Główna różnica między psami a kotami, (która przemawia zresztą na korzyść tych pierwszych) polega na tym, ze gdy się zawoła psa, nie ważne o której porze dnia czy nocy, zawsze przyjdzie. Kot natomiast raczy łaskawie do nas przyjść tylko gdy usłyszy dźwięk otwieranej lodówki.
Tak jest to prawda co pisze gość z 10:19. Miałam kota który tak zaszył się gdzieś w domu, żebym nie wiem jak kociowała nie przyszedł. Dopiero lodówka w te pędy go przywołała.
A moja kicia przybiega jak ją wołam:) Jest bardzo wdzięczną znajdą a swoją wdzięczność okazała wytępieniem kretów z podwórka.
Znosi na wycieraczkę. Ale ona jest wtedy taka dumna trzeba ją pochwalić i podziękować:) Dla kota myszy i krety są jak prezenty:)