Nie koniecznie... fajnie jak się ma wspólne cele czy hobby czy poglądy,ale też niech coś nas rózni :) Wszystko w odpowiednich proporcjach :)będzie o czym dyskutowac,wymieniac poglądy,dochodzić swoich racji i się o co kłócic hehehe
dokładnie tak powinno być
Gość 45+ to przykre...no cóz..są i takie też kobiety co zachowac się nie potrafią...Wcale Ci się nie dziwię,ze odpuściłeś...
Ja mam inne doświadczenia z osobami poznanymi przez internet,zazwyczaj dośc szybko okazywało się,ze szukaja tylko zabawy,chociaz ja na wstępie wyraznie mówiłam,że tego nie szukam i że szybko wyjdzie na jaw prawda o co im chodzi tak na prawdę.
Szkoda tego czasu i nerwów.I z kazdym takim doświadczeniem człowiek coraz bardziej watpi,ze są porządni faceci,no a męzczyzna-ze kobiety.
Powiem Ci,ze ja gdy ktoś mi nie pasował,np.po wymianie zdjęć,to delikatnie mówiłam,ale na pewno nie tak by zranić,Ja tez wielu sie nie podobam. To przecież nie chodzi o to czy ktoś brzydki czy nie,uroda to pojęcie względne.
Musi między dwoma osobami zaiskrzeć,musi byc to coś i już.
Oczywiście nie tylko uroda się liczy.Sposób bycia,światopogląd,serducho...
Może natrafiłes na nic nie warte kobiety..skoro nawet nie odebraly telefonu,nie odpisały.Dziwi mnie takie zachowanie,ale spotkalam sie z takim zachowaniem,że po wysłaniu mojego zdjęcia ktoś juz nie napisał,a wystarczyło napisać,ze nie w jego typie,powodzenia itd.
To znowu inni byli pozytywnie zaskoczeni,ze ładna jestem :)
Nie kazdemu sie będziemy podobać.
A ztym,ze takie zachowanie osób jak tej kobiety może wpędzić kogoś w depresje i zaniżyć samoocenę to się zgadzam,bo jak na swojej drodze zycia bedzie miala kilka takich sytuacji ? to na psyche jej siądzie na pewno.
Mnie niestety siadło na psychice, kiedyś było dużo gorzej ale powoli jakoś z tego wychodzę a czy wyjdę to już nie wiem.
Nie smutaj, gorzej już nie będzie a tylko lepiej :)
Po tym co przeszedłem w życiu nauczyłem się wiele a szczególnie twardo stąpać po ziemi, wiem czego chcę i staram się to osiągać jedynie na szukanie partnerki po tych incydentach o których pisałem jakoś nie mam ochoty
No nie dziwie Ci się gość 45+
Ale dziwię się sama sobie,ze jeszcze gdzieś sie tli we mnie iskierka nadziei ,ze ktoś dla mnie jest przeznaczony.
Bo po tylu rozczarowaniach powinnam być bardzo wrogo nastawiona do mężczyzn.
A jednak próbuje Was wszystkich nie wrzucać do jednego worka,chociaz to bardzo trudne.
Po tych moich historiach jestem bardziej nieufna i częściej smutna...
Na pewno ktoś taki jest tylko na niego nie trafiłaś. Każdy jest inny nawet jak jest podobny do drugiej osoby to jednak inny a wrogie nastawienie jest tu zbędne, moim zdaniem nie ma sensu i powinnaś zawierać nowe znajomości jednak na nic nie licząc.
być może właśnie tam ukrywa się ten jedyny
veradonna po to te znajomości, żeby poznawać ludzi...bo jak 45+ napisał może tam gdzieś będzie ten jedyny :) Tylko pewnie chodziło mu o to, żebyś z góry nie robiła sobie nadziei i za daleko myślami w piękną przyszłość nie biegła, co by się później nie rozczarować. No bo my kobiety tak trochę mamy:)
Gość 31 masz sporo racji,my kobiety tak mamy,szczególnie te szukające prawdziwego uczucia,stabilizacji...
Staram się od razu nie angażowac,nie wyobrażać sobie dalekiej przyszłości. Trzeba trochę czasu by się poznać,przekonać czy to ktoś wartościowy czy tez dobrze stwarza pozory,a aktorów pełno....
Poznajemy ludzi,jedni pojawiają się na chwilę,inni na dłużej,czasem cos pozostaje po tych znajomościach a czasem nie.
Vercia wiesz co ZAWSZE po tych znajomościach zostaje? Dobra nauka:) Bo człowiek najlepiej uczy się na błędach... po nieudanych związkach człowiek staje się mądrzejszy, bardziej wyostrza się mu zmysł na nowe kontakty:) na podstawie tego "co było", wie czego już kategorycznie "nie chce":) więc taki plusik jest tych "nieudanych miłości"
Tak,masz racje i w tym...:)
Tylko,że człowiek po wielu takich"nie wypałach" to może stac sie zgorzkniały i nie potrafić zaufać,i w ten sposób jest ryzyko,ze jak na jego drodze stanie ten własciwy men to nie da mu szansy i będzie się bał zaryzykować.
Ja po moich doświadczeniach w poznawaniu mężczyzn to powinna jakąś książkę napisać :)
Nie,że miałam tylu mężczyzn,ale sporo ich poznałam czy to w realu czy pisząc tylko z nimi.
I niestety 99% tych mężczyzn poznanych w internecie to kłamało,szukali seksu,nic więcej,na szczęsćie szybko sie orientowałam po rozmowie:)
Ja swojego chłopaka poznałam przez internet, znamy się już prawie półtora roku :) Planujemy się zaręczyć w czerwcu :)