Męża też masz? Pochwal się? Daję o zakład że żaden facet by z Tobą nie wytrzymał.
po co? czyjeś potknięcia i głupota są o wiele bardziej interesujące
11:11 serce rośnie jak się czyta te dyrdymały. No, ale najważniejsze, że się dowartościowałeś plotkarzu zasuwający fizycznie. Nie ty jesteś od oceniania innych, bo jak ciebie ocenią to będzie nieciekawie.
Nie wiem co jest poniżającego w pracy na kasie...nawet jak się ma papierek a nic nie umie to wóz albo przewóz. A nie przed rodziną i sąsiadami jaki to wykształcony magister a w lodówce tylko światło i marchewka- bo na kasie nie będzie siedziała, duma jej nie pozwala :))))))))))
Skończ już promować tego bloga gościu 11:11. Masz swój wątek to tam pisz. Nikogo Twoje wywody nie interesują.
Nie powinni ale muszą bo już za późno na jakakolwiek zmianę. Jeżeli do 30 nie kwapiła sie do podjęcia pracy to tym bardziej teraz,zresztą i tak nie znajdzie żadnej bo do żadnej się nie nadaje.Bez doświadczenia,bez chęci,niestety nie ma na co liczyć.
Pewnie że powinni. Ja do dziś pomagam, chociaż już jest mężatką. Będę pomagać dokąd będę mogła. Bo rodzina powinna być razem.
Nie zrozumiałaś pytania.
Pomagać a utrzymywać to wielka różnica.
Utrzymywac nie! Bez przesady, 29 lat????
A tam taki jeden 12.51 napisał, że nie pozwolił zonie pracować, bo ją kocha. Jak to "nie pozwolił" ? Nie wyobrażam sobie, żeby mnie mój mąż nie pozwolił pracować. W życiu nie chciałabym takiego faceta, który myślałby, że może o mnie decydować. Razem - moglibyśmy podjąć taką decyzję, ale "nie pozwolił" ???? Każdy decyduje sam o sobie, ma wolną wolę. A jakby mi nie pozwolił to na pewno poszłabym do pracy - jakiejkolwiek. Co za nadęty buc, nie pozwolił, no... I jeszcze mówi, że kocha. Po prostu chce być najważniejszy - i tyle o jego miłości.
To że pisze buc że nie pozwolił to jeszcze nic. Mnie rozwalił po prostu tym że napisał że praca fizyczna jest upokarzająca, no żal i jeszcze potem że ma biznes a jego najbardziej wykształcona żona będzie w Kielcach pracować. Biznes to ona ma ale tam gdzie słońce nie dochodzi a żona będzie przyjeżdżać tylko w domu przenocować bo dojazd zajmie jej 4 godz.samochodem.
Aż dziw bierze że to chłop,chyba tylko z nazwy.
20:34 wiele osób dojeżdża do Kielc. Jak się wiele nie wymaga od siebie to i z doktoratem zostaje się w Ostrowcu, byle bliżej domu. W W-wie ludzie spędzają po 2-3h dojeżdżając do pracy, ewentualnie pracują w pobliskim sklepie. Sama sobie zaprzeczacie, niby piszecie o ambicjach a kończą się one na kasie.
14:14 no lepiej na kasie z doktoratem siedzieć, ponieważ bez znajomości ciężko o pracę w małych miastach. Lekarze jakoś dojeżdżają codziennie, co drugi. Przedstawiciel handlowy pracuje po 10. Cóż, po pedagogice o pracy można pomarzyć w takim grajdołku. No i w sumie tylko nauczyciele mają dziś lekko, bo pracują kilka godzin (3-6) dziennie.
Lepiej dojeżdżać niż nic nie robić, no ludzie...4 godziny do Kielc? To chyba przez Warszawę... ludzie się organizują i jeżdżą razem w kilka osób w obie strony bo każdemu na paliwo taniej. Ale trzeba chcieć. A nierób zawsze pozostanie nierobem, nawet z dyplomem.
To że pisze buc że nie pozwolił to jeszcze nic. Mnie rozwalił po prostu tym że napisał że praca fizyczna jest upokarzająca, no żal i jeszcze potem że ma biznes a jego najbardziej wykształcona żona będzie w Kielcach pracować. Biznes to on ma ale tam gdzie słońce nie dochodzi a żona będzie przyjeżdżać tylko w domu przenocować bo dojazd zajmie jej 4 godz.samochodem.
Aż dziw bierze że to chłop,chyba tylko z nazwy.