Nie obiecuj miły
nie obiecuj,
przecież nie jest z ciebie znowu taki cud
nie od razu , miły nie od razu
nie od razu stopisz serca mego lód
Dobre, a nawet bardzo dobre. A naród wierzy, że z dnia na dzień wszystko zmieni się o 180 stopni i wierzą w obietnice przedwyborcze. Ludzie, na to potrzeba wielu lat, a Komorowski nie był cudotwórcą, aby w ciągu 5 lat wszystko odwrócić i w Polsce zapanowało Eldorado. Sam wiem jak długo musiałem się w swoim życiu dorabiać, aby mieć to co mam. A w tym czasie niejeden z moich znajomych, tzw. optymista (a co się nie da zrobić), klepie dzisiaj biedę i niczego w życiu nie osiągnął. A powtarzali Wam rodzice? - małymi kroczkami dojdziesz do celu, ewentualnie małą łyżką, ale cały czas, bo dużą można się udławić.
Więcej niż ja nie dasz rady obiecać...
Zgoda, zgoda i jeszcze raz zgoda. Zgoda buduje, Bronisław rujnuje :D
Ja już wam obiecywałem pięć lat temu i słowa nie dotrzymałem. Wybierzcie mnie jeszcze raz a na pewno nie dam wam nic więcej. Bredzisław.
Mleko i Miód w kranach zamiast wody.
Średnio 58, 3 mld zł rocznie – tyle kosztowałoby spełnienie obietnic wyborczych kandydata PiS Andrzeja Dudy. Rachunek za całą kadencję wyniósłby 291,5 mld zł. To o 8 mld zł więcej niż roczne dochody państwa, które w zeszłym roku wyniosły 283,5 mld zł. Rachunek obietnic Bronisława Komorowskiego to 34,5 mld zł.
Roczne dochody państwa po zrealizowaniu tych obietnic także by się zmieniły, zmniejszyłyby się niektóre koszty, i wychodzi na to, że na wszystko pieniądze by się znalazły... Manipulacja nie zna granic. Jak można obliczać przyszłe wydatki w porównaniu z obecnymi dochodami?
ja to bym chcial DISNEYLAND
większe płace, niższe podatki, wcześniej na emeryturę no i wyższe zasiłki.
Po co pracować? Od razu po urodzeniu na godną emeryturę
Zabolała wczorajsza debata?. PBK-kolejna porażka. To już koniec!!!