bary, swoją drogą i w nich , z moich obserwacji wynika,że rzadko sprzedaje się alkohol nieletnim.
Gorzej jest w małych sklepach, gdzie sprzedawców nic nie obchodzi oprócz wpływu gotówki do kasy.
Link niżej
I w kioskach oczywiście. Panie bez zastanowienia sprzedają fajki dla mamusi.....
A co za problem zalatwic piwko ,winko, fajki, stoi brodaty kolo bloku 38 i za fajke lub piwo wszystko pojdzie i kupi.
Jak bardzo musi być ktoś naiwny by uwierzyć, że nieletni nie załatwi sobie papierosów czy alkoholu :))) troszkę go to więcej będzie kosztować bo odpali kilka sztuk starszemu koledze. Trzeba po prostu tak wychować dziecko by nie miało zamiaru kupować, ale to trudniejsze ;) Zejdźcie na ziemie jak nie kupi małolat w sklepie to jeszcze gorzej bo są miejsca gdzie nikt o dowód nie pyta a nie wiadomo co sprzedają i to sporo taniej.
bo dzieci widza w domu i potem tez chca sprobowac.