach. Popatrzcie na lekarzy, oni mają pojęcie o zdrowiu i kupują głównie na bazarku albo targowicy. I żeby nie było, jestem sadownikiem a nie właścicielem jakiegoś sklepu czy straganu. Mówię po prostu jak to wygląda, bo sprzedaje towar i do supermarketów i na lokalny rynek.
Również mam sady i mogę potwierdzić to co kolega wyżej pisze. Eksportuję jabłka za granicę. Tam cena jabłek w supermarkecie jest droższa niż na lokalnym rynku, ale jabłka są tej samej jakości co na bazarze czy w warzywniaku. Do Polskich supermarketów, szczególnie do jednego, ale nie ważne, wypychane są warzywa czy owoce gorszej jakości. Wystarczy porównać chociażby zapach, ale jak ktoś nie chce widzieć różnicy, to nie zobaczy.
Wy, sadownicy to jak to produkujecie te wasze owoce i warzywa, przyznajecie się, że macie kiepskiej jakości towar?Śmieszne, bo jak uprawiam działke to na całym polu mam wszystko super.
Uprawiasz działkę, a oni uprawią po kilkadziesiąt hektarów... Czujesz różnicę?
o jakim markecie piszesz? :)
Gość Anna , jak masz może z hektar pola to możesz mieć wszystko super. Ja mam warzywa i jestem z pod Ostrowca. Mam kilkanaście ha i nie da się wszystkiego dopilnować. Mogą się trafić różne choroby czy to warzyw czy owoców.
13.55 to takie produkty z zarazą to się wyrzuca a nie daje do sprzedaży
Gość z 14:19 no właśnie, masz rację, ale tylko teoretycznie. Nikogo to szczerze mówiąc nie obchodzi. Nawet centrali nasiennej od której kiedyś kupiłem sadzeniaki ziemniaka, o jakości....
chyba dawno nie byłeś w Niemczech.