Aby nie być frustratem ostrowieckim, wystarczy wyjechać do innego miasta(wielkością podobnego do Ostrowca) i zobaczyć jak ludzie żyją,bawią się,uśmiechają się do siebie i mówią dzień dobry na ulicy do nieznajomych.. itp.A dlaczego tak się dzieje?To zależy to od wielu czynników,ale podstawowym w dzisiejszych czasach jest praca i dom. Ps.To są Miasta na Górnym i Dolnym Śląsku przykładowo,nawet nie woj. mazowieckie.Wiem to, bo często bywałem w tamtych stronach,stad to porównanie.A co nasze miasto proponuje mieszkańcom?
do autora watku:
frustracja «stan przykrego napięcia emocjonalnego wywołany niemożnością zaspokojenia jakiejś potrzeby lub osiągnięcia jakiegoś celu»
myslisz, ze ludzie w Ostrowcu mają możność zaspokojenia swoich potrzeb /kulturalnych, medycznych, rodzinnych, oswiatowych czy chociazby egzystencjonalnych/ ? mogą osiągnąć inny cel niż zostać frustratem?
00:41 mam nadzieję, że ty nie masz dg i pracowników? Takie przykre by to było, gdyby analfabeta nas wykorzystywał.
Ostrowiec jest świetnym miejscem do życia - to wina ludzi że nie potrafią go docenić i nie umieją jeść małymi łyżeczkami :P To mantra powtarzana tutaj od lat - wszystko jest z nim ok, tylko trzeba obniżyć wymagania, nauczyć się jeść małymi łyżeczkami i to miasto będzie super fajowe. Niczego nie wymagać, nie oczekiwać, po prostu egzystować bez ambicji i aspiracji. Miasto super - ludzie źli są i nie potrafią docenić i spojrzeć na nie przez różowe okulary i mają wymagania :D
To jest tak jak po pożarze w Łodzi, nagle ludzie zostali bez pracy i jaki jest problem bo 400 osób bez pracy, a te tysiące co było bez pracy to już nikogo nie obchodzi.
Spójrzmy perspektywicznie,co będzie za np 10lat?Już teraz miasto świeci pustkami.Zobaczcie ile lokali do wynajęcia(nie ma chętnych).Kioski ruchu padają jak "muchy". Żaden biznes nie jest w stanie się utrzymać na dłużej z powodu braku klientów.Można by tu przykłady mnożyć w nieskończoność.I jak tu nie być sfustrowanym?A najgorsze jest to,że nie ma widoków na polepszenie sytuacji ekonomicznej.Dla młodych nie ma przyszłości w Ostrowcu Św.Młodzi kończą szkołę średnią i wyjeżdżają na studia i już nie wracają,a starsi nie mając zbytniego wyboru muszą patrzeć jak nasze miasto zalicza regres,aż żal patrzeć, naprawdę.....))Dobrze żyje się w Ostrowcu tylko tym,którzy maja dobrze płatną pracę i mogą sobie pozwolić na dostatnie życie.Nasze miasto jest bardzo ładnie położone,wokół lasy, ładne okolice jest co zwiedzać dla przyjezdnych.Ale co z tego,jak w oczach mieszkańców jest to tonące miasto-zobacz film z 2000 r.Zadaj sobie pytanie co się zmieniło?
Zawsze i wszędzie jest różnica klasowa. W każdym kraju, tylko że nasze społeczeństwo uważa że mu się wszystko należy. Chcieliśmy kapitalizmu, więc o co biega. W kapitalizmie ktoś ma większą a ktoś mniejszą. My jesteśmy od tamtych krajów o lata w plecy. Mieliśmy socjalizm. minie trochę czasu, żebyśmy byli szczęśliwi i zadowoleni, jako całe społeczeństwo. Kto w kapitalizmie ma ci zapewnić pracę? Załóż sam firmę. Do kogo pretensje, ze tu nikt nie chce niczego otwierać? Żyjemy w czasach absurdów. Normalne, że ci najbiedniejsi w Anglii, to nie ci najbiedniejsi w Polsce. A jak przyjadą to czują się panami i władcami, bo jest przelicznik i dlatego. Jak wprowadzą kiedyś euro w kraju, to już tak pięknie nie będzie.
A skąd tyle wypasionych bryk, parkingi zapchane, tyle nowobudowanych
willi z pięknymi ogrodami wokół miasta ????
Dokładnie, też nie mogę tego zrozumieć, mam wrażenie że ich ilość rośnie wprost proporcjonalnie do ilości narzekaczy. Im więcej ludzi osiąga sukces, tym bardziej zazdrość pali pozostałych, przeradzając się we frustrację.
