bardzo dobrze niech sie wroca czasy niewolnictwa i niech wala baby po lbie!!!!
WOW, ale się pocieszacie. Nie pracowałam 6lat, zajmowałam się tylko domem, dzieckiem i ogródkiem a mąż po pracy we wszystkim mnie wyręczał, bo uważał, że ciężko haruję. Śmieszyło mnie to, ale korzystałam z pomocy. Szukałam pracy bardzo długo i nawet z mgr miałam szansę tylko na bycie sklepową a to nie dla mnie. Od kilku lat prowadzę własną dg i jestem szczęśliwa, że mąż nie wygonił mnie po macierzyńskim do pracy a zajął się nami i zarabiał tyle, żebym miała dom, auto ciuszki jakie chcę. Gdybym wtedy jak większośc kobiet w małych dziurach zaczęła pracę na kasie zapewne tak by zostało. Tak więc cieszę się, że mam zaradnego męża i tak, jestem żoną męża, mimo, że dziś nie najgorzej zarabiam. Nigdy nie krytykuję tych, które wybrały razem z meżem, że zajmą się dziećmi a moje kuzynki, które zasuwają fizycznie bo inaczej na podpaski by nie dostały ciągle krytykują swoją bratową, że nie pracuje. Coś Was jednak uwiera, że tak piejecie z nienawiści do tych siedzących w domach i nie uwierzę, że rozwojem jest dla was praca na kasie.
12:17 niewolnictwo jest, nadal są kobiety, które musza w domu odbębnić 100% i lecieć do pracy a mąż przepije swoją pensję. No i niewolnice jeszcze udają, że im dobrze, bo się spełniają będąc konserwatorem powierzchni płaskich.
W zyciu nie chcialbym byc bezrobotna noszona na rekach!!! Jestem pracujaca ,szcesliwa kobieta a nie zona swojego meza. Pewnie zaraz sie tu odezwa zyczliwi ze pewnie zdradzana, zaniedbana , popychadlo utp itd. Ale mnie to nie obchodzi. Dobeze ktos napisal ze kobiety nie po wywalczyly sobie prawo do glosowania i rownouprwnienie zeby teraz to zaprzepascic. Jesli niektorym kobieta to odpowiada super. Mnie nie. Pracujemy oboje i oboje mamy równy podzial obowiazkow w domu.
Jak to nie pracować? Nic nie umie czy dwie lewe ręce ma?
Pewnie wygodna i tyle, no a pedagogika to tyle co lo, już lepiej mieć zawodówkę. Każdy da radę na kasie czy sprzątać może.
Jak ktoś jest szczęśliwy to raczej, a nawet na pewno o tym nie pisze.
Czyli wg Ciebie w internecie wypowiadają się tylko nieszczęśliwi???
Ja uważam, że rzeczywiście gość wyżej ma rację. Wypowiadają się wszyscy ale jak ktoś pisze "piękna i szczęsliwa" tzn, że jednak kompleksy, więc i z tym szczęściem, jeśli go mam to się nim cieszę a nie podpisuję "szczęśliwa". Tak samo z bogatymi, bogaci zawsze mówią, że nie stać ich na wszystko, ci biedniejsi z kompleksami opowiedzą bajki, dodadzą zer na koncie byleby podleczyć samopoczucie.
A dlaczego sie o tym nie pisze? Czyzby tylko sfrustrowani sie udzielali na forum? Jak sie jest szcesliwym to sie o tym nie mówi?nie pisze? nie okazuje? Zakazane czy o co chodzi?
Nie wyobrażam sobie żeby do 30-ki nie pracować.
To jakiś leser do potęgi a nie kobieta.
Nie rozumiem takich.
Co ona całymi dniami robiła przez 5 lat?
W wieku 24-ech lat była już po studiach.
Rozumiem te co mają dzieci,nie mają z kim zostawić,ale bez dzieci i nic tylko siedzieć w domu a po południu pewnie po mieście za chłopem jakimś lukała.
Oj biedny będzie ten chłopina którego złapie taka.
Oj biedny i niczego w życiu się nie dorobią nigdy
Aleś córcie wychowała.
Teraz dopiero przejrzałaś na oczy? Za późno!
Makolągwo 20:58 autorka pisze, że mieszkają razem z chłopakiem i on zarabia, więc swoje żale w buty sobie włóż.
Mieszkają razem w mieszkaniu jej rodziców i rodzice opłacają wszystko. Akurat chciałby jakiś utrzymywać taką lafirynde bezrobotną, chyba że jej rodzice jeszcze jego utrzymują to z nią se używa i tyle.
Jak to co można robić?
Spać do 11-tej. Wstać,zjeść co mamusia przygotuje,wymoczyć broszkę i pod zakład pracy iść i czekać na chłopa,a potem biegiem do niego i do łóżeczka.
Tylko skutki hm...brzemienne i nie tylko ją będzie trzeba utrzymać ale i potomstwo tak jak u tej naszej ala anielci.
Jeśli ja dobrze zrozumiałam to jej rodzice za wszystko płacą. Co za pasożyt, 30 lat!
Czytam te wszystkie wpisy i w głębi duszy wiem, że mają rację Ci co krytykują. Ale drugiej strony- mieć jedno dziecko i nie zapewnić mu tego, czego się samemu nie miało.. dodam, że mąż myśli tak jak większość, że miarka się przebrała. A chłopak pomieszkuje u nas, za wszystko nadal płacimy my.
Mąż ma absolutną rację miarka dawno się przebrala.
Skoro córka jest na tyle dorosła aby pomieszkiwać z chłopakiem powinna umieć na siebie zapracować.
A Ty Mamo skoro naprawdę chcesz Jej pomóc dawno powinnaś odciąć pępowinę,ponieważ robisz Jej ogromną krzywdę.Zamiast podawać Jej gotową rybę,podaj wędkę,niech wreszcie nauczy się szanować pieniądze ,które sama zarobi.
Pewnie mama bloga przeczytała o tej pannie co złapała na brzuch i kredyt i się przestraszyła że córcie też taki los spotka jak tą blogowa Anielę.
Żeby tylko nie założyła działalności bo jeszcze długi będziecie musieli za nią spłacać jak za tamtą a oni jedyne co będą robić to rozmnażać się jak tamci hehehe.
I trzeba włazić byle jakiemu faciowi w cztery litery żeby córci nie zostawił bo porządny to nawet na takiego lesera nie spojrzy.