Akurat ta pani chyba najbardziej spoko. Ja i kasjerek tam nie lubię, nie są tak sympatyczne jak w kauflandzie czy biedronkach.
Na ''panią ochroniarz'' to chyba ktoś się uwziął, bo tylko o niej się tu pisze, i mam wrażenie że to kobieta jakaś...masz dziewczyno jakiś problem to go rozwiąż osobiście a nie będziesz tu oczerniać, próbować ośmieszyć. Ciekawe że o innych, ''przypadkach'' tam pracujących nikt nic nie napisze tylko na jedną osobę od początku hejty. Wątek skierowany przeciwko jednej osobie.
Ja też nie mam pojęcia, o co chodzi z tą panią ochroniarz. Stoi sobie bogu ducha winna dziewczyna, nic złego nie robi. Taką pracę ma.
I nawet sympatyczna a nienadgorliwa ... jak reszta...
Tez ją lubię czasami zagada mila dziewczyna.
rzadko tam kupuje bo kolejki do kasy zwalają mnie z nog generalnie to troche za drogo a promocji fajnych nie widze zabawki mega drogie
za dużo zabawek z dzieckiem trudno zrobić zakupy,bo wszystko chce
najgorszy to jest ten mały łysy ochroniarz!! wszystkich traktuje jak potencjalnych złodzieji. Drze się przez ten mikrofon do swoich kolegów co siedzą na minitoringu, że wchodzi ta i ta osoba tylko po to żeby potencjalny klient słyszał. To nie jest komfortowa sytuacja jak ktos z góry traktuje cie jak złodzeje.W takich warunkach nie da się spokojnie robić zakupów. Od kasy strach odejść żeby nie popatrzył na ciebie z pod byka. Ja jak go widzę że stoi to wychodzę z tego sklepu.
no łysolek ma chyba jakieś problemy bo nieraz widziałam jak się wydziera albo wykłoca z klientami... wielkie kompleksy małych mężczyzn...
jeśli nie kradnę to co mnie obchodzi ochroniarz,niech patrzy taka jego praca
nie lubię tego sklepu , śmierdzi tam ,jedyny plus to świeże mięso ale kolejki po nie okropne, warzywa stare i smierdzące, chociaż był okres na początku tego roku że były zawsze świeże i przebrane ale trwało to krótko i wszystko wróciło do normy, widocznie nie ma kogoś kto by tego przypilnował.
a jego hobby to przeglądanie się we wszystkim w czym jego postać może się odbić... lustra, gabloty... lustereczko powiedz przecie... tylko że nie ma za bardzo na co patrzeć....
masakra.po co ten pawilon pocztowy na samym przejściu?teraz nie można swobodnie przejść.a może podziemne przejście zrobia? I po co ciagle przestawiają ten punkt gdzie można zostawiać zakupy z innych sklepow?w tym punkcie tak ciasno ze ledwo ta Pani się w nim miesci.chyba przestane tam chodzic po zakupy bo nie czuje się w sklepie dobrze.ciasnotaaaaaaaaaaaaaaaaa.
Też wczoraj zauważyłam, że znów poprzestawiane stoiska, cukierki, gdzie indziej, pieczywo. Trzeba się oszukać trocin, karmy dla zwierząt czy innych artykułów albo pytać co chwila panie z obsługi. No i ochrony nie ma w kauflandzie, czy polo a w leclerku aby.
Ja jestem codziennie w tym sklepie. Mam blisko, ceny nienajgorsze. Żurawine dzis kupilem za 15zl za kilogram. Ładna cena. Ogólnie obsługa bez zarzutu. Każdy pracownik zawsze z usmiechem. Z ochrona nie mialem nic do