A za czym tam jechać? Gary można zmywać i u nas.
Tak, ale siła nabywcza wynagrodzenie jest TU 4x niższa
To jest prawda, ale nie cała. Od angielskiego pracodawcy, który daje prace na tzw" zmywaku" nigdy nie usłyszysz "k.... " po co przyszłe druga strona tego medalu jest to ze w Anglii lepiej mi jest sobie wytłumaczyć dlaczego jestem człowiekiem drugiej kategorii. W przeciwieństwie do Polski.
Zmywać gary za 6tys/msc u nas? Gdzie taka praca, chętnie się podejmę,,,
Wszędzie ale nie do Londynu. By mieszkać tam w dobrych warunkach trzeba mieć dobrą jak nie bardzo dobrą pracę. Inaczej zostanie Ci do wyboru któraś z dzielnic slamsowych a wierz mi na słowo - nie chcesz tam mieszkać!!
Jeśli Anglia to miasta do 400tys ludzi.
Procentowo najwiecej bezdomnych polakow tez w Londynie :) Za to troche racji masz trzeba przyznac... Jesli ma sie porzadne wyksztalcenie ( nie politologia czy jakies tam stosunki miedzynarodowe:) i jezyk angielski na najwyzszym poziomie to lepszego miejsca od Londynu nie bedzie. Tylko na poczatek prosze sie nastawiac na 800f za pokoj albo 1200 za kawalerke na miesiac ;)
Mieszkanie może być droższe ,ale w zamian masz lepsza infrastrukturę,.Lepszy transport publiczny,więcej ciekawych miejsc do spędzenia wolnego czasu,rozrywki,kultury, dobrych knajp i pubów.,W znalezieniu dobrej pracy,a później karierze zawodowej masz dużo wieksze szanse .,
A które dzielnice są slamsowe?
Slamsy w formie szalasow i chatek z kartonu moze i nie ale... zestawienie najgorszych miejsc do zycia na rok 2015 w calej Wielkiej Brytanii zawiera 10 pozycji:
1. Barking and Dagenham
2. Hounslow
3. Brent
4. Harrow
5. Newham
6. Tower Hamlets
7. Greenwich
8. Luton
9. Hillingdon
10. Haringey
I tylko "Luton" nie jest w tym zestawieniu jedna z dzielnic Londynu a osobnym miatem. I tylko w Luton mialem "przyjemnosc" mieszkac przez pewien czas i nie wyobrazam sobie gorszego miejsca a tu prosze - jest az 7 gorszych.
Link do zrodla:
Nie wiem na ile rozumiesz tytuł tego zestawienia ,ale to raczej ranking oceniający poziom "happiness" ,"Unhappy place" to nie jest to samo co "slum".,Jeżeli już są jakieś slums w Londynie to na pierwszym miejscu można by wymienić Hackney,.Ale na pewno w całym UK trudno znaleźć prawdziwe slumsy,.Musiałbyś najpierw odwiedzić takie miejsca jak Detroit w Michigan, Camden czy Newark w New Jersey a wtedy poznasz definicje pojęcia "slum"
Napisalem przeciez w pierwszym zdaniu ze nie chodzi o slamsy z prawdziwego zdarzenia. Za to sa jak widzisz miejsca w ktorych nie chce mieszkac nikt chyba ze nie ma wyjscia.. Takie miejsca sa w kazdym miescie a w takiej metropolii jak Londyn jest ich zwyczajnie wiele. Podobnie do takiego Ostrowca. Ktos powie ze wolalby mieszkac w samochodzie niz np w czerwonych blokach pod stara huta czy w bloczkach na gutwinie. Innym znowu to nie bedzie przeszkadzalo.
Ludzie wyjezdzaja do UK, trafiaja wlasnie do takich miejsc i tutaj pojawia sie pierwsze rozczarowanie. Nie wiem jak innym ale mnie obraz Luton i pierwsze 2 lata w UK, w tym wlasnie miescie, wyrylo chyba cos w psychice i teraz unikam takich miast/dzielnic "multikulti" jak ognia. 3 lata juz tam nie mieszkam a na sama nazwe miasta mnie wrecz cofa.