A może dać córce wędkę, a nie rybę np. pieniądze na założenie działalności gospodarczej?
Skoro kierunek pedagogiczny to nic dziwnego, że nie ma pracy. Tylko od skończenia studiów miała już dużo czasu na zdobycie alternatywnego zawodu.
MA chłopaka, który pracuje, zarabia te 3000, mieszkają razem ale mieszkanie, rachunki, jedzenie i jej wydatki płacimy my.
Jest wiele kobiet blisko 40, które nigdy nie pracowały i szans już pewnie nie mają ale ona jeszcze młoda, choćby sklep, piekarnia...
Przepraszam, chciałam tylko zapytać czy może jacyś inni rodzice są w takiej sytuacji? Powoli z mężem skłaniamy się ku myśli, że jednak czas powoli zmienić tą sytuację.
Źle robicie, że ją utrzymujecie. Pomagać owszem, ale utrzymywać - nie bardzo. W saloniku prasowym w Leclercu jest ogłoszenie o pracę. Niech zacznie od czegokolwiek.
Trzeba przede wszystkim zacząć rozmawiać z córką na ten temat i próbować angażować się w pomoc w znalezieniu pracy, czy też wspieranie psychiczne jej w tych działaniach. Taki stan jak obecny krzywdzi przede wszystkim ją, bo wyklucza z aktywności zawodowej, a więc i życiowej.
To trzeba zmienić, ale nie rewolucyjnie, ale ze spokojem, tym bardziej że sytuacja na rynku pracy kobiet w Ostrowcu jest ciężka. Każdy dzień powinien być rozpoczęty od sprawdzenia ofert czy też bezpośrednio szukanie poprzez chodzenie od firmy do firmy i zostawianie CV. To nie jest wstyd jak po raz 5 ktoś puka do tych samych drzwi. Świadczy tylko o tym, iż zależy mu na pracy. Powodzenia.
Hej ludziska nie wypisujcie głupot i nie pouczajcie innych nie znając realiów ostrowieckich np filozofka pisze aby pukać do skutku ,tylko niechaj filozofka powie jeszcze do których drzwi ...chyba że do filozofki....Prawda jest taka że w Ostrowcu pracy nie ma a jeśli jest to max 1200 zeta jako ochrona ,ekspedient i to wszystko.Praca w urzędach zarezerwowana wiadomo dla kogo.Do huty i Wólczanki też nie przyjmują.Proszę podać choć jeden zakład pracy ,skąd wiem? a stąd że mam syna z wyższym wykształceniem ,ma 30 lat i tak sobie latał od zakładu do zakładu ,roznosił CV a ja mu sponsorowałem buty lub paliwo do samochodu.Filozofka zapewne wtrąci swe 3 głupie grosze i powie że szukał nieskutecznie a ja napiszę Wam tak : zwinął majdan mój syn i wyjechał na śląsk aby tam swe cv ki rozłożyć i co? .....inny świat,ofert otrzymał kilka a jedną wybrał i jest szczęśliwym mieszkańcem jednego z miast śląskich i powiedział że tu do Ostrowca nigdy nie wróci i...ma rację!!!!!Jeśli wszyscy młodzi tak zrobią to zwolnią 70 % nauczcieli i policjantów ,chyba że któryś nauczyciel będzie uczył języka wietnamskiego to ma szanse na prace w Ostrowcu,w następnych wyborach wybierzemy burmistrza a nie prezydenta.Nie piszcie ludzie głupot bo założycielka wątku pyta Was o uczciwe odpowiedzi a nie głupawe filozofie.Założycielko wątku odpowiadam tak jest w każdej normalnej uczciwej ostrowieckiej rodzinie gdzie dziecko pozostaje w tym mieście-trzeba go sponsorować.Przerabiałem to samo i też było mi nie do śmiechu
edek, nie zwieję, mam duże dzieci, mają tu swoje szkoły, znajomych. A sklepikarzy wcale sanepid nie nęka. Mam znajomą fryzjerką i ostrzegają ją przed przyjazdem, zresztą sama miałam bar i dzwonili kiedy przyjadę. Sklepikarze zarabiają nieźle, stać ich na zatrudnienie kilku sprzedawców a pracują tylko w niedziele. No i US też się nie boją, skoro zdarza się, że nie wydają paragonów.
16:49 z przyjemnością pójdę do jakiejkolwiek pracy ale bez odpowiedniej grupy nie ma szans. Jeszcze student ma szansę załapać się w jakimś croppie albo w Pup coś zaproponują. Nie jestem studentką, nie jestem młoda, nie skończyłam mądrych studiów, nie mam wymaganej grupy. Rok wysyłam cv wszędzie. Nikt nie zadzwonił a mam co wpisać w to cv. Tak więc jak już w ogóle się nie ma co napisać, to trzeba uciekać w Ostrowca.
Co w tym dziwnego? Znam wiele osób, które w Krakowie utrzymywały się właśnie tylko ze stypendium socjalnego i naukowego. Czasami gdzieś dorobiły i skończyły dobre studia. Oczywiście nie było ich stać na balowanie i wieczne imprezowanie. Można mieszkać w akademiku, nie trzeba zaraz wynajmować pokoju za 800 zł.
dramat to twoje myślenie
nie jechałam na szczocie gościu z 07.23, tylko w przychodni i szpitalu. Jestem mgr pielęgniarstwa.
a dlaczego ma mi się przestać układać? dlatego, że ciążko pracowałam aby spłacić kredyt, wychować dziecko? Mój mąż pracował też po 12 godzin. W życiu nie zwróciłabym się do rodziców aby mnie utrzymywali i finansowali fanaberie.
Autorka wątku zapytała co sądzimy więc ludzie odpowiadają, nikt takiego stanu rzeczy nie popiera.
13:49 nie zesraj się z żalu, że tobie nic nie dali i nie nazywaj nikogo czarnuchem. To obelga i żebyś się nie przejechał. Lepsze są dzieci tych wszystkich bogaczy co to biznesy po rodzicach przejmują i liczą miliony. Ostrowiec to wiocha i niestety nie ma tu pracy, szczególnie po byle jakiej uczelni prywatnej i pedagogice w dodatku.
Ciekawe kto jej taki kierunek doradził... ciekawe co zrobi jak rodziców braknie.
No wypisz wymaluj nasza anielcia.
I jeszcze se pisze że zaradna bo chlopa zdradzajacego na brzuch i kredyt zlapała
00:44 jest mnóstwo mężczyzn, którzy utrzymują swoje żony i dzieci, dbają o to, żeby im się super żyło. Tak więc jak ją pokochał jako nieroba to zapewne mu to nie przeszkadza, więc nie współczuj. Na siłę nikt mu jej nie wcisnął.