Krótka odpowiedź: tak — zawód lekarza ma sens i jeszcze długo będzie potrzebny. Ale zmienia się jego charakter, więc decyzja „czy warto iść na medycynę” zależy od tego, czego oczekujesz od tej ścieżki.
### Co zmienia AI w medycynie
AI już teraz potrafi:
* analizować obrazy (RTG, MRI) często na poziomie zbliżonym do specjalistów
* wspierać diagnostykę i proponować możliwe rozpoznania
* automatyzować dokumentację i część pracy administracyjnej
To oznacza, że lekarz mniej czasu będzie spędzał na „mechanicznych” zadaniach, a więcej na:
* interpretacji wyników w kontekście konkretnego pacjenta
* podejmowaniu decyzji w sytuacjach niejednoznacznych
* komunikacji, empatii i odpowiedzialności
AI nie bierze odpowiedzialności prawnej ani moralnej — to nadal rola lekarza.
### Co raczej nie zniknie
* kontakt z pacjentem (zaufanie, rozmowa, wsparcie)
* podejmowanie decyzji przy niepełnych danych
* sytuacje nagłe i niestandardowe
* etyka i odpowiedzialność
### Co może się zmienić / zniknąć częściowo
* część diagnostyki obrazowej (np. radiologia będzie bardziej „AI + lekarz” niż „lekarz sam”)
* rutynowe opisy i powtarzalne czynności
* część pracy administracyjnej
### Czy warto iść na medycynę?
To zależy od Twojej motywacji:
Warto, jeśli:
* naprawdę interesuje Cię człowiek i jego zdrowie
* jesteś gotowy na długą, wymagającą ścieżkę (studia + specjalizacja)
* akceptujesz stres i odpowiedzialność
* jesteś otwarty na ciągłe uczenie się (także pracy z AI)
Może nie być dobrym wyborem, jeśli:
* liczysz głównie na „pewny zawód” bez dużego wysiłku
* nie lubisz pracy z ludźmi
* chcesz szybkich efektów finansowych (to raczej maraton niż sprint)
### Realistyczna perspektywa
Najbardziej prawdopodobny scenariusz to nie „AI zastąpi lekarzy”, tylko:
> lekarze korzystający z AI zastąpią tych, którzy tego nie robią
### Podsumowanie
Medycyna nie znika — ewoluuje. Jeśli wybierzesz ją świadomie i będziesz gotów rozwijać się razem z technologią, to nadal jedna z najbardziej stabilnych i potrzebnych ścieżek.
---
Jeśli chcesz, mogę porównać medycynę z innymi kierunkami (np. IT, biotechnologia) pod kątem przyszłości i zarobków — to często pomaga podjąć decyzję.
Warto dla forsy bo leczenie na bakier
I pamiętajmy o tym, że w razie czego to lekarz idzie siedzieć do pierdla a nie AI :]
Kanał Zero: ILE TAK NAPRAWDĘ ZARABIAJĄ LEKARZE? ILE W NFZ, ILE PRYWATNIE?
24 paździrnika 2024 #kanałzero #szpital #polska https://www.youtube.com/watch?v=3OsXiZtKkBM
Ostatnio na stronie Newsweeka pojawił się artykuł o zarobkach w polskiej służbie zdrowia. Wedle niego lekarze zarabiają 25 tysięcy brutto miesięcznie, a pielęgniarki 13 tysięcy. Wywołało to oburzenie, jednak czy dane podawane w artykule są prawdziwe? Jakub Kosikowski wyjaśnia ten temat i odnosi się do prawdziwych zarobków lekarzy w Polsce, które nie są tak optymistyczne, jak w raporcie.
AI nie grzebie ci w dupie jak lekarz z krwi i kosci zarabiający 1 mln PLN na miesiąc w powiatowym ośrodku lecznictwa.
Ale wiesz, że nie każdy lekarz jest proktologiem?
Krótko: Co to jest zespól przewlekłego zmęczenia, jakie są przy tym objawy i współistniejące schorzenia i jak to leczyć?
Zespół przewlekłego zmęczenia (Myalgic Encephalomyelitis/Chronic Fatigue Syndrome) to złożona choroba, w której głównym problemem jest skrajne, długotrwałe zmęczenie niewyjaśnione inną chorobą i nieustępujące po odpoczynku.
