wylewanie szamba do rzeki i nawadnianie sobie pola wodą z tejze rzeki? Jak to wygląda i czy są jakieś kary? Ciężko to pewnie udowodnić, ale powiedzcie czy anonimowo można i gdzie zgłosić takich ludzi. To trwa wiele lat. Mieszkam w Ostrowcu a sprawa dotyczy małej wsi w innym województwie , gdzie mieszkają moi rodzice.
Szambo do rzeki to na policję zgłaszać od razu
Zagrożenie czerwonką . Sanepid na pole sciągnąć .
Po szambie im wszystko piękne i duże pewnie rośnie, na sprzedaż. Bleee.
nie nie sanepid sie nie bedzie w gownie babrał - łatwiej jest ganiać rodziców za brak trujących szczepień
na policje sie to zglasza ona z tym zrobi porzadek i nie czekaj tylko dzwon
nawet anonimowo Zglos
Chcesz donieść na rodziców? Wstydź się. Lepiej im wytłumacz.
czytaj ze zrozumieniem
Pozdrawiam sąsiada- ale zawzięty- jak sam gryźć już nie może to zakapuje
wylewanie szamba jest z gory karane prosze zglosic
9:27 nie jestem sąsiadem, mieszkam od nich ponad 100km a gdybym była ich sąsiadem to bym to zgłosiła dawno, bo miałabym dowody. Swoją drogą jeśli popierasz takie rzeczy o pewnie problemem dla ciebie nie jest, że wywożą śmieci do lasu, a plastikiem rozpalają w piecu, a nawet opony zwozili stare i nimi palili. Mieszkaj sobie koło takich a zmienisz zdanie. Moja mama prania nie może sobie wywiesić jesienią, a i latem palą, żeby się umyć. Jak byłam mała to prali w rzece, kradli co mogli sąsiadom, tzn ojciec a później syn się wciągnął. Teraz ciągną wodę na kilka ha z rzeki. Czy szambo wylewają, nie wiem, wiem, że kilka lat temu rura była wprowadzona do rzeki. No i fakt, oni to sprzedają przecież na skupach. Ja niestety nie toleruję takich zachowań ale nie mam żadnych dowodów, gdybym miała zrobiłabym to dawno i niekoniecznie anonimowo.
szczyn 22:30 wiedziałam, że głupi jesteś ale nie wiedziałam, że aż tak.
Czyli właściwie wiesz że podlewają pole wodą z rzeki. Jak będziesz miał dowód że wywalają szambo do rzeki lub palą oponami, a "rozmowa z ekologami" nie pomaga zgłaszasz. Złapani na gorącym uczynku się nie wywiną a klepanie na forum publicznym nic nie da, chyba że jest to forma "rozmowy z ekologami" czytającymi to forum.
jak widac rure do rzeki to juz jest dowod
chamstwo, zacofanie i pazerność
tą rurę widziałam kilka lat temu/ Częściej rodzice są u mnie niż ja u nich a jak jestem na wsi to i u nich wiecznie biesiady i nie da sie am nic zovaczyć. Ja myślałam, ze wody z rzeki pobierać też nie można w takich ilościach. Cóż, nie znam się. Rodzice nic nie nagrają, oni ledwie tel. komórkowy obsługują a i tak wolą jak dzwonimy na stacjonarny.