Do kogo?! Wszędzie sami swoi. Do Warszawy trzeba, to im kota pogonią! I tak nic się nie traci
Super — oto trzy różne wersje, każda w innym stylu i z inną „siłą rażenia”:
Jeszcze bardziej bezkompromisowa:
„Pan radny wszedł na mównicę jak taran — bez ceregieli, bez lukru, bez znieczulenia. Pojechał tak ostro po bandzie, że aż iskry poleciały. W końcu ktoś mówi wprost. Trzymam kciuki — niech się system zatrzęsie!”
Elegancka, ale celna:
„Pan radny nie ucieka w półsłówka ani dyplomatyczne uniki. Mówi wprost, zdecydowanie i bez zbędnych ozdobników. To rzadkość, która zasługuje na uznanie. Trzymam za Pana kciuki.”
Lekko ironiczna, z pazurem:
„Pan radny, niczym sceniczny coach motywacyjny, nie głaszcze po głowie — wali prosto między oczy. Po bandzie? Owszem. Ale przynajmniej bez udawania. Trzymam kciuki — oby tej energii starczyło do końca kadencji.”
Ja jestem Kołcz i właśnie w tym tkwi siła
Kołcz, zapamiętaj, to moja ksywa
Ja jestem Kołcz i właśnie w tym tkwi siła
Kołcz, zapamiętaj, Kołcz, zapamiętaj
-
czytałem, te wasze wszystkie wpisy na forum
i gdybym nie nagrał to nie miałbym honoru
a ja mam honor i mam siłę
zamykam wam tym japę i po to to zrobiłem
-
ja jestem Kołcz i właśnie w tym tkwi siła
Kołcz zapamiętaj, to moja ksywa
Kołcz i właśnie tak mnie nazywaj
jedziemy dalej, bo właśnie tak się wygrywa
To byłaby totalna porażka dla starosty gdyby ta sprawa została zamieciona pod dywan. Koniec bezkarności!
Zenek Martyniuk: Na pewno, na pewno, pewnie, jasne, zobaczymy, czas pokaże, czas pokaże :)
Oni jakoś za nikogo nie trzymają kciuków, ludzie bez empatii.
Nie zgodzę się. Była okazja korzystać z usług PCPR i osoby tam pracujące są naprawdę uprzejme.
Jakkolwiek mnie wydały się jakby lekko przestraszone, ale to może tylko moje wrażenie?
Ty wiesz o co tu chodzi? Wiesz co to mobbing? Nie dotyczy to interesantów tylko pracowników.
Nie chodzi o to jak ty zostałeś potraktowany tylko o to że pracownicy są gnębieni.
No wiesz, jeśli to prawda, to tym bardziej trzeba osobom tam pracującym gratulować podejścia do interesantów.
Jeżeli na szczeblu lokalnym sprawa nie będzie rozwiązana to trzeba będzie iść z tym wyżej
Jeszcze tu siedzisz,doczepił skrzydła i fruwaj wyżej bo pieszo nie dasz rady,
Zamiast pomóc tym zastraszonym pracownikom, to ktoś sobie kpi. Karma wraca