O wiele drobniejsze sprawy i to zgodne z prawem były niejednokrotnie nagłaśniane przez przedstawicieli opcji pana radnego a tym razem wszyscy zamilkli i czekają na zamiecienie sprawy pod dywan
Wydaje mi się się, że może mieć to związek z polityką.
Widziałam jak ojciec innego kandydata na radnego ze Stawek próbował zrywać plakaty Kaszuby... więc zawiść i w tej materii istnieje.