To dobrze, ale nadal nie rozumiesz.
mamusiu,tatusiu,siusiu mi sie chce!
Mamusia nie może zrozumieć, że życie pisze swoje scenariusze i może się zdarzyć, że jej zabraknie albo kasy i wtedy zawali się dzieciakowi na głowę rzeczywisty świat gdzie będzie się czuł jak we mgle.Dziecko trzeba wychowywać i przygotowywać też na trudne sytuację, żeby potem w trudnych życiowych sytuacjach nie sięgało po dopalacze czy narkotyki. Rodzice to ludzie i nie są wieczni, a pieniądze mają to do siebie, że łatwiej się je wydaje niż zarabia.
Nie wydaje mi się żeby wyznacznikiem tego czy ja dobrze wychowuje syna czy nie było wysyłanie go na jakieś obozy dla dzikusow !
idac z dzieckiem na spacer zabierasz nocnik czy tez zakladasz mu pieluszke a moze biegniesz do domu do WC ? w koncu pod drzewem sie zalatwiac to jak dzikus
Co ma dobre wychowanie do obozu dla dzikusów???? Ja też byłam dzikusem jeżdżącym na obozy od 8 r. ż. Było f a n t a s t y c z n i e!!!! Nikt mi nie zabierze wspomnień, znajomości, które trwają do dziś (30 lat). Ja mam co pamiętać, za czym tęsknić, a twój syn paniusiu będzie pamiętał tylko tapety z monitora. Smutne dzieciństwo zapewniłaś własnemu dziecku. Nie wiem, kogo bardziej mi szkoda. Czy ciebie,czy twojego dziecka...
Z tymi rodzicami co wysyłają dziecko na obóz, to nic nie trzeba robic.
To tym co nie posyłają, chyba trzeba odciąć pępowinę, bo nadopiekuńczość trzeba leczyć.
Wybór jak wychowywać swoje dziecko należy do każdego z rodziców.
Czy Twoje dziecko jest niepełnosprawne np. nie widzi, nie słyszy etc i wymaga szczególnej opieki, cz Ty chcesz zrobić ze swojego dziecka kalekę?