A po lewej to ciąg rowerowo-pieszy... anie ścieżka rowerowa.
I jeszcze inna sprawa - ten chodnik nie ma wymaganych 2,5 m szerokości, aby można na nim było wytyczyć ścieżkę rowerową (jednokierunkową)... Ta twoja "ścieżka rowerowa" na Słonecznej to najzwyklejszy bubel naszych drogowców.
"§ 47. 1. Szerokość ścieżki rowerowej powinna wynosić nie mniej niż:
1) 1,5 m - gdy jest ona jednokierunkowa,
2) 2,0 m - gdy jest ona dwukierunkowa,
3) 2,5 m - gdy ze ścieżki jednokierunkowej mogą korzystać piesi."
Nie obchodzi mnie czy to bubel czy to ciąg rowerowo-pieszy - jest to wyznaczona droga dla rowerów, więc z jezdni korzystać nie mogą. Normalni rowerzyści potrafią się dostosować, tylko tacy krzykacze jak ty muszą mieć 2,5 m szerokości, bo się hrabia nie mieści na swoim składaku.
Jeśli by postawili przy Słonecznej znak, że jest to autostrada, to jeździłbyś tamtędy 160 km/h, mimo że droga nie spełnia warunków do tego aby być autostradą? Bubel to bubel i jeśli nie spełnia warunków określonych w ustawie to nie jest to ścieżka rowerowa pomimo bezpodstawnie postawionego znaku...
Nie muszę daleko chodzić. Mieszkam przy ul. Słonecznej...
Tam nie ms siezki, jest tylko znak o ścieżce.
jak maja jezdzic ściezką jak nawet ne wiedza ,że jest!!! jest, zapewniam, jeżdże nią , jest po obu stronach i nie est dla nie wytłumaczeiem ,że krawężnik , że to czy tamto ...jak to mówią złej baletnicy....w myś l co pniektórych tu jeśli z jednią będzie coś nie tak aut powinny wjechać na sciezkiRowerzyscite śceżki to dl waszego bzieczeństwa,dziwi mnie fak ,że mało ż nie chce jżdzić ścieżkami to jeszcze w zaparte kłócicie siędo upadłego
a ja to trąbie ile wlezie na takich baranów lub przycieram do krawężnika..ryzykuje człowiek mandatem kiedy próbuje wyprzedzić
Jeżdżę autem i rowerem. Krawężniki to nie problem, można z sadzić kuper z roweru i po prostu wprowadzić rower skoro ciężko wjechać. Kierowca auta też musi czasem zwolnić do zera, bo jakiś ktoś jedzie środkiem jezdni rowerkiem i nie obchodzi go nikt i nic. Najgorsze jest to, że ulicami jeżdżą na rowerkach ludzie którzy w ogóle nie znają zasad panujących na jezdniach, kodeksu ruchu drogowego itd. Jest to przerażające szczególnie przy ich lewoskrętach.
i tak co 5 m? jak np. na Waryńskiego?
Na Waryńskiego, akurat nawet jakby były niskie krawężniki to musiałbyś zsiąść z roweru bo nie ma tam przejazdów rowerowych... Z resztą przykład tej ulicy jest nadużywany. Jest to jedyna taka ulica z tak licznymi uliczkami bocznymi. Inne ścieżki rowerowe akurat nie są tak często przecinane przez inne drogi, mają przejazdy rowerowe i zwykle maja także obniżone krawężniki. Mogę jeszcze zrozumieć narzekanie na nawierzchnię, ale tu akurat rowerzyści nie są pokrzywdzeni, bo stan większości jezdni w Ostrowcu jest jeszcze gorszy niż stan ścieżek rowerowych.
To samo jest na Siennieńskiej. Co za naród...
Dokładnie. Mi dziury w jezdni też przeszkadzają i uszkadzają zawieszenie, ale po chodnikach samochodem nie jeżdżę, bo nie pozwalają mi na to przepisy ruchu drogowego. Rowerzyści myślą, że są świętymi krowami. Jak któryś wpadnie pod samochód jadąc ulicą wzdłuż ścieżki to się nauczy...
Po większości tych pseudościeżek nie da się jeździć. Druga sprawa praktycznie wszystkie ścięzki w Ostrowcu to ciągi rowerowo-piesze po których rowerzysta nie ma obowiązku jechać.
Jeżdzę bardzo dużo rowerem i samochodem i jeżeli ktoś ma pojęcie o ruchu drogowym to jadać po ulicy potrafi się zachować w taki sposób żeby nie zagrażać sobie i innym.
Ja, tylko wszystkim tak głośno krzyczącym, polecam wsadzić tyłek na rower i przejechać się tą Samsonowicza :) zobaczycie, jak się dba o ścieżki w Ostrowcu, i ile można ujechać, bez przebitej opony. I prawda, ścieżka jest piękna, krawężniki za wysokie ? ok, da się przyhamować. Ale 5 dętek i do tego opona za 150 zł to już trochę za drogo, wolę dostać mandat. I na Zagłoby podobnie.
Wprowadzic egzamin i posiadanie karty rowerowej.
Jak się jeździć nie umie, to opony strzelają "same"...
Kierowcy a może trzeba dokupić kilka godz w szkole jazdy i podszkolić się z wyprzedzania? Jeżdżę bardzo dużo rowerami i przybliżam się jak tylko mogę do krawężnika, narażać na uraz stawy, pobocza każdy wie jakie są, dętki i opony na przebicie, a wy i tak nie potraficie wyprzedzić