a co robi? O tym się gada w restauracjach :)).PO dużo robi.... teoretycznie
Co do gadania to akurat gada bardzo dużo... zwłaszcza w prywatnych rozmowach przy obiadach na koszt podatnika...
Skoro głosujesz na nich za to co zrobili świadomie to ci przypomnę dlaczego na nich głosujesz: bo podnieśli podatki, bo niemal zniszczyli polskie wojsko, bo podnieśli wiek emerytalny, bo przyjęli pakt klimatyczny, który niszczy polska gospodarkę oparta na węglu; bo blokują jasne wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej, bo zabrali 14 mld zł z przyszłych emerytur... I tak dalej...
Jak raz wszystko co wymieniłeś to bardzo dobre działania, które przynoszą same korzyści. Więc nie rozbawiaj opowieściami (z wiadomych źródeł) o "zniszczonym wojsku" czy "miłości do węgla"
Korzyści w jakiej postaci? Emigracji zarobkowej? Wyprowadzania kapitału za granicę? Fatalnego stanu wojska, które w razie konfliktu nie będzie w stanie obronić kraju? Zabicia górnictwa, w kraju, w którym nie ma innych źródeł energii niż węgiel?
Ty mnie nawet nie rozbawiaj... Kto pójdzie walczyć za twoją wolność w przypadku wojny? Oficerowie, których jest w tym kraju kilkanaście razy więcej niż szeregowych wykonujących rozkazy tych oficerów? Jeśli w Polsce upadnie górnictwo to z jakiego źródła będziemy pozyskiwać energię? Z elektrowni atomowych, których nie mamy, czy może opracujemy jakąś metodę pozyskiwania energii z trupów tych, którzy nie dożyli emerytury?
Daj sobie gościu spokój do armii z poboru, nie te czasy i nie ten sprzęt.
Emigracja nie ma nic wspólnego z po tylko z możliwościami po otwarciu rynków pracy i zniesieniu granic.
Bajdurzysz naczytawszy się opowieści miłośników poprzedniej epoki.
Emigracja zarobkowa ma związek z wysokością podatków, wielkością bezrobocia oraz wysokością zarobków oraz cen towarów... Te czynniki ludzi ZMUSZAJĄ do emigracji zarobkowej. Otwarcie granic daje jedynie możliwość uzyskania pracy, której brakuje u nas, za granicą...
Co do armii to nie chodzi wcale o sprzęt, chociaż i do tego bym się przyczepił, ale pominę kilka faktów (chociażby przepłacone, wiekowe, używane f-16, z których USA najzwyczajniej zrezygnowało, bo już są sprzętem przestarzałym dla nich). Chodzi o to, że oficerowie są czymś w rodzaju administracji. W wojsku w tej chwili mamy sytuację taką, jakby w kraju kilkanaście razy więcej osób pracowało w budżetówce niż w sektorze prywatnym. Wyobraź sobie taką sytuację... Kto ma wykonywać ich rozkazy, skoro nie mamy praktycznie szeregowych żołnierzy?
Mówisz o poprzedniej epoce. A czy przypadkiem to nie tacy jak ty są zwolennikami teorii, że jak pis dojdzie do władzy to będziemy mieli wojnę z Rosją? Czy wizja takiej wojny to dla ciebie w obecnej sytuacji geopolitycznej poprzednia epoka? Kto cię wtedy obroni? Ci generałowie powiązani z WSI, którzy poparli Komorowskiego?
Podaj mi ARGUMENTY świadczące o słuszności tych wszystkich decyzji po, zamiast pisać głupoty, że bajdurzę, że nie ten sprzęt, nie ta epoka...
Cały czas piszesz głupoty o zniszczeniu armii (w naszej sytuacji geopolitycznej armia do niczego poza defilady nie jest potrzebna), armia jest zawodowa czyli normalna, bez mięsa armatniego z poboru (bardzo dobrze), wyposażona o niebo lepiej niż w czasach minionych.
Emigracja nie ma nic wspólnego z wysokością podatków tylko z możliwością wyboru miejsca pracy i życia, po co choćby do Szwecji Polacy się pchają skoro tam podatki o wiele większe?
Epoka poprzednia tkwi w sposobie myślenia i braku samodzielności w nim.
Nadal zero argumentów...
Jak czytam te twoje pierdoły, że wojsko jest niepotrzebne, to aż chciałbym, żeby ta wojna jednak wybuchła. Wtedy byś zrozumiał jakie głupoty wypisujesz.
