Jest tyle ciekawych zawodów np lekaźe,mu któruch za wizytę 10 minutową płaccie 100, a wy tylko nauczyciele i nauczyciele. Moźe dajcie im spokój chociaź na miesiąc.
Ale czemu lekarze? Chciałbyś brać na siebie taką odpowiedzialność jaką ma lekarz na co dzień? Skoro ma szyld i przyjmuje prywatnie to znaczy, że zarabia uczciwie. Jest ich już dziś dużo za mało. Na wizytę u endokrynologa czekam z dzieckiem 4mc, do kardiologa pół roku a to wizyty kontrolne tylko. Szanujmy lekarz, bo niedługo z Mongolii będziemy ściągać fachowców. Ja mam ogromny szacunek do pediatry i internisty i wiem, ze to bardzo trudny zawód i ogromna odpowiedzialność.
szanujmy wszystkich ludzi nie tylko lekarzy
A nauczyciele nie zasługują na szacunek?
Zasługują tak samo jak kominiarz, sprzedawca czy bezrobotny. Jakie znaczenie ma zawód? Szacunek nie przysługuje nam z urzędu i dlatego jeden sklep omijamy z daleka, nie do każdego warsztatu wstawimy auto tak i nie każdego nauczyciela można szanować jeśli się ma dzieci i widzi jak chętnie chodzą do szkoły. W zeszłym roku moje dziecko nie spało po nocach, wiecznie bolał ją brzuch i mimo, że lubiła szkołę wcześniej to nie chciałą tam chodzić. Jak się okazało tak miała większość dzieci. I takiego nauczyciela miałby ktoś szanować? Dziś zmiana ogromna, nauczyciela super i szacunek mają chyba wszyscy i rodzice i dzieci. Jednak pewnie jeszcze trafi na miernoty uprzykrzające życie i wyżywające się na niewinnych uczniach.
nikt tak nie krzyczy o podwyzki jak nauczyciele. pracuja 100 godzin miesiecznie a zarabiaja jakby pracowali na 1,5 etatu. to się ludziom nie podoba!
O naprawdę nikt? Mało było o innych zawodach? Niedawno górnicy krzyczeli. Ok mają bardzo ciężką i niebezpieczną pracę, ale to ich wybór. Żony górników niepracujące nigdy, najbardziej krzyczały. Ale ja to rozumiem. Lekarze też strajkowali, ale w innej formie bardziej cywilizowanej. Lekarz bardzo odpowiedzialna praca. Jednak czy wszyscy aby tak nami się zajmują? Pisano ile za jedną nockę w szpitalu biorą. A po co i za co te wszystkie sprywatyzowane przychodnie. Jednak chylę czoła, wiele specjalizacji to stres i ogromna odpowiedzialność za ludzkie życie. Brak słów. Jednak dlaczego tyle godzin w różnych miejscach pracują. Dalej rolnicy. Ciężka fizyczna praca, ale porządny rolnik nie małorolny, nauczyciela by pięć razy kupił i sprzedał. i można by tak wymieniać i wymieniać. Wakacje i ferie nauczycieli, to nie wymysł obecnych czasów i naszego kraju. W wielu krajach ilość godzin przy tablicy jest porównywalna, ale jeśli chodzi o dni wolne, to w Polsce wcale nie jest najwięcej. Plasujemy się w środku. Każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów. Korki też nie wymysł nauczycieli, bo w czasach gdy chodziłam do liceum wstyd było się przyznać, ze się chodzi. Teraz to chwalenie na ile rodziców stać. Niestety wyścig szczurów i takie czasy.
13:53ty patrzysz przez pryzmat O-ca. Co mam powiedzieć, gdy dziecko pracuje na niepełnym etacie, na telefonie w banku i zarabia bez mała tyle co ja po 28 latach pracy. Pewnie cieszę się.
Czy to naprawdę wina nauczycieli, że w O-cu jest jak jest i na wielu stanowiskach zarabia się za MAŁO! Zdaję sobie z tego sprawę, ale to nie moja wina.
NO własnie a nauczyciele tacy biedni a korki na lewo dobrze niech po likwiduja szkoły to moze przestana narzekac wreszcie jak poszukaja pracy i nie znajda nawet za 1400 to zaczna szanować to co mieli ale to za pzno
Nauczyciele sami zapracowali na opinię o nich. Oczywiście nie wszyscy ale uogólniając tak to wygląda. Mają się za nie wiadomo kogo.
Dlatego ludzie będą zapisywać dzieci do szkół stowarzyszeniowych a za jakiś czas zobaczymy ilu nauczycieli okaże się zbędnych. Zawód jak każdy, niczym się nie wyróżnia a kasa za godzinę bardzo dobra, no i godzina trwa 45minut...
Skąd w was tyle zawiści, kompleksy?
Ne masz gościu zielonego pojęcia o pracy nauczyciela, a tak łatwo negatywnie oceniasz. Jestem nauczycielką i bolą mnie te ogólnikowe wypowiedzi. Lubię pracę z dziećmi i jestem zadowolona, że dane mi jest uczestniczyć w rozwoju tych małych ludzi. Rodzice naszych wspólnych dzieciaków są moimi dobrymi znajomymi, niektórzy przyjaciółmi. Zwracamy się do siebie po imieniu.Tworzymy fajną szkolną rodzinkę. Jak pojawiają się problemy to rozwiązujemy je wspólnie. Właściwie wszystko wspólnie uzgadniamy. Zastanawiam się, czy tylko ja jestem taką szczęściarą, że trafiam na takich cudownych rodziców, bo tutaj wypowiada się tak wiele osób wrogo nastawionych na nauczycieli. Moi drodzy - więcej optymizmu. Wasze dzieciaki są też naszymi dzieciakami. Współpracujmy razem, a skorzystają na tym nasze pociechy. I jeszcze jedno. Codziennie pracuję 7 godzin w szkole (w tym społecznie) i średnio 3 godz. w domu. Daję słowo honoru. Pozdrawiam.
Prz6kre, ale to rodzice których dzieci uczycie są waszymi wrogami
Mam wraźenie, źe komuś zaleźy na poróźnieniu środowisk.
Wypowiadają się tutaj ci , którzy nie mają zielonego pojęcia o pracy nauczycieli
Nie uczą za darmo więc jakiż problem czy są przyjaciółmi czy wrogami? Niech każdy robi swoje ale rzetelnie i może będzie mniej złych opinii o nauczycielach.