Nie ma, chociaż czasem aby dostać miejsca stażowe pracodawcy podpisują deklarację zatrudnienia po odbyciu stażu. Jeśli takiej deklaracji nie złoży to ma mniejsze szanse na przyznanie miejsca stażowego.
nie
Zależy skąd ten staż, czy urząd pracy czy jakiś projekt unijny, zależy gdzie był odbywany czy w jakimś urzędzie czy w prywatnej firmie a przede wszystkim jak jest zapisane w umowie stażowej zawartej między pracodawcą (miejscem odbywania stażu) a tym kto stażem pilotuje (pup bądź inna "firma" zajmująca się projektami unijnymi itp). Generalnie pracodawca nie ma takiego obowiązku ale jak mówię, przeczytać umowę stażową żeby nie wdepnąć w minę.
Dziękuję za odpowiedź. W takim razie teoretycznie jakie rozwiązanie jest najlepsze, żeby zmaksymalizować szanse na dostanie stażu? Firma prywatna, czy instytucja państwowa? Finansowanie stażu ze środków unijnych, czy Urzędu Pracy?
I w jednym i drugi trzeba mieć znajomości - szczególnie w urzędach, bez tego nie masz żadnych szans. Poza tym urzędy nie obowiązuje zatrudnienie po stazu.
Jesli z Urzedu Pracy to firma wpisuje, ze zobowiazuje sie potem, po stazu, zatrudnic taka osobe. Taka osoba dostaje staz bez problemu. A potem pracodawca go nie zatrudnia (bo stazysta sie nie sprawdzil, bo nie ma srodkow, bo cos tam) i ponosi konsekwencji. Najwyzej nastepnym razem stazysty firme juz nie dadza. Ja tak dostalam dwa staze - w firmach (jedna prywatna, druga panstwowa), w ktorych chcialam byc na stazu kazalam napisac we wniosku, ze mnie zatrudnia potem. I dostalam staz bez problemow.