O to, to. A kobiety w Naszym mieście( czytając to forum, łatwo wywnioskować niestety) próbują na stare lata przeżyć druga młodość. Jednak w większości przypadków to już niestety z tyłu liceum z przodu muzeum. Zajmijcie się czymś bardziej pożytecznym, bo wstyd.
"Przyzwoita" żoneczka , buha ha . Mężuś dowie się będą grzmonty ino .
czyli ma stawiać, wysłuchiwać biadolenia, przytulać podwozić, opiekować sie ale jak przyjdzie co do czego to dasz innemu? hehe poległy we friendzone :)
Stare babsko wstydu za grosz nie ma,amory to są dla młodych dziewczyn.Po czterdziestce kobieta to już niestety albo stety stara baba,chłop starzeje się nieco wolniej.W tym wieku to wstyd szukać amanta na pierdoły.
No to już przesada, naprawdę. Za kogo ty się masz , niepodpisany gościu z 15:39?
Nie wiesz nawet jak dziewczyna wygląda, poza tym skończyły się czasy , ze po czterdziestce to chustka na głowę i plisowana spódnica. Teraz kobiety po 40 są najpiękniejsze, świadome swoich atutów. I nie są BABAMI tylko KOBIETAMI. Wbij to sobie do głowy.
I w tym wieku też można się zakochać, bo miłości wiekiem się nie mierzy.
Po co ci ten post Kasandro? Kompleksy jakies masz czy chcesz sie posmiac z napalonych nieobytych facetów?
Co Kasandra66, prawda w oczy kole?
Prawda, że po czterdziestce to już bliżej niż dalej i nie ma co zgrywać młodzieniaszki. Wnuki bawić lub czekać na nie. Ot, taki etap w życiu.
I co, ma taka osoba siąść i czekać na wnuki? I patrzeć jak jeż życie przez palce przecieka, tylko dlatego, że jest po czterdziestce? Już nie chodzi o tego faceta, pal go sześć, ale tak w ogóle? Co my jesteśmy , w więzieniu?
A bliżej czego mamy, przepraszam? To, że mam wnuki, na razie przyszywane ;) nie znaczy, że dla siebie nic nie będę robić. Autor posta zatrzymał się w poprzedniej epoce i dla niego osoba w wieku 40 lat to zgrzybiała staruszka. A zaręczam cię, że tak nie jest. Dlaczego w tym wieku nie mam chodzić na aerobik, zapisać się na kolejne studia na przykład? Ja nie mam zamiaru tak żyć i powiem ci, ze moja mama , która jest po 60tce też tego nie robi, mimo, iż ma wnuki. Nie ugania się za facetami, ale po prostu żyje.
Bo życie mamy tylko jedno i to od nas zależy jak je przeżyjemy.
Co ma do tego poprzednia epoka? Życie od wieków wygląda tak samo i żadne próby wmawiania sobie że jest inaczej tego nie zmienią. W poprzedniej epoce życie ludziom mijało tak samo szybko, tyle że nie byli tak ogłupieni i wiedzieli że czasu się nie zatrzyma. Każdy wiek ma swoje prawa i nie warto udawać młodszego niż się jest. Nie mówię tutaj aby o siebie nie dbać, jednak po czterdziestce pewne rzeczy już po prostu nie pasują. Piszę to z żalem, bo sama jestem już w tym wieku, jednak czasu się nie oszuka.
Oj już nie przesadzaj, ze życie wygląda zawsze tak samo.Jeśli ktoś chce, żeby jego życie tak właśnie wyglądało, to droga wolna.
Ja tak nie chcę, ani autorka wątku też zapewne nie.
Nadal czuję się młoda duchem, jestem kumpelą dla mojej młodzieży, i nie chcę się chwalić, ale znajomi moich dzieciaków zazdroszczą im mamy, bo ich nie są takie wyluzowane. Przynajmniej wiem wszystko co moje dzieci robią, bo zwierzają mi się. I nie udaję młodszej niż jestem, tylko taka już jestem- młoda przynajmniej duchem. I innym też tego życzę ;)
A teraz przytoczę coś takiego:
"Co pomyślą o mnie inni ludzie?"
