Każdy ma swoje wady,przyzwyczajenia, ale chodzi mi o to gdzie są tacy którzy mają po prostu dobre serce..Uwierzcie mi że osoba po 20, bliżej 30 co prawda potrafi zrobić z człowieka wrak emocjonalny..przeszłam to na własnej skórze, teraz nawet 20+ nie można znaleźć kogoś normalnego..A co do tych po 30, tak tylko jedno.
Nie wrzucaj wszystkich do jednego "worka", tylko dlatego, że dotychczas miałaś złe doświadczenie. Ale zapewne Ci (jak sama ich nazwałaś) o "dobrym sercu" nie zwracają twojej uwagi :) i nie chodzi i tu o wygląd aby była jasność:)
Niee! Nie wrzucam, wierzę że są jeszcze dobrzy ludzie płci męskiej. Tak tak wiem, łobuzów bardziej lubimy,są bardziej interesujący takie to wszystko skomplikowane :)
Eeeee nie ma tu nic skomplikowanego - My kobiety potrafimy stwarzać komplikacje w sytuacjach nieskomplikowanych ;/ kurde...
Ja mam dobre serce, tak przynajmniej ktoś mi ostatnio powiedział, ale czy to dobrze i czy warto je mieć to bym dyskutował...
Facetom chodzi tylko o to żeby mieć kobietę do seksu . to dla nich najważniejsze jest.
Nie gadaj głupot ;)- nie posądzajmy tylko mężczyzn o to...sex to sex - identycznie ważny zarówno dla kobiet jak i mężczyzn - to normalna potrzeba.
Nieprawda , kobieta bez seksu może się obejść latami , a facetom sperma od razu do głowy bije i bez kobiet dziwaczeją
jakas w tym prawda jest. Ale ktoś ma mniej temperametu ktos wiecej, moze byc tak że kobiecie bardziej zalezy, a raczej bardziej chce tego. Bo odczuwa wieksza potrzebe czasem wiecej niz mezczyzna:)
Natury nie oszukasz - kobiety też czasem powinny umieć nazwać "rzecz po imieniu" - kurde ..... jakiś tam XXI wiek czy coś?
Komuś tutaj na pewno coś bije do głowy sądząc po wypowiedziach :P
ja już się przejechałam na takich jak ty fajny_30 mówił, że ma dobre serce a jakże, mówił że kocha a na boku szukał innej, dobrze, że się zorientowałam w porę, bo by dalej ściemniał wykorzystywał, ale takie narcyzy jak ty, co to się wychwalają jacy to oni dobrzy nie są,to już nie ze mną takie numery, takie 30tolatki to nauczyli się ściemniać i to z premedytacją, mówi co innego a myśli co innego, żal, popieram przedmówczynię, że jeśli już szukać to jakiegoś 26 latka, który myśli poważnie, w głowie ma już poukładane, to jeszcze z takim związek można spróbować budować
No ciekawe, wszystkich kawalerów po 30 spotkałaś i wiesz że zależy im na tym jednym tylko i wyłącznie. Śmiem wątpić. Tyle razy się spotykałem z dziewczynami i jakoś nie proponowałem im nigdy nic zdrożnego. Tu na forum to wypisują te najlepsze ciacha z całego naszego okręgu. No ciekawe czy wy jesteście takie klarownie czyste. Większość to rozwódki albo panny z dziećmi odreagowujące swe frustracje na forum.
Skoro trafiają się wam tacy źli meżczyźni to po co z nimi jesteście. Nie pasuje, gość robi aluzje to mu dziękujemy i cześć. Nad czym się tu zastanawiać. Ale wy też jesteście wygodne, chcecie żeby się ktoś wami zajął i pomógł wychować czyjegoś bastruga.
Jest mi niezmiernie przykro że masz tak zamknięte pojęcie o świecie i ludziach. Widać sprawdziłaś już wszystkich 30 latków w tym mieście i masz niezłą próbę, na której wysnuwasz swoje oceny. Twoja sprawa, Twój problem. Ja Cię nie będę przekonywał że jest inaczej, nigdy żadnej dziewczyny nie oszukałem w sposób który opisujesz, a wręcz przeciwnie to one mnie oszukiwały. Czy 30 czy 26 lat może mieć tak samo poukładane i tak samo powalone w głowie, więc takie uproszczenie to zwykłe generalizowanie i tłumaczenie przed samym sobą z porażek życiowych.
I oczywiście bez masturbacji w dodatku?
Takie czasy - masz miękkie serce - musisz mieć twardą dupę ;) Nie od dziś wiadomo, że tymi spokojnymi i rodzinnymi facetami kobiety z reguły się nie interesują i wolą "łobuzów" hehe ;)
Był taki dobry chłopak, ale kobieta go zraniła i teraz woli jeden rodzaj miłości :)
Wszystko działa w dwie strony zarówno kobietki jak i faceci :)
dobry tekst - pozdrawiam
chyba muszę zacząć bronić męskiej strony. przytoczę tu słowa Pana bloggera. anonimowego z anonimowego bloga :
"Na wstępie kilka słów o sobie: Znudzony, wkurwiony Tatuś po 30, którego po 11 latach małżeństwa życie zaszufladkowało jako maszynkę do zarabiania pieniędzy bo na więcej poza niekończącym się fochem nie ma co liczyć, no chyba, że żebrząc. Ileż można stawać na głowie i ciągle trafiać na kobietę śpiącą tyłkiem do ściany – przykre, ale jakież pospolite. Jakkolwiek depresyjnie by to nie brzmiało nie jest to próba użalania się nad sobą, o to to nie :D. Nieudacznik życiowy to na pewno nie ja, mam swój honor, pasję, hobby i dającą satysfakcję pracę. Jesienna deprecha i każda inna jej forma raczej mnie omija, bo potrafię cieszyć się z życia.
Nie zanudziłem wystarczająco ? :D. Wiem to nie kółko wędkarskie z zalewaniem robaka :D. Ja tam swojego preferuję od czasu do czasu zakisić :D, także teraz od frustracji do dewiacji: Nie będę tutaj strugał nie wiadomo jakiego macho bo to raczej trąca dyskotekową żenadą pokroju, kto nie bucha ten nie rucha. Nie będzie to żadnym odkryciem, że jak każdy normalny facet w tym wieku lubię spenetrować całą mapę kobiecego ciała w trybie spacerkowym jak i w od czasu do czasu w sprincie :D. Z doświadczenia wiem na pewno, że największym moim fetyszem jest spełniona kobieta leżąca obok prosząca o więcej."
czy są jeszcze mężczyźni o dobrym sercu? pewnie gdzieś są, ale zajęci lub jeszcze się nie urodzili. jak rozumiem "mężczyzna o dobrym sercu" mówi, słucha, rozumie a nie tylko "tak kochanie" lub "nie kochanie" lecz z przewagą tego "tak" ;-) a znami facetami tak bywa że trzeba czasem wykazać własną inicjatywę i zapytać np co o tym sądzisz? jakie jest Twoje zdanie? i już jest dialog i chłop zaczyna mieć serce
traktujcie mój wpis z lekkim przymrużeniem oka bo taki jest jego cel. rozmawiajmy a nie tylko kłócmy się. teraz to wiem i ja. całkiem od niedawna...