09:14 kurwa to cię wypluła na bruk.
12.42 jak mowisz na swoja matke zjebie
15:34 zjeb to cię robił cwelu.
Nie było petard i fajerwerków. Pudło.
Ten ośmiogwiazdkowy świr podszywa się pod kogoś z przeciwnej strony sceny politycznej.
To środowisko ma geny PRL-owskie, więc prowokacja jest dla nich chlebem powszednim.
13:12; ale były w sztabie głównym.
Ludzie nie żyją własnymi sprawami a tylko jak dowalić drugiemu nawet jak wie że to i tak złe..sklucony naród
To chyba hasła z jakiejś prawicowej telewizji która co dzień żebrze o datki od swoich widzów?
Jeśli koszta są większe niż zebrane kwoty to co?
Chcesz poznać zanim zaistnieją czy dopiero po fakcie.
Bo jeśli przed to do wróżki się zgłoś
W związku z jakim świętem lub świętami, Wielka Orkiestra ŚWIĄTECZNEJ Pomocy organizuje ściepkę?
**Nie — zbiórka Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy *nie jest związana z żadnym kościelnym świętem ani kultem religijnym, jak np. „Matka Boska Pieniężna”**. Nazwa brzmi „świątecznej”, ale to **nie oznacza bezpośredniego powiązania z religią czy konkretnym świętem liturgicznym**. ([Wikipedia][1])
---
##
Pytaj, a będzie Ci dane.
Ja sobie kiedyś zadałem pytanie, skoro ta akcja jest tak cudowna i cały świat nas podziwia, to dla czego na całym świecie takiej akcje przez te lata nie urosły jak grzyby po deszczu. A odpowiedź jest prosta. Z punktu widzenia państwa, jego rachunku ekonomicznego jest ona kompletnie bez sensu, bo państwo angażuje w prywatną zbiórkę cały swój aparat, czas antenowy, wszystkie samorządy, ministerstwa itd. (kosztów pewnie nikt nigdy nie policzył). Po co? Ano po to, aby prywatny przedsiębiorca zebrał trochę grosza (w skali funduszy państwa) odjął dla siebie należną część i resztę przekazał temu państwu, które w dużej mierzę mu tę akcję zorganizowało.
Brzmi bardzo rozsądnie, wypowiedź wyważona, bez wyzywania.
Fakt
w punkt ale dołóż sobie jeszcze jeden aspekt: pewna opcja władzy zyskuje „autorytet moralny” na krótkiej smyczy(sepsa), który da się wykorzystać do zarządzania emocjami motłochu.
Jest jeszcze jeden cud. Nie wiedzieć czemu (znaczy wiadomo), niedziela handlowa wypadła akurat w tym samym dniu, co wielki finał.