Członkowie komisji wyborczych płaczą kto im zapłaci za stracony czas - oni już mają zapłacone. W umowie nie określano ile godzin ma pracować komisja. 300z to i tak wg mnie dużo, ja kiedyś służyłem za darmo!
chciały się nachapać to tero płaczo "chytry dwa razy traci" HEheheheheh...
Te 300zł za blisko dobę pracy to istny majątek.
Ja bym popracował, tu nie chodfzi o majątek, nie płakać