Chodzę i chodził będę, nawet gdyby mnie wyśmiewano. Nie wyprę się swojej wiary!
chodzą słuchy że jakiś ksiądz płaci 50 zł czy słyszeliście który ?
Ewka, dziecko jak masz pisać takie bzdury to sobie daruj..
a ja słyszałem że stawia też piwo ?
Wpisy w tym wątku były (stopniując): bardzo grzeczne, grzeczne, niegrzeczne, chamskie, w stylu @ewa-ka, i te sięgające dna – w stylu Gość z wczoraj 18:34.
Co do wpisów w poetyce z końca ww. wyliczanki nie dziwi nic, wszak jest to wątek o chodzeniu do kościoła, a nie do meczetu czy synagogi.
8 lat nie bylem i nie pujde! ,,kaplan'' zeby mial dzieci i mieszkal z kochanka na plebani, w sumie to nie plebania bo ten palac jest wiekszy od kosciola, taka biede maja ale jakos tego nie widac, i prawie kazdy z nich to pedofil
To pedofil czy ma kochankę? Zdecyduj się. A może ma kochankę żeby ukryć swoje pedofilstwo? Albo chce żeby mu dziecko urodziła żeby mógł w domu tą pedofilię uprawiać? To i kazirodztwo by było przy okazji... Chyba popadasz w paranoję. Do kościoła nie chodzi się dla księdza. Jeśli nawet widzisz, że któryś błądzi to pomódl się za niego, modlitwa czyni cuda.
A pójdę pisze się przez "ó" ponieważ jest wymienne np. w wyrazie "poszedł". Może chociaż do szkoły byś poszedł.
Według mnie, albo powinno się chodzić do kościoła, albo nie.
Śmieszą mnie osoby wierzące, a nie praktykujące. Co to w ogóle jest??
Każdy ma prawo robić to co chce, ale miejcie za grosz honoru...przecież ośmieszacie się przed samym sobą.
Niby nie wierzący, księża to dla nich sami pedofile, a choinkę na święta w domu mają. W Tłusty Czwartek Pączki żrą. Chodzą na imprezy w Post bo ich to pierd....i.
Na Wielkanoc pójdą do kościoła z koszyczkiem, bo tak jest fajnie.
Pójdą na ślub i pogrzeb, bo tak wypada. Przeżegnają się, bo tak wszyscy robią. A często nawet nie umieją tego poprawnie zrobić.
Co za obłuda! Nie chodzicie? Miejcie trochę honoru i zrezygnujcie z Wigilii, Mikołaja, choinki. Tak łatwo? A co na to wasze dzieci? Pozdrawiam
Z jednej strony piszesz, żeby "wierzący niepraktykujący" dali sobie spokój, bo to co robią jest puste, a na koniec jako powód do pozostania wśród wiernych przedstawiasz, że dzieciom będzie żal prezentów od Mikołaja i pod choinką. To jest słabe, bo gdyby radość dzieciaków z prezentów miała być podstawą, żeby pozostać we wspólnocie wierzących, to co by to była za wiara? To dopiero hipokryzja, szantaż emocjonalny dziećmi. Dzieci by przeżyły, wystarczyłoby w tym czasie kupić im prezenty i nie sądzę, żeby wtedy dramatyzowały.
Faktycznie gość 08:03 nie do końca przekazał swoją myśl tak jak chciał ale ja wiem co miał na myśli i zgadzam się z nim. Chodzi o ludzi, którzy niby uważają się za wierzących ale jednocześnie w Kościele bywają od przypadku do przypadku. Tacy ludzie ośmieszają przede wszystkim samych siebie. Albo się chodzi albo nie.
A ja jestem praktykujący a nie wierzący. W boga nie wierzę, księży nie słucham. Chodzę sobie do kościoła bo lubię te wszystkie święta, tą oprawę, te różne gadżety, poza tym w kościele się odprężam i odpoczywam. Taki powrót do lat dziecinnych. Lubię obserwować ludzi, słuchać śpiewu. Taki rodzaj medytacji. Lubię też kultywować tradycję świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy, ten nastrój ,atmosferę. Dlaczego mam z tego rezygnować - bo w pewnym momencie dorosłem i przestałem wierzyć w bajki ?
Pewnie w św.Mamonę wierzysz, jesteś jak ZĄBI łazisz po ziemi tylko dla tego że tak każe natura i nic po za tym. Piszesz że dorosłeś a przypadkiem TV nie przedawkowałeś ostatnimi czasy i nie stałeś się trendi.
No tak jak sie nie wierzy w ktoregos boga to wcisniecie wiare w mamone albo jakies inne materialistyczne cos. Zreszta rozumiem ze przeciwnicy mamony pieniadza zwal jak zwal brzydza sie tym prawda?? Gosc ma rodzine kocha ja pragnie dla niej jak najlepiej ale tolerancyjny katolik jakim zapewne jestes widzi w nim wroga zla podla istote bo jest innej wiary badz ma inne cele. Ehhhh mowicie o ataku na katolikow a sami strzelacie sobie w stopy.
Wierzę w zdrowy rozsądek a do kościoła chodzę bo lubię tą atmosferę. I jak obserwuję ludzi to podejrzewam, że wcale nie jestem w tym odosobniony. Tylko nikt się do tego nie przyzna - w takim małym grajdołku jak Ostrowiec to byłoby społeczne samobójstwo.
A pieniądze się zarabia a nie w nie wierzy.
Gościu 11:01 to nie są bajki, tak Ci tylko wmówiono. To dobrze, że w Kościele się odprężasz. Ja jestem wierzący i czuję dokładnie to samo. Chodzę w każdą niedzielę i Święta i dobrze mi z tym. Czuję tam obecność Boga. Mało tego, odczuwam go na co dzień w moim życiu odkąd zacząłem świadomie praktykować wiarę. Księża wbrew temu, co niektórzy uważają bardzo mądrze uczą i ja bardzo lubię słuchać mądrych kazań. Szkoda, że nie każdy ksiądz potrafi pięknie mówić ale cóż, nikt nie jest idealny. Reasumując, chodzę i chodził będę.
Może to tobie wmówiono i dlatego bajki traktujesz jak prawdę . Nie wiesz tego :) A wierzysz bo łatwiej się żyje z wiarą że dobra bozia nad nami czuwa. Ja w to nie wierzę bo fakty temu zaprzeczają. Sami musimy sobie radzić kierując się rozumem.
Gościu 13:24 tak wierzę w to, że Bóg czuwa nade mną i doświadczam tego w życiu. To są dla mnie fakty. Nikt mi nic nie wmówił, sam do tego doszedłem i poznałem siłę modlitwy, czego i Tobie życzę.
Dziękuję za życzenia ale nie odczuwam potrzeby modlitwy ani nie czuję obecności żadnego boga w moim życiu. Po prostu nie wierzę więc nie czuję żadnego braku i nie szukam . Jestem szczęśliwy, mam dobre życie.