Drogie forumowiczki. Poszukajcie sobie jakiejś pracy, a jak nie ma takiej możliwości to może konstruktywnego zajęcia w domu. Wtedy zajmiecie sobie czas, nie będziecie musiały z nudów wypisywać bzdur na forum. Fajnie, że macie takie problemy, pomódlcie się, aby największym waszym życiowym dylematem było istnienie Mikołaja i wybór sposobu poinformowania o tym dziecka. Ciekawe, jak długo pociągniecie ten wątek, obrzucając się wzajemnie różnymi takimi.
te matki to już same nie wiedzą do kogo i o co mieć pretensje,żeby chociaż widziały siebie i swoje zachowanie i podejście do życia,z reguły to takie które nie umieją sobie poradzić z problemami i obwiniają o wszystko innych
15:11 ale o co ktoś kogoś obwinia? Moje dziecko ma świetną nauczycielkę i pozwala dzieciom wierzyć w Mikołaja. Jakaś nieszczęśliwa nauczycielka powiedziała, ze Mikołaj nie istnieje bo nigdy do niej nie przyszedł. U mnie był przez pierwsze lata życia i do moich dzieci też przychodzi. Jak będą miały po 10lat to pewnie nie będą wierzyć.
15:03 nikt nikogo niczym nie obrzuca, poza nauczycielami, którzy wyzywają od idiot...k bo raczej jedna matka drugiej nie wyzywa. Ja na pewno zwróciłabym uwagę nauczycielce. Nie ma prawa uświadamiać nieswoich dzieci. No i gdzie w programie jest coś o tym czy Mikołaj istnieje czy nie? Nauczyciele Wy macie chyba za dużo czasu i stąd te tematy o Was, którzy ciągle ciągniecie dogadując rodzicom i obwiniając ich za swoje nieradzenie sobie z dzieciakami.
12:57 masz oczywiście rację, że dzieciństwo ma swoje prawa. Ja też dzieci w rodzinie ani obcych nie uświadamiam, nawet moje dziecko samo się chyba domyśliło albo od koleżanek, nie pamiętam już. W szkole urządzane są mikołajki, w kościołach też z tej okazji coś tam zawsze się dzieje, więc siłą rzeczy temat się pojawia. Nie obchodzi mnie czy Twoje dziecko wierzy w Mikołaja czy nie, nie bój się, ja mu nie powiem. Ale po co to tragizowanie, że dzieciństwo zmarnowane? Czy podstawą szczęśliwego dzieciństwa jest Mikołaj?
Zaraz zaraz...jak to nie ma św. Mikołaja?!
A jak się, mamusie, nie uspokoicie to Mikołaj wyjmie jakąś laskę i dopiero Wam pokaże!! Aż uwierzycie w niego same i zapragniecie spotykać się z nim częściej niż raz w roku.