W Szwecji podatki są wyższe, ale także zarobki są znacznie wyższe, co sprawia, że ludzi stać na płacenie tych wysokich podatków. U nas rząd zabiera nam 45% NISKICH ZAROBKÓW, już w momencie samej wypłaty, nie wspominając o innych podatkach, które płacimy później, wydając pieniądze, które dostaliśmy do ręki.
Ostatnie zdanie pokazuje właśnie, że to ty tkwisz w poprzedniej epoce, bo powielasz bzdury jakie wmawiają politycy po oraz prorządowe media...
Z kim tą wojnę nasza wielka armia poborowych miałaby wygrać? Jeden kraj poproszę.
Geniuszu matematyczny 65% od wysokich zarobków (Szwecja) to nie jest 45% od zarobków niskich (twoich)
co za bzdura. " U nas rząd zabiera nam 45% NISKICH ZAROBKÓW, już w momencie samej wypłaty" - jak to policzyłeś? VAT odliczają ci bezpośrednio od wypłaty? wołasz o argumenty to przedstaw konkretne liczby i udowodnij, że w innych krajach jest dużo mniej podatków i są niższe. Typowe komunistyczne myślenie: z bogatych można zdzierać, bo i tak są bogaci, nic nie odczują.
Chcesz na siłę udowodnić że Polska jest rajem zarobkowym? Człowieku, tu się zarabia tak nędzne pieniądze że ludzie po prostu stąd uciekają, zwłaszcza młodzi. Emigracja nie jest żadnym wyborem, to przymus aby móc godnie żyć.
W każdym kraju ludzie gadają to samo, "gdzie indziej to jest lepiej, u nas tak źle...". Ja nie wyobrażam sobie życia poza Polską. Nie jestem politykiem, urzednikiem ani złodziejem.
Też sobie nie wyobrażam życia poza Polską dlatego tu zostałem. Jednak zarobki są tu złe i nie ma co udawać że jest inaczej. Wiem, że nigdy nie będzie mnie stać na nowy samochód czy wypasione, długie wakacje. Mam za co żyć ale standard tego życia w porównaniu z tym, jaki mógłby być za granica przy takie samej pracy jest naprawdę niski. Mimo wszystko nie wyjadę bo tu jest mój dom.
To wyjaśnijcie mi jak to jest: każdy w Polsce zarabia mało, nikogo nie stać na dom ani samochód, a jednocześnie nowe inwestyce zwłaszcza w dużych miastach powstają jak grzyby po deszczu, ceny wynajmu są kosmiczne i ktoś w tych mieszkaniach jednak mieszka, a po ulicach nie jeżdżą gruchoty ale nowe i drogie auta. Owszem Ostrowiec jest biedny, zaniedbany i skorumpowany od lat, bo takich zarządzających mieszkańcy sobie życzyli i takich mają, ale zdecydowana większość miast radzi sobie dużo lepiej. Nie trzeba wyprowadzać się za granicę, wystarczy do Kielc nawet, w Warszawie zarobki są dużo wyższe, nie słyszałem by ktokolwiek tam mieszkający narzekał na wypłatę.
Oczywiście, że jest znacznie lepiej niż media przedstawiają, szczególnie niektóre specjalizujące się w czarnowidztwie.
Znienawidzone przez polityków "umowy śmieciowe" to tylko sloganik medialny w rzeczywistości w wielu firmach to naturalny wybór pracownika zarabiającego wielokrotność tego o czym się mówi czy pisze. Sami politycy zatrudniają wiele osób na takich umowach bo jest to wygodniejsze dla pracodawcy.
Dla pracownika też. Nie rozumiem tego hejtu na "śmieciowe" - że niby nie dają prawa do ochrony przed zwolnieniem? A co dzisiaj chroni przed zwolnieniem poza rzetelną pracą? Pracownik na ręke dostaje dużo więcej niż gdyby miał etat.
Nie rozśmieszaj mnie gościu 18:14 że emigracja nie ma nic wspólnego z PO. Jeśli w kraju byłyby dobre zarobki i żyło się tu na dobrym poziomie to nikt by nie emigrował zarobkowo. Wyjechaliby jedynie Ci, którzy po prostu chcą mieszkać gdzie indziej. Póki co ludzie wyjeżdżają bo nie stać ich na podstawowe potrzeby. Robią to bo muszą a nie chcą.
Jakie to są te podstawowe potrzeby na które nie można w kraju zarobić?