Filozofia to mieć wszystko nie robiąc nic
Powinno być tak, że dochody każdego są upubliczniane. Kto ile zarobił w danym roku i by nie było plotek i niedomówień. Wyobraźcie sobie, wchodzisz na stronę internetową, wpisujesz nazwisko i imię sąsiada i wszystko się wyświetla. Sąsiad może zrobić to samo. Takie rozwiązanie jest w Norwegii i ludziom tam bardzo się podoba. Kto uczciwie dorobił się nie miałby się czego wstydzić, a ten kto nakradł to poniósł by konsekwencje.
Tylko że to byłoby zaproszenie dla bandytów i złodziei to po pierwsze. A po drugie spowodowałoby nienawiść wśród sąsiadów. Ile przyjaźni by się rozpadło ! W Polsce takie rozwiązanie jest niemożliwe, ludzie są zbyt zawistni.
A ta zawiść to nie wynika przypadkiem właśnie z tej niewiedzy o zarobkach innych? Jak Kowalski nie wie na czym Iksiński robi dużą kasę i rozpowiada że pewnie kradnie albo oszukuje ludzi?
Tak tylko że w Norwegii ludzie mają inną mentalność. Nie zazdroszczą jeden drugiemu, że ktoś ma więcej. U nas to by się chyba pozabijali bo jeden z drugim by nie przeżył, że sąsiad więcej zarabia.