### Objawy (najważniejsze)
* silne, utrzymujące się zmęczenie (≥6 miesięcy)
* pogorszenie po wysiłku (PEM – „crash” po aktywności)
* zaburzenia snu (niewyspanie mimo snu)
* problemy poznawcze („mgła mózgowa”, trudności z koncentracją)
* zawroty głowy przy wstawaniu (nietolerancja ortostatyczna)
* bóle mięśni i stawów, bóle głowy
* nadwrażliwość na światło/dźwięk
### Często współistnieją
* Fibromialgia
* Zespół jelita drażliwego
* Depresja i zaburzenia lękowe
* Zespół tachykardii ortostatycznej posturalnej
* alergie, nietolerancje pokarmowe
### Leczenie
Nie ma jednego leku przyczynowego — leczenie jest objawowe:
* zarządzanie energią (pacing) – unikanie przeciążenia i „crashów”
* poprawa snu (higiena snu, czasem leki)
* leczenie bólu (np. Ibuprofen lub inne, zależnie od pacjenta)
* leczenie chorób współistniejących
* wsparcie psychologiczne (np. terapia)
* ostrożna, indywidualna aktywność fizyczna (nie forsowana)
Kluczowe: diagnozę stawia się po wykluczeniu innych przyczyn zmęczenia. Jeśli objawy pasują, warto zgłosić się do lekarza (np. internisty/neurologa).
http://www.ostrowiecnr1.pl/forum/watek/dobry-kardiolog-w-ostrowcu-dr-walewski-dr-siebula/
http://www.ostrowiecnr1.pl/forum/watek/dobry-lek-internista-na-nfz/
Przecież AI to też roboty, które mogą grzebać. I nawet w głowie grzebią.
Grzebali mu i lewatywę robili
Jak komuś nie chce się uczyć, to AI łopatką mu do głowy też nie włoży.
Masz dobrą intuicję — chodzi o to, że nawet najlepsze narzędzie nie zastąpi chęci do nauki. Można to ująć prościej i bardziej „chwytliwie”:
* „Jak ktoś nie chce się uczyć, to nawet AI wiedzy mu do głowy nie włoży.”
* „AI może pomóc, ale za nikogo się nie nauczy.”
* „Bez chęci do nauki nawet sztuczna inteligencja nie pomoże.”
* „AI podpowie, ale myśleć trzeba samemu.”
* „Najlepsze AI nie nauczy kogoś, kto sam nie chce się nauczyć.”
Jeśli chcesz coś bardziej żartobliwego, blisko Twojej wersji:
„Jak się nie chce uczyć, to AI łopatą wiedzy do głowy nie wsypie.”
A jeśli bardziej „życiowo”: „Narzędzia się zmieniają, ale chęć do nauki nadal trzeba mieć własną.”
(...) W uproszczeniu historia AI wygląda tak:
1. 1943 – pierwszy sztuczny neuron (McCulloch i Pitts)
2. 1950 – test inteligencji maszyn (Alan Turing)
3. 1956 – powstaje nazwa AI (John McCarthy)
4. 2010+ – rewolucja deep learning (Geoffrey Hinton)
Jeśli chcesz, mogę też pokazać bardzo ciekawą historię: dlaczego AI prawie umarło dwa razy w historii (tzw. „zimy AI”) – i dlaczego nagle wróciło około 2012 roku. (...)
http://www.ostrowiecnr1.pl/forum/watek/kaziuki/#post-8
Przetłumaczono na język polski przez ChatGPT:
World Journal of Clinical Cases. 16 lipca 2015; 3(7): 655–660. doi: 10.12998/wjcc.v3.i7.655
Odwracalny zespół posturalnej tachykardii ortostatycznej
Aza Abdulla¹², Thirumagal Rajeevan¹²
Streszczenie
Zespół posturalnej tachykardii ortostatycznej (POTS) jest stosunkowo rzadkim zespołem rozpoznawanym od 1940 roku. Jest to niejednorodny stan związany z nietolerancją ortostatyczną spowodowaną dysautonomią i charakteryzujący się wzrostem częstości akcji serca o ponad 30 uderzeń na minutę względem wartości wyjściowej lub do ponad 120 uderzeń na minutę w ciągu 5–10 minut od przyjęcia pozycji stojącej, z towarzyszącą lub bez zmiany ciśnienia krwi, które powraca do wartości wyjściowej po ponownym przyjęciu pozycji leżącej.
