Ja sprzedałem swoje za jakieś 2400 za m kw., musieliśmy sporo zejść z ceny bo 2 lata ogłaszaliśmy i nic. A mieszkanie do remontu. Do zamieszkania ale do remontu. Atrakcyjna okolica, cicho i spokojnie w okolicy, 2 piętro. Na szczęście udało się...
Rynek chłopcze . Wolny rynek.
Zależy gdzie, najlepszym wzięciem cieszą się mieszkania w blokach wybudowanych w latach 90tych ( rosochy, patronackie ) najgorszym wszystkie przed latami 80tymi. Wierzowce tutaj słabo wypadają bo ludzie nie chcą czekać aż im winda na 8 przyjedzie ale to tylko w tych starych. Najlepszym kompromisem są stawki i pułanki - ale te sobie cenią
a Osiedle Słoneczne??
słoneczne najlepsze bo centrum i dobra spoldzielnia
wole czekac na winde pare sekund, niz zasuwac z siatami na 3 czy 4 pietro :)
od kiedy sloneczne to centrum? niby czego centrum.
centrum miasta
Osiedle słoneczne jest lepszym wyborem od polnej, chociaż to i tak lata 70te.
Na ogrodach są bloki postawione w drugiej połowie lat 80tych ale jest ich parę. Jeżeli chodzi o stan techniczny to najlepiej wypadają budynki w SM Krzemionki - ale czynsz jeden z wyższych.
Są jeszcze bloki na Kilińskiego budowane podobną metodą jak te na stawkach czy rosochach ale nie wszystkie.
W Drugiej połowie lat 80 ?:D Raczej 70siątych ;- ) Najnowszy blok to 15 na ogrodach w 80r podajże oddany
Najwieksze wziecie maja mieszkania na ulicy Kilinskiego...mysle ze wlasnie lokalizacja ludziom odpowiada.Po dwóch tyg.od zgłoszenia moje mieszkanie zostalo sprzedane..no i zainteresowanie bylo b.duźe.
niby za co kuplili jak wszedzie narzekaja ze kryzys
buhahaha kilinskiego :)))))))) sciema, ulica zakorkowana, brudna itd
Pułanki,Słoneczne i Ogrody budowano w okresie używania ksylamitu.Zapytaj w każdej klatce na tych osiedlach ile osób z pierwotnych mieszkańców chorowało na nowotwór i może da ci to coś do myślenia.
12.06. tak właśnie ale 11.59 o tym nie wie ..biedaczek (a?
Dlatego trzeba wołać papierek o usunięcie ksylamitu :) Ja np taki dostałam
Najgorsza ulica i stare chałupiny. Ściemniasz. Szukałam mieszkania bardzo długo i poza nowymi blokami brałam pod uwagę jedynie Rosochy i Stawki, w życiu nie kup[iłabym nic z "centrum" bo jakie niby centrum takiej wioski? A na kilińskiego to nawet nie miło się przejść a co mówić o mieszkaniu. Za darmo bym nie chciała.
ja bym brala albo slonko albo ogrody