w dzieciństwie zostawiła mnie matka i ojciec, teraz córka ma mnie za nic. Wszystko czego doświadczyłam dobrego w swoim życiu zawdzięczam obcym ludziom. Od tych najbliższych same smutki i zgryzoty . Czemu tak jest? płaczę płacze płaczę....choć dookoła mam wielu dobrych przychylnymi mi ludzi serce mi się kraje ,żyć przestaje móc ze świadomością ,że ci najbliżsi tak bardzo mnie zawiedli.
Z tego co piszesz wynika, że masz tylko córkę. Walcz o nią !!! Warto, spróbuj coś zmienić.
W jakim sensie córka Cię zostawiła - wyprowadziła się czy opuściła Cię na poziomie emocjonalnym? I jak objawia się to, że ma Cię za nic. To my dorośli od najmłodszych lat życia naszych dzieci kreujemy z nimi relacje, to od nas uczą się, jak postępować z innymi ludźmi. Wyciągnij do niej rękę, przeprowadźcie poważne i ważne rozmowy. Człowiek to skomplikowana istota z setką emocji i myśli. Może wysłuchaj, co Twoje dziecko ma do powiedzenia. Na to, że opuścili Cię rodzice wpływu nie masz, możesz to w sobie rozdrapywać albo się z tym pogodzić, przebaczyć i żyć. Mam wrażenie, że nie masz też zbyt dobrego mniemania o własnej osobie. Pamiętaj, że każdy człowiek jest wartością samą w sobie. Jeśli sobie nie radzisz, poproś o pomoc specjalistę. Terapia i praca ze sobą pomagają wejrzeć w głąb siebie i odnaleźć dobre strony życia.
http://elemiah.pl/blog/wp-content/2015/01/louise_l_hay_mozesz_uzdrowic_swoje_zycie_pdf.pdf
ja też się zastanawiam jak bliscy mogą tak postępować ze sobą, ale sama mam taką osobę w rodzinie...