Coraz częściej obserwuję, że ludzie więcej czasu, życia, pieniędzy itp poświęcają dla psów. Coś się poprzestawiało, poprzewracało w ludzkich głowach. Szczególnie kobiety do piesków - mój jedyny, mój naj... same ochy i achy. Niestety wszystko to kosztem najczęściej dzieci. Owszem zwierzęta są fajne, miłe i należy im pomagać, opiekować się nimi, ale wszystko w granicach zdrowego rozsądku. Tak samo jest z niektórymi zgłoszonymi projektami Budżetu Obywatelskiego. Dlaczego mamy głosować na jakieś psie odchody? Przecież nie ma szans nauczyć bezdomnego psa, żeby po sobie sprzątnął! No chyba, że wymyślicie, że osoba, która przechodzi najbliżej obok bezpańskiego psa sprzątnęła po nim :) A po psie, który ma swój dom, to jego paniusia ma obowiązek po nim sprzątnąć! Uważam, że głosowanie na coś co ma nie służyć nam - mieszkańcom - mija się z celem. Tak dla siłowni, ścieżki zdrowia itp - wszystko co jest dla ludzi, ale nie dla psów!!! Nie dość, że nie ma podatku od zwierząt to jeszcze im budować wybiegi z toaletami ? Posiadanie psa to luksus - podatek powinien być wysoki, szczególnie od tych młodych małżeństw co nie mają dzieci a mają psy.
A dlaczego to mam płacić wyższy podatek? To, że masz dzieci stawia Cię na uprzywilejowanej pozycji, czy jak? Jedni chcą i mają dzieci a inni zwierzęta. Mieszkamy w jednym mieście, płacimy te same podatki i każdy ma prawo zgłosić projekt jaki mu pasuje.
Bardzo dobry projekt i warto na niego zagłosować.
Jestem właścicielem pieska. Stwierdzam stanowczo: Mój pies nigdy nie złamał drzewka, nie zniszczył przystanku, nie wywrócił kosza na śmieci, nie pomazał elewacji budynku, nikomu nie ubliżył, nikogo nie pobił, nie używa wulgarnych słów, dopalaczy, nie kradnie. Jest bardzo miło ustosunkowany do ludzi. Jedyna wada, raz dziennie robi kupkę. Nie wiem o co ten hałas, tym bardziej, że jak mi wiadomo, to społeczeństwo miasta Ostrowiec przynajmniej w 70 procentach ma pochodzenie wiejskie a tam pieski robią co chcą, jak chcą i gdzie chcą. Tylko traktowane są nieco gorzej niż te z miasta bo nie znoszą jajek i nie dają mleka.
Przeginasz twierdząc, że wszystkie dzieci zachowują się tak jak twój kundel nigdy się nie zachował... Lecz się u psychiatry.