bajki/opowieści z elementami grozy:
chłopczyk wraca do domu a tu rodzice rozpaczają bo siostrzyczka umarła - gdzie jest w grobie czy w niebie
dziadek ratuje wnuczka z załamanego lodu - wnuczek przeżyje ale ukochany dziadek choruje i umiera po tym incydencie
słychać okropne krzyki - tu szczury odgryzają ludziom nogi
kto do kościoła nie chodzi to jest najgorszą patologią
grzechy to pustaki - jak zbudujecie z nich iglo/dom to się udusicie
Czy to nie manipulacja psychika naszych dzieci?
Niezłe. :) Księża mają niewiele do powiedzenia. Podejrzewam, że ludzie inteligentni, bystrzy szukają w życiu życia. Kto nie ma ze sobą co zrobić, nie ma pomysłu, nie idzie mu w szkole - idzie na księdza. Kazania, jakie ostatnio miałam okazję wysłuchać, z ust młodych księży szczególnie, to miernota, nicość, banały, oderwane od rzeczywistości miałkie historyjki. Kościół nie ma teraz dla wiernych niczego do zaoferowania, żadnej nauki.