Oto proste pytanie, które zabiło miliony marzeń i niesamowitych planów.
A co złego jest w marzeniach?
Chcieć lub nie to Ty sobie możesz ;) Czasu nie oszukasz, choćbyś chciała. Wiesz, mój osiemdziesięciopięcioletni dziadek też duchem młodo się czuje, jednak na dyskoteki nie chodzi, bo twierdzi że mu nie przystoi i pewnie ma rację. W pewnym wieku trzeba cieszyć się innymi rzeczami bo tak chce natura i nie warto z nią walczyć. Co złego jest w tym aby być fajną babcią? Wyluzowana mama? No proszę Cię, dla mnie to żałosne. Głupoty nie ma sensu zazdrościć, ktoś powinien to tym dzieciom wytłumaczyć. Jednak kiedy większa część społeczeństwa jest ogłupiona to mało kto w stanie jest ten stan zauważyć. Teraz tylko facebook, smartfon itd. To ma być życie? Moje dzieci też mi się zwierzają, to kwestia zaufania i wychowania a nie na siłę wymuszanego wyluzowania. Pytasz, co złego jest w marzeniach? Odpowiadam, nic. Jednak jeśli wszystkie marzenia spełniałyby się, kolejne byłyby tylko zwykłym kaprysem. Najpiękniejsze są więc te, które nigdy się nie spełnią... Pozdrawiam.
Sorry, że się wtrącę ale strasznie przynudzasz. Co niby nie przystoi pi 40-stce? Ja mam 44 i wciąż jestem aktywna, czuję się atrakcyjna jak chyba nigdy przedtem ( to subiektywne odczucie a nie obiektywny osąd - mam pełną świadomość upływającego czasu i zmian jakie on za sobą pociąga). Razem z mężem chodzimy na imprezy, chodzimy na zajęcia z tańca, poznajemy nowych ludzi, kochamy się często, na co dzień wygłupiamy i śmiejemy, spotykamy że znajomymi. Mamy dorastających synów, którzy sami mówią, że lepszego przykładu jak od rodziców to nie mają.
Ani nam się śni poddawać osądom innych ludzi i rozważać co wypada w naszym wieku a co nie. Chcę się ubrać w spódnicę przed kolano i szpilki to tak robię, mojemu mężczyźnie się podoba i to jest ważne a inni mnie nie obchodzą. Mamy ochotę iść na bal przebierańców i się powygłupiać i zabawić fajnie to tak robimy. I wiek nie ma tu nic do rzeczy. Właśnie dlatego, że czas płynie nieubłaganie trzeba korzystać z życia i cieszyć się nim, spędzać czas tak jak się lubi . Nasi rodzice, już po 70-tce też są aktywni, organizują w swoim gronie ogniska, wycieczki, imprezy z tańcami - na miarę swoich możliwości oczywiście - można? Można. I trzeba.
Pozdrawiam Ksssandrę :) A pani z wczoraj z 21:33 życzę troszkę więcej luzu.
Dziękuję za pozdrowienia i wzajemnie. Właśnie o to mi chodzi, żeby żyć po prostu a nie siąść i czekać na wnuki odmawiając zdrowaśki. Jak komuś tak pasuje , to droga wolna, ale nie każdemu. Życie jest krótkie, pamiętajmy o tym.
A pani z soboty z 21:33 polecam, aby obejrzała film"Czeka na nas świat". I podzieliła się refleksjami, jeśli będzie je miała po seansie.
Kasandra popieram cie w 100 % :)
Wstyd to kraść :) Co jest wstydliwego w poznawaniu ludzi? Co Cię to obchodzi jak ktoś sobie życie organizuje? Swojego nie masz? Matko co za ludzie w tym mieście... wszystko źle...
A Ciebie co obchodzi co ja o tym sądzę? Nie wiem czy wiesz, ale jest to forum (co oznacza to słowo spokojnie wy'googlujesz) a na forum ludzie się udzielają i komentują. Wyrazilam swoje zdanie, no ale... "co za ludzie w tym mieście... wszystko źle..." a te wszystkie obrończynie i "wychwalaczki" hot 40stek to po prostu one same.