Gościu z 12:44 trochę nie masz racji. Sama nie raz zastanawiałam się co z tym dzieciątkiem bo w takich sytuacjach człowiek myśli o swoich dzieciach. Z całego serca współczuję rodzicom i trzymam kciuki za nich wszystkich żeby było dobrze. A jak się ktoś pyta to z pewności nie z czystej ciekawości bo to nie powód do sensacji.