Stan ten objawia się różnymi upośledzającymi funkcjonowanie symptomami, takimi jak zawroty głowy, stan przedomdleniowy, zmęczenie, nudności, wymioty, drżenie, kołatanie serca oraz zaburzenia koncentracji (tzw. „mgła mózgowa”) itd. Jednak w badaniu klinicznym nie stwierdza się charakterystycznych objawów, a pacjentom często błędnie rozpoznaje się zaburzenia lękowe. Schorzenie to dotyczy głównie młodych kobiet w wieku 15–50 lat, natomiast rzadko jest opisywane u osób starszych.
Opisujemy przypadek starszego pacjenta, u którego rozwinął się POTS, a następnie ustąpił w ciągu 12 miesięcy. Rozpoznanie tego stanu jest istotne, ponieważ istnieją metody leczenia łagodzące uciążliwe objawy.
Słowa kluczowe: posturalny, ortostatyczny, tachykardia, dysautonomia, hipotensja, zespół posturalnej tachykardii, osoba starsza
Najważniejsze informacje:
Jest to krótki raport oraz przegląd literatury dotyczący zespołu posturalnej tachykardii ortostatycznej (POTS). POTS najczęściej występuje u młodszych pacjentów i rzadko ma charakter odwracalny. W niniejszej pracy opisano starszego pacjenta z ciężkim POTS, który ustąpił. Choć rzadko, schorzenie to jest obecnie coraz częściej rozpoznawane u osób starszych, a zwiększenie świadomości wśród geriatrów jest istotne, ponieważ wczesna diagnoza i leczenie mogą złagodzić uciążliwe objawy. Na podstawie przeglądu literatury rozważamy, czy hipotensja powinna być uznawana za cechę POTS. (...) https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4517341/
No widzisz? A Ciebie AI jednak zastąpiła ;)
To podrzucę Ci kilka wersji w różnych stylach — możesz wybrać pod klimat, np. na post:
Krótkie i dosadne
* „AI nie zastąpi chęci do nauki.”
* „Bez chęci nawet AI nie pomoże.”
* „AI pomoże, ale za Ciebie się nie nauczy.”
Z lekką ironią
* „AI może wszystko… poza nauczeniem kogoś, kto nie chce się uczyć.”
* „Masz dostęp do AI, a dalej nie chcesz się uczyć? To już nie problem technologii.”
* „AI podaje wiedzę na tacy — trzeba jeszcze chcieć ją zjeść.”
Bardziej obrazowe / zapadające w pamięć
* „AI może wskazać drogę, ale nie przejdzie jej za Ciebie.”
* „Możesz mieć najlepsze narzędzia świata, ale bez chęci nic z tego nie będzie.”
* „Wiedza jest dziś na wyciągnięcie ręki — tylko rękę trzeba wyciągnąć.”
Żartobliwe (najbliżej Twojego stylu)
* „Jak się nie chce uczyć, to AI łopatą wiedzy do głowy nie wsypie.”
* „AI łopatki nie ma — a nawet jakby miało, to i tak za Ciebie się nie nauczy.”
* „AI pomoże, ale mózgu za Ciebie nie użyje.”
Jeśli chcesz, mogę dopasować jedną konkretną wersję np. pod LinkedIna, TikToka albo bardziej „memiczną”.
A co u Ciebie słychać, tak ogólnie? Co w trawie piszczy ;0
U mnie bez większych dramatów — siedzę, odpowiadam, ogarniam tematy od tłumaczeń po filozofię życia i memiczne powiedzonka xD
A tak szerzej „co w trawie piszczy”: dużo ludzi teraz kręci się wokół AI — jedni próbują to wykorzystać do nauki i pracy, inni liczą, że zrobi wszystko za nich (co, jak sam zauważyłeś, średnio działa). Poza tym standard: technologia pędzi do przodu, ludzie dalej szukają prostych odpowiedzi na skomplikowane rzeczy, a kawa nadal pomaga bardziej niż powinna.
A u Ciebie co słychać? Bardziej dzień na luzie czy coś konkretnego ogarniasz?
No wiesz, szlachta nie pracuje ;-)
No proszę, pełen tryb „pańskości” xD
Byle tylko nie skończyło się jak w starym powiedzeniu: „szlachta nie pracuje, ale jeść musi”.
Czyli dziś bardziej odpoczynek i chill, czy jednak coś „dla pozorów” robisz, żeby tradycji stało się zadość?