Czy nauczyciele mają prawo mówić dzieciom, że nie ma Mikołaja ???
A w jakim wieku dziecko powinno się dowiedzieć i od kogo? Na 18-stkę od rodziców?
Nawet jeśli na 18 to nie Twój interes ani nauczyciela czy sąsiada. I tak dziś zabiera się dzieciństwo posyłając dzieci coraz wcześniej do przedszkola, szkoły a od tradycji i uświadamiania wara obcym ludziom.
A w jakim wieku powiedziałas dzieciom, że nie znalazłas ich w kapuście?
16"50 a dlaczego miałabym mówić dzieciom coś o kapuście? To, ze u ciebie nie po kolei to nie znaczy, ze wszyscy klepiąo boćkach i kapuście.
Zgadzam się z Tobą gościu 16:28.
Nie, u nas ksiądz powiedział dzieciom w kościółku... Byłam zła. Dlatego omijamy ten obiekt, dziecko nie poszło na rocznicę komunii a starsze nie idzie do bierzmowania, zresztą wołami bym ich tam nie zaciągnęła. Zwróć uwagę. Podobno my rodzice wychowujemy, więc niech się nie wcinają, niech zaczną lepiej uczyć. Moje mają teraz mądrych nauczycieli, ale katechetka kolejny raz zawodzi.
Skoro tak ksiądz powiedział, to zakłamał własną wiarę, ponieważ w religii chrześcijańskiej jak najbardziej istnieje św. Mikołaj, tylko nie przynosi prezentów...
Nie chodzisz do Kościoła bo jesteś niewierząca a nie dlatego że ksiądz coś tam powiedział. Nic dziwnego, że Twoje dzieci też nie chcą chodzić. To po pierwsze. Po drugie to nie jest "Ten obiekt" tylko Świątynia. Ja nie wyobrażam sobie niedzieli żeby z całą rodziną nie iść na mszę świętą i podziękować Bogu za wszystko, co nam daje. Tego uczę dzieci i na pewno wyrosną z nich mądrzy i uczciwi ludzie. Ty zaś kibicujesz wszechobecnej komercji, dla której Święta Bożego Narodzenia to tylko pusty slogan i żniwa, nic więcej. Żal mi takich ludzi.
18:58 a mi nie żal. Warto patrzeć na mądrzejszych a nie nabijać kabzę tym, co nic nie robią, założą sukienkę i żyją z tego co ja zarobię.
Z Twojej wypowiedzi gościu 19:53 bije taka agresja że aż czytać się nie chce. Jak taki ktoś może wychować dzieci na dobrych ludzi? Nie wyobrażam sobie tego. Nie wiesz co dobre. Wspólna, rodzinna niedzielna modlitwa w Kościele bardzo zbliża i daje ogromnego kopa. Chodzenie do Kościoła nie oznacza nabijania niczyjej kabzy, jak to nieładnie raczyłaś określić. Masz bardzo stereotypowe myślenie. Cóż, może kiedyś zrozumiesz to, że jesteś na złej drodze. Bóg odnajdzie każdego i poda rękę, jeśli tylko tego się chce.
Moje dziecko ma 7 lat - czemu mam mu psuć dzieciństwo ?
Moja jako 8latka wuerzyła w mikołaja.
A ja myślałam że jest...to nic nie dostanę:(
A tak poważnie to zależy od tego ile dzieci mają lat. Myślę że nie powinni mówić jeśli dzieci mają od 4-10 lat to moga jeszcze wierzyć. Ale wydaję mi się że trzeba powiedzieć prawdę i to rodzice powini zrobić. Zresztą sprawa rozwoju dziecka :-)
Dzieci sa bardzo mądre i albo dowiedza sie z tv albo od kolegow w szkole. To kwestia czasu moj kuzyn wierzył w mikołaja do 9 roku życia ale to było okolo 10 lat temu.
A moj brat wierzy tak do 7 roku życia a ja 8 . fajnie było.
mają prawo, bo w szkole to już nie dzieci,nauczyciele kłamią jak mówią,że jest mikołaj a go nie ma
ciemny ludzie rodziców oszukujecie nawet swoje dzieci chodzące do szkoły ,nie dziwić się przedszkolakom ,ale uczniom