Nic się nie da zrobić , policja ani rząd tego nie zlikwiduje ponieważ istnieje tysiące legalnych substancji z których można zrobić środki odurzające, nawet gdy policja i sanepid zamkną sklep to po chwili pojawia się nowa "firma" wraz z nowymi produktami.
Rząd musiałby zakazać tysiące substancji które są bardzo szkodliwe dla zdrowia i nawet śmiertelne. Inaczej gdyby była legalna marihuana, to dzieci nie musiałyby koczować pod sklepem i sępić na kolejną działkę.
No najlepiej zainteresować RODZICÓW tych dzieciaków. Jesli to są jednak dorośli to każdemu wolno się otruć, powiesić czy utopić dajcie sobie spokój z tymi służbami nikt za rodziców dzieci nie wychowa :( Jak ja byłem młody wielu chłopaków wąchało klej a większość nie i klej sprzedajemy do dziś a nikt nie zamyka castoramy z tego powodu.
Jak ktoś chce to niech używa każdy ma swój rozum.
Nie lepiej żeby te dzieciaki paliły legalną marihuanę niż żeby koczowały i truły się tym świństwem z dopalaczy? Moi znajomi próbowali, sam szczerze próbowałem i nie polecam nikomu. Dopalacze dosłownie zabijają.
Tego nie powstrzymamy , już było w tym Hindu Poincie kilka kontroli sanepidu, raz zrekwirowali towar za 20 tys. zł , towar zarekwirowany , na nastepny dzień pojawia się nowa firma z nowym świństwem.
Żal mi tych dzieciaków co koczują pod tym sklepem, niektórzy w wieku gimnazjalnym, raz to widziałem grupke około 20 osób.. wszyscy zapewne naćpani bo ćpają za rogiem.