Dzisiaj idąc z dzieckiem byłam świadkiem o to takiej scenki: mamusia zatrzymała się na przystanku i dziecko ok 1,5-2lata chciało wyjść z wózka, to zaczęła na nie krzyczec, żeby k...siedzialo i szarpała to dziecko. Zwróciłam uwagę, i oczywiście zostałam zbluzgana, ale uważam, że dobrze postąpiłam, może następnym razem sie zastanowi.
nie, musiałabym widzieć, że ktoś bije dziecko. niektóre dzieci są koszmarne, mój chrześniak jest nie do wytrzymania i podejrzewam,że bratowa też czasem zaklnie na ulic, bo z wózka wyłazi,w domu wszystko porozrzuca i wiecznie wyje. Moje dzieci to były aniołki a jej to dosłownie potwór, z nim sama do lekarza nie moze pojechać a ja z dwojgiem dzieci robiłam zakupy i wszystko pozałatwiałam. Odkąd musiałam się zając chrześniakiem 3h wiem, że nie mogę nikogo oceniac, bo łatwiej czasem komuś z trojgiem dzieci niż innemu z jednym.
jeśli na ulicy tak traktuje dziecko to jak to wygląda to w dom u.Bardzo dobrze że zareagowałaś,może gdyby wszyscy zwracali na takie zachowania uwagę nie byłoby tyle tragedii z udziałem dzieci
Niekoniecznie w domu jest źle. Matka z dzieckiem, które nie chce jeździć w wóżku ma naprawdę krzyż pański. Zrób z takim zakupy to zobaczysz. Pisałam wcześniej, 3 h z moim chrześniakiem i zmieniłam zdanie na temat wychowania dzieci. Chrześniak miał opiekunkę, bo bratowa chciał wrócić do pracy, ale ta po 2tg zrezygnowała, moja mama wytrzymała 4tg i dziś bratowa siedzi z dzieckiem a zakupy robi brat po pracy. Są dzieci i potwory, nie oceniajcie tylko pilnujcie swoich, a jak się ma takiego koszmarka to na ulicy też nerwy puszczą, tym bardziej, ze nie wszyscy mamy tylko jedno dziecko do opieki i zero obowiązku.
Może to dziecko z ADHD, albo źle wychowane. Pamiętaj nie ma złych dzieci , tylko chore lub mający nieodpowiednich rodziców.
Mój chrześniak jest zły, ale pewnie z tego wyrośnie. Mama twierdzi, że jest identyczny jak siostra, czyli jego mama, ale podobno jak poszła do szkoły zmieniła się w anioła. ADHD nie ma na pewno.
Bardzo dobrze zareagowałaś. Takich pseudo mamuś jest wokoło dużo. Wytatuowane, z papierochem , latem z piwskiem i udają super mamuśki. Kiedyś również dostało mi się o takiej, ale co tam. Niech wie, że są ludzie którzy reagują i mogą zgłosić gdzie trzeba. Dziecko w takich sytuacjach zawsze jest na przegranej pozycji i nie wolno chować głowy w piasek
Wielka bohaterka się znalazła która szła z własnym dzieckiem po przeciwnej stronie ulicy i się wtrąca w wychowanie czyichś dzieci po pierwsze widziałem tą ową sytuacje i jeżeli bohaterka nie ma co robić to niech się zajmie swoim dzieckiem, a nie cudzym bo w tej sytuacji było całkiem inaczej !! Po pierwsze to dziecku była zwrócona tylko uwaga i mała została poprawiona na wózku i kobieto jeśli już chcesz być taka super to patrz uważnie gdzie co i jak !
Pewnego wieczoru, bo było już dobrze po 20stej przyszła mama na zakupy z trzylatkiem a może i młodszym chłopczykiem. Dziecko śpiące,zmęczone, płakało, marudziło a zachowanie mamy mnie przeraziło. Wrzeszczała na to dziecko, mały się prosił,zeby wzięła go na ręce, odpychała go od siebie, straszyła ze zaraz go wysle samego na przystanek i pojedzie sobie do domu. Myslałam, ze oszaleje i miałam ochotę podejśc do tej mamusi i najzwyczajniej w świecie walnąć ją w głowę. Niestety byłam w pracy i przecież trzeba być miłym dla klienta...