Jeśli ktoś twierdzi iż pozom zadowolenia i dobrobytu mieszkańców to parę droższych samochodów w mieście i kolejki w marketach(tylko w sobotę),to gratuluję.Wystarczy zapytać(zrobić sondę)wśród mieszkańców-jak im się żyje w mieście i czy są zadowoleni.Na pewno usłyszysz, że tak.Niczego im nie brakuje,miasto się rozwija,biznes kwitnie itp.Tylko ci co mają pieniądze i twierdzą że bieda w mieście to fikcja(nowe domy,samochody itp) nie widzą,że to miasto stacza po równi pochyłej.
Już nie przesadzajcie że jest tak cudownie i bogato w Ostrowcu. Ile tych domów jest? Zaledwie mały promil w stosunku do ilości wszystkich mieszkańców. Prawda jest taka, że tutaj bieda aż piszczy. Zresztą nikt tego specjalnie nawet już nie ukrywa http://ostrowiecka.pl/ostrowiec-swietokrzyski/miasto/7426-pod-wzgldem-zamonoci-jestemy-na-szarym-kocu
Gościu 05:39 nie rozśmieszaj mnie. Nikt nie wylewa pomyj na bogaczy ale to, że oni istnieją nie znaczy że miasto nie jest biedne. Prawda jest taka że bieda jest tu coraz większa i dlatego ludzie stąd uciekają, szczególnie młodzi.
co to jest edorado ?
Optymizm widzę niektórych nie opuszcza.Otwórz sobie DG,i zobaczysz jaki będziesz miał "ruch".W sklepach pustek nie ma, bo zostały w zasadzie same markety.Wystarczy wyjść na miasto po południu(pustki totalne).Ale co tam każda wymówka jest dobra.Radze popytać mieszkańców co sadzą o poziomie życia w mieście.czy są zadowoleni z rządzenia miastem itp.itd.Większość z powodzeniem odpowie "nie"!Zapytaj młodzieży co maja zrobić z wolnym czasem,i gdzie maja znaleźć pracę,jaką maja przyszłość w Ostrowcu Św.Ciekawe co można usłyszeć?A to,że w sklepach pustek nie widać,parkingi zatłoczone,kolejki w sklepach,piękne drogie samochody na ulicach,super miejsce do założenia rodziny.Taką odpowiedź usłyszymy?Wątpię w to.Najlepiej zobaczyć film nakręcony 15 lat temu i wyciągnąć wnioski czy naprawdę żyje nam się lepiej i czy nie należy narzekać?Jedno jest pewne.Perspektyw w naszym mieście nie ma.
ale są, gdyby nie mięli na jedzenie, nie kupiliby samochodu za 5 tys. Logiczne. 100 razy będę powtarzać. Biedy nie widzę, ludzie kupują, ze koszyki w sklepach pełne, w sklepach AGD ciągle ktoś coś kupuje. Każdy w rodzinie ma auto, matka,ojciec, syn, córka, albo skuter. Małe dzieiaki smartfony,tablety, PS4........kto nie miał pieniędzy i pracy 20 lat temu, nie ma jej teraz i nie znajdzie. Bo mu tak wygodnie, ale marudzą wszyscy.
Spróbuj zamówić lokal na komunię, chrzest dziecka. Conajmniej rok wczesniej musisz zaklepać miejsce. Restauracja na wesele to juz minimum 2 lata. Więc nie krzyczcie populistycznych tekstów, ze bieda az piszczy.
Mówmy o przyszłości i perspektywach miasta,a nie kto co ma, i czy jest bogaty czy biedny.Trwa bitwa na argumenty,czy jest bieda czy jej nie ma itp.Ogólnie miasto nie ma planów rozwoju.Może niektórym ludziom pasuje życie w takim układzie?Ale czy o to chodzi?Miasto ogólnie wyludnia się i pustoszeje.Co tam- najważniejsze są argumenty kolejek w sklepach itp.Ale że nic się nie dzieje, aby dźwignąć miasto gospodarczo to nieważne tak?Można by ten temat ciągnąć w nieskończoność i co z tego?Czy takie pisanie coś zmieni w mieście?Zapewne długo jeszcze nie!
Blekotu się najadłeś gościu z 23.23 Mam nadzieję,że pamiętasz to określenie.
do gościa z 13:02
Dziękuję za wyjaśnienie wcześniej piszącym jaki to DOBROBYT w naszym kraju i mieście.
I jeszcze należy dodać,że osoba ta wyjechała jakiś czas temu,kiedy nie było takiego marazmu i biedy.
Odczucie moje jest jeszcze jedno: ta osoba nie oczekiwała bogactwa tylko normalności.