Sądzę, że 3/4 biorących emeryturę górniczą pod ziemią nie pracuje.
I o tych pewnie przedmówca mówi i ma rację.
Sami dołowi górnicy wypowiadali się n/t ostatnio.
Wystarczy poczytać o związkowcach i pogadać z górnikami jesli będzie okazja.
Jak wszyscy będą pracować "na czarno", to ciekawy jestem kto Wam będzie płacił emeryturę - nawet niewielką?
Chodzi właśnie o to, że potrzebne są zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych, tak żeby ludzie nie uciekali w szarą strefę. Tak jak napisał wyżej @Człowiek obecny system to błędne koło. Składki są zbyt duże, więc ludzie różnymi sposobami uchylają się od ich płacenia. ZUS ma coraz mniej kasy, więc rząd wymyśla wyższe obciążenia i inne głupsze rozwiązania jak podnoszenie wieku emerytalnego albo zabieranie ludziom ich własnych pieniędzy z OFE ( w tym momencie przestałam widzieć sens w płaceniu składek). A ludzie dalej uciekają od tego chorego systemu. I pieniędzy w ZUS-ie będzie coraz mniej.
jak kazdy bedzie mial takie podejscie co nas czeka w tym kraju ?
Legalne "Biznesy" tak...szczególnie widać w mieście, ile lokali do wynajęcia,nawet kioski Ruchu....'legalnie" przestają prosperować.A dlaczego?Bo maja "legalnie" za duże koszty utrzymania-proste..,a popyt to już osobna sprawa...))Wniosek-płacić legalnie i bankrutować?O to chodzi?
Czy pracować legalnie? Myślę, że tak, bo w razie czego dzieci dostaną (chyba) jakąś rentę. Co do płacy to mam na przykład znajomą, regularnie dostaje podwyżki i premie. Zawsze prosi, żeby na papierze zostało minimum a reszta "pod stołem", bo jak to ona mówi: "mam dość płacenia na pasożytów, alimenciarzy, księży i resztę tej hołoty".
I ja się z nią zgadzam.
Jak dla mnie nie opłaca się pracować legalnie . Już pięć lat temu i trzy miesiące podjąłem decyzję , że nie będę płacił zusu - zawsze byłem na własnej działalności .
Systematycznie odkładam tysiąc złotych na konto w ramach tego co powinienem zapłacić do zusu . U pracodawcy , któremu świadczę swoje usługi też dogadałem się i podzieliliśmy się pieniędzmi , które zostają mu w kieszeni w wyniku obciążeń związanych z utrzymaniem mojego miejsca pracy , więc relatywnie zarabiam też więcej . Decyzję swoją podjąłem z czystych kalkulacji i w sumie z tego , że tak na prawdę wszelkie wizyty u lekarza i tak wykonuje się prywatnie , bo wszyscy znamy jak nasza służba zdrowia wygląda . Przy ubezpieczeniu na życie opłacam sobie ubezpieczenie szpitalne . Dzieci mam ubezpieczone przy żonie , która na (nie)szczęście pracuje w budżetówce , ale tu obalę chyba legendę , bo jej wynagrodzenie jest na poziomie najniższej krajowej . No cóż mam 40 lat , więc jeszcze trochę lat pracy mnie czeka . W chwili obecnej na koncie mam już odłożone 63 tysiące złotych - to jest kwota uzbierana po tych pięciu latach i trzech miesiącach nie płacenia zusu . Załóżmy , że czeka mnie jeszcze 20 lat pracy , więc uskłada się jeszcze kolejne 240 tys czyli razem mamy 300tys . Nie sądzę , żeby moje pokolenie żyło dłużej jak 70 lat w co szczerze wątpię , bo przy dzisiejszym tempie życia może być to zdecydowanie krócej . Jednak zakładając 10 lat mojej "emerytury" będę sobie wypłacał po 2500 pln . Zus nigdy nie da mi takiej kwoty , a poza tym jeśli umrę to najważniejsze , że te pieniądze zostaną do dyspozycji mojej żony i dzieci . Pozdrawiam
Przy tego typu kombinacji jaką wykonuje "gość piotr" można zastosować ciekawy wymyk w razie naprawdę prawdziwej choroby . Chodzi o to , że w przepisach jest 7 dni na zgłoszenie własnej działalności i może to za ciebie zrobić którekolwiek biuro rachunkowe , więc uważam , że to jest dość ciekawe wyjście odnosząc się wypowiedzi z 14:51 .
W momencie wypłaty rząd zabiera nam ok. 50% tego co realnie wypracowaliśmy, do tego kolejne 23% tego co zostało nam z wypłaty zabierają nam gdy robimy zakupy... Oczywiście, że nie opłaca się pracować legalnie...