Buc zawsze będzie żonkę kochał ? Ano jak się odkocha biedunio i zachowa w innej laseczce dalej żonkę będzie utrzymywał ?
a ładna jest?
Moim zdaniem powinni bo nie każdy musi przecież się czymś zajmować są różne sposoby spędzania wolnego czasu. Mam znajomych co jedno emerytura drugie renta socjalna a jeszcze darów z MOPSu dostaną coby mogli nie tylko siebie obżywić i tak ciągną. Co do pedagogiki to szkoda że nie skończyła ekonomii toby znalazła podobnego mężusia na uczelni albo złapała na dziecko założyliby firmę sami zatrudnili innych - przy tej sytuacji i bezrobociu lecieliby jak muchy do wiadomo czego i po drodze doktoracik - uczelnie same zaproponują etaty. Tylko trza pojeździć raz na ile po Kielcach itp chyba że się dorwie z jeden wykład na lokalnej uczelni. I jak już jest firma, doktorat i wykłady na uczelni a nóż na promotora dadzą to jeszcze lepiej to jeszcze w wolnym czasie się startuje do partii, sejmiku czy innego politycznego bajora i kasa leci i wtedy się patrzy na tych co w pocie czoła noszą towar albo siedzi na kasie pogardliwie. Ale to trzeba mieć szczęście tak jak dostać robotę w biurze rachunkowym jak inna moja znajoma po 5 latach poszukiwań. A z resztą te wszystkie ekonomie pedagogiki i politologie to pokrewny syf.
Gość pokemon bardzo się mylisz. Żeby założyć firmę, prowadzić działalność gospodarczą to trzeba być osobą inteligentną,zaradną i przede wszystkim pracowitą.
Taka panna co do 30-ki robotą się nie splamiła to nawet jak by jej rodzina kasę dala na rozkręcenie biznesu to i tak splajtuje w pierwszym roku i jeszcze długów narobi.
Do biznesu trzeba mieć głowę na karku a nie lewe ręce i we łbie siano.
Zgadzam się z gościem 22:16. No chyba, że rodzice jeszcze zatrudnią specjalistę do spraw ekonomii, który za nią biznes będzie prowadził.
Zostać specjalistą do spraw ekonomii łatwo wystarczy skończyć magisterkę z tego kierunku i jest. Potem już tylko bardziej ogarnięty mężuś ze studiów co pomoże z biznesem, firma, doktorat, wykładanie i trochę kariery politycznej w lokalnym sejmiku itp a z tym nawet najbardziej tępa sobie poradzi. Taką ekonomię skończy każdy podobnie jak te wszystkie administracje, marketingi, zarządzania, politologie czy inne tego typu patologie. Tylko trzeba mieć kasę.
No i takich mamy specjalistów od siedmiu boleści. A reszta pedagogów bezrobotna bidę klepie.
18:53 nie wziąłeś jednego pod uwagę,jeżeli trafi się jej taka sama oferma życiowa z"kupionym"magistrem?
To nie pomoże nic,bo nawet do kombinowania trzeba mieć trochę chęci i sprytu.
I skończą tak jak nasza blogowa anielcia; na tacy dostali dotacje i zamiast pilnować firmy to pilnowała chłopa i łóżka. I co? Po kilku miesiącach zostały tylko długi do spłacenia.
Potem domy,samochody,firmy takie mają ale tylko w marzeniach i to nigdy nieosiągalnych.
Jedyne co mają to rogi do nieba,wegetacje przy rodzinie i pocieszanie się na forum oraz plucie jadem na tych pracowitych co mają w/w. a osiągnęli to swoją pracą,zaradnością.
10:56 a kim jest Anielcia? Ja nie pracuję i mam rogi... Cóż, wróżko, zasuwaj ??na ścierce. Ja póki co zastanawiam się w co zainwestować, bo sprzątać czy siedzieć na kasie nie planuję. Dodam, że mąż też wcale tego nie chce. On chce, żebym była szczęśliwa, a szczęśliwa mogę być robiąc to co lubię a niestety sprzątać nie lubię ale muszę w domu a na kasie... No nie dałabym rady. Pozdrawiam.
Ty jesteś nie teges chyba 11:10 . Mężuś rogi ci przyprawia a chce żebyś była szczęśliwa.
No no dobrze ktoś napisał że ci co nie pracują to cofają się intelektualnie.
A może taki 'kochający"ten mężuś że dla tego twojego szczęścia seks z inna uprawia żeby cię nie forsować . Masakra kto tu pisze?
Nie możecie utrzymywać dorosłej córki bo robicie jej tym krzywdę. Ja jak studiowałam w Warszawie akurat tą wyśmiewaną przez wszystkich psychologię dorabiałam sobie w weekendy pracą w barze, gdzie z napiwków po 2 dniach byłam w stanie cały tydzień kupować sobie jedzenie. Może nie miałam ekstra ciuchów i przyjemności ale udało mi się odciążyć rodziców, tak żeby mogli pomagać więcej mojemu rodzeństwu. I jakoś dałam radę. Dzisiaj nie wyobrażam sobie, żeby miało być inaczej. Życia się nie nauczy człowiek, który nie pozna co to znaczy liczyć w kolejce do kasy pieniążki jak się kupuje chleb. Pozdrawiam i więcej zdecydowania życzę mamie.
Brawo zgadzam się w 100%-rodzice nie powinni utrzymywać dorosłej córki,ponieważ robią z niej kalekę życiową.Co innego pomagać od czasu do czasu a co innego utrzymywać.Zastanówcie się co ona zrobi jak was braknie.Dlatego coraz częściej slyszy się o tym,że rozpuszczone pannice które uważają że wszystko im się należy szukają sponsorów i zwyczajnie się sprzedają,pomimo tego że niejednokrotnie rodzice oddają im wszystko co mają.Takie osoby nie nauczone prawdziwej pracy nie uszanują niczego,uważają że wszystko dostaną podane na tacy i ciągle im mało.
A potem to rodzicom pozostaje ogromny wstyd za to jak wychowali córkę.
Mamy pokolonko co wszystko się należy i nawet sponsor mile widziany .
Pokolenie zdrobniale bo to co teraz reprezentują niektóre dziewuchy to po prostu żenada. Łazi taka pod 30-chę snuje sie bez celu i łypie oczami żeby tylko upolować jakiegoś jelenia bo natura ciągnie wilka do lasu i dziewusze sie chce . A madry i wartościowy chłopak nieroba nie weźmie bo życie przez taką zmarnowane więc raz drugi się zabawi i pójdzie do zaradnej a taka szuka aż ustrzeli jelenia co bedzie ją utrzymywał
O i to obraz niektórych starych panien które rodzice wychowali na nieudacznice życiowe więc niech ich utrzymuja do końca zycia Amen.
20:55 a skąd ty wiesz, że mąż ją zdradza? Często te pracujące są zdradzanymi popychadłami a bezrobotne noszone na rękach.
Bezrobotna = bez emerytury. Mężu daj na podpaski i puder. A jak mąż maszynka do zarabiani hajsu się popsuje nie daj Boże to szok :) Haha, super.
Gratuluje takiego podejścia. Żal, nie wiem po co kobiety o równouprawnienie walczyły.. żeby teraz znowu się cofać o 100 lat wstecz. Brawo.