Jak na dziś przedstawia się sytuacja w ciucholandach w Ostrowcu? Jest jakiś nowy szmateks?
Między Biedronką a Krasnalem na Waryńskiego.
kolo fikolandu na ogrodach , czysciutko, wszystko posegregowane i dobrej jakosci maja stronke ja ich na fejsie znalazlam https://www.facebook.com/TWOJ-Ulubiony-Second-HAND-Odzie%C5%BC-U%C5%BCywana-435437196642932/?fref=ts
Dajcie już spokój z tą autoreklamą .
tak, tak, na fejsie...
aż pójdę dziś, bo reklamujecie go, mam nadzieję, że się nie zawiodę jak ostatnio, bo podobno w poniedziałek nowy towar.
ojejej jeszcze mało tych ciuchaczow w Ostrowcu w domu mi juz smierdzi od tych ciuchow co kupuje moja polawica i jeszcze zeby w tym chodzila .
Na pewno powiecie, że to też autoreklama, ale i tak się wypowiem:) Bardzo dawno przestałam kupować w ciucholandach, bo uważam, że się bardzo popsuły - w sensie podrożały, jakość towaru spadła itp. Od czasu do czasu kupiłam coś na Okólnej, tam na górze nad Pepco i Rossmannem i tyle, a tak to się przestawiłam na normalne sklepy, tym bardziej, że ubrania nie kosztują wcale majątku w sieciówkach typu H&M. Kiedyś zobaczyłam post na facebooku, że namiot się przenosi tam koło Fikolandu. Mieszkam blisko i z ciekawości poszłam. I powiem Wam, że WOW. Pierwszy raz byłam w czwartek, czyli daleko od dostawy a i tak wyszłam z trzema bluzeczkami. Bardzo fajne ciuszki i zamierzam ten ciucholand 'reklamować', żeby dobrze mu się wiodło i żeby mi go nie zamknęli:)
Byłam tam zarówno w dzień dostawy jak i później i niestety, niestety... Ja nie widzę tam zupełnie nic ciekawego. I tak zostaję przy tym nad rossmannem i pepco, ale też zaglądam tam sporadycznie. Do innych w ogóle nie zaglądam, w bardzo wielu w ogóle nie byłam.
Pralki nie macie, tomku z 9:10?:)
nie brzydzicie się kupować tych łachów w tych ciucholandach?
Nie bardziej niż ubrań w zwykłych sklepach, przymierzanych przez cholera wie kogo. Regularnie w normalnych, nie najtańszych sklepach spotykam się z rzeczami ubrudzonymi np. podkładem czy krwią. Zdarzają się rzeczy, na których czuć czyjeś perfumy, albo co gorsza pot lub tak zwane intymne zapachy...
A ja bylam w tym nowym ciuchu kolo fikolandu i akurat chyba w kiepska dostawe trafilam bo lipne ubrania byly. Moze nastepnym razem cos sie trafi, ja chodze coraz mniej po ciuchach bo coraz gorsze ubrania maja, ale pewnie kwestia dostawy.
Nie, tak samo jak te nowe piorę. Cóż, faceci biorą czasem kąpielówki do przymierzenia(mowa oczywiście o nowych) i wymieniają na większe mniejsze a nie maja tych naklejek, które są na damskiej bieliźnie, później bierze kolejny... O ble. Ja mam pralkę, dobry proszek, piorę dwa razy tak jak i bieliznę, którą kupuję oczywiście nową. Nie kupiłabym na pewno stroju kąpielowego, skarpet, rajstop a ludzie i to kupują. Czy w biuctonoszach grzebią. Mąż by mnie z domu wygonił jakby zobaczył, że coś z ww rzeczy kupiłam w sh.