23.45 co ta linki do poskomuszego radia, usunac
Nie wygenerowany. To znana mi reporterka Iza Michiewicz prowadziła.
Nic się nie stało. Co niby miało się stać? Standardy Ochrony Małoletnich obowiązujące w Urzędzie Miasta
Pobierz https://um.ostrowiec.pl/standardy-ochrony-maloletnich.html
A ile pustego gadania na temat ochrony dzieci i młodzieży w lokalnych usłużnych. Wiadomo kasa, reklamy ..
A teraz złamana noga
Tyle dzieje się w kraju w podobnym temacie a co w tej sprawie?
Gdyby taka wrażliwa pani dyrektor była w częstochowskim przedszkolu, szkole czy instytucjach państwowych może nie doszłoby do dramatu małego Kamilka, zamęczonego na śmierć przez domowego oprawcę.
Jaki jest finał, ktoś wie?
Wszystko to zmieni się gdyż nadchodzi modny zachód..
-Czy dzieci mogą stać się elementem międzynarodowego biznesu? Czy istnieje rynek, na którym życie zaczyna się od umowy i pieniędzy? Już w poniedziałek o 20:10 na antenie wPolsce24 wstrząsający dokument ujawniający kulisy wydarzenia, którego w Polsce jeszcze zorganizować się nie da, ale w Niemczech już nikogo nie zszokowało.
Reporterzy telewizji wPolsce24 dostali się na targi organizowane przez międzynarodową organizację Men Having Babies w Berlinie. Na miejscu – prezentacje, oferty i konkretne instrukcje: gdzie szukać surogatek, jakie kraje wybierać i jak poradzić sobie z przepisami prawa, by legalnie wynająć sobie macicę.
Dziennikarzom udało się nagrać wstrząsające wypowiedzi uczestników wydarzania a także udzielane przez polskich prawników wskazówki, jak „zalegalizować” dziecko kupione od surogatki.
W filmie pojawiają się również eksperci i prawnicy, którzy tłumaczą, jak wygląda proces uznania rodzicielstwa w Polsce. Twórcy dokumentu stawiają trudne pytania: gdzie przebiega granica między marzeniem o rodzicielstwie a kontrowersyjnym rynkiem usług reprodukcyjnych?
Tysiące lat temu człowiek w/g Darwina zszedł z drzewa. Dziś na nie wchodzi. Smutny poczatek końca ....
Tylko dzieci żal.
Uknuty przed poczęciem, nieszczęsny los człowieka:
zaplanowanego dla biznesu, poczętego w probówce, gdy nie taki „jak trzeba” – wyskrobanego i wyrzuconego do kosza, od kołyski pragnącego czułego spojrzenia i głosu także mamy – a nie dwóch ‘tatusiów’, albo walczącego z rozdwojeniem wzroku - gdy ‘mamy’ są dwie.