Moja teściowa zaczepia na ulicy dziewczyny z dziećmi, jak jej się coś nie spodoba. Na przykład daje - jak można dziecku taką grubą czapkę włożyć na taki ciepły dzień, na pewno się męczy, całe mokre, upocone :) Albo - ten wózek to ma Pani zły dla dziecka, nóżki się nie mieszczą, rączek nie ma gdzie położyć, w takiej ciasnocie męczy się biedne :) Albo - dlaczego Pani daje białą bułkę do jedzenia takiemu dziecku małemu, przecież to uczulić może, jak można być takim nieodpowiedzialnym, co za matka:) No reaguje na krzywdę dzieci, co?
Jakby zobaczyła szarpanie to pewnie policję by wezwała:) Umiar, ludzie, umiar. I najlepiej zająć się sobą. Gdyby działo się COS - na pewno bym reagowała. Ale może grzecznie, bez wrzasków. A może dziewczyna potrzebuje tylko dobrego słowa?
A może dziecko potrzebuje tylko dobrego słowa 23:06.A kto pisze o wrzaskach? Zwrócenie uwagi wrzaskiem nazywasz? Pokazywane są akcje celowo nagrywane i okazuje się, że rzadko ktoś reaguje czy to krzywda dziecka czy dorosłego. Zobojętniało społeczeństwo. Piszesz o teściowej , widać jaką sympatię masz do niej. Może i przesadza, ale mądra mama się zastanowi.
Jak matka nie ma dla siebie dobrego słowa, to i dziecko go nie dostanie.
a myślisz że taki zbędne uwagi nie przeszkadzają? ciekawe czy twoja teściowa nie dawała białej bułki i jaki wózek miała... zajęła by się mądrzejszymi sprawami a najlepiej niech się zajmie pijakami i menelami a nie o wózek czy bułkę się czepia, bez przesady.
dziewczyna pewnie z patologicznej rodziny, wychowała się w agreywnym środowisku i dalej to przekazuje.
Głupie jesteście i nie macie pewnie nic do roboty. Od razu patologia, piwo papieros, tylko tych tatuaży nie udało wam sie dostrzec... żal.
akurat byłam światkiem tej sytuacji szlam ze znajomyni za przystankiem i odbieram to inaczej matka spokojnie zwracała uwage dziecku a ono zachowywało sie jeszcze gorzej, wtedy krzykneła na nie i poprawiła w wózku bo wisiało i omalo nie wypadło. Nie widzialam tam zadnego szarpania, A z drugiej strony ulicy jakas pani wydzierala sie na ta matke. Ja to nie wiem ludzie nie widza dokładnie,a zobacza cos z daleka i sie wtracaja w czyjes sprawy. Ukamienuj ta matke i przyklej jej etykietke wyrodnej bo nie daje dziecku wejsc sobie na głowe brawo. nie wiem czego oczekujesz chwalac sie zasługami na tym forum widac że nie masz co robic
Są dzieci "antywózkowe" lub takie, które np. babcia przyzwyczaiła, że z wózka się je wyjmuje i niesie na rękach przez pół drogi. Uważam, że na krzywdę należy reagować ale też trzeba wiedzieć jak wygląda sytuacja od początku... Czasami, coraz częściej, ludzie przesadzają... ja bałam się chodzić z synem na spacery jak miał kolki bo bałam się, że zacznie płakać, ba drzeć się, a wtedy każdy żyw trząsł się, żeby zwrócić mi uwagę...
Nie za bardzo wierzę w to zwracanie uwagi. Ogólnie ludzie nie zwracają uwagi na niczyją krzywdę. Jeśli nawet, to bardzo rzadko. Udajemy, że nie słyszymy krzyków za ścianą, wyzwisk, szarpania. Wiem,że społeczeństwo jest sfrustrowane i gdzieś musi znaleźć ujście, ale dlaczego na słabszym się wyżywać? Agresja rodzi agresję. Wiele uważa, że klaps jest ok. Więc dlaczego po pierwszym klapsie, jest następny , potem następny? Skoro takie to wychowawcze, to powinno od razu zadziałać a tak nie jest. Dlaczego dzieci palących rodziców częściej i dużo szybciej sięgają po papierosy a pijących często kończą tak samo? Dlaczego dziecko w którym wulgaryzmy są na porządku dziennym ma taki sam zasób słownictwa? Proste. Oczywiście zawsze się wyjątki zdarzają. Każdy z nas traci cierpliwość, każdy ma swój pułap wytrzymałości , ale wiadomo, że rodzic to ten silniejszy ale przecież mądrzejszy i nie potrafi wpłynąć na swoją pociechę? Małe dzieci są jak modelina i mamy ogromny wpływ na nie w tym wieku. Nie krzywdźmy dzieci i nie poniżajmy ich. Jednak trzeba pamiętać, że bezstresowe wychowanie to też krzywdzenie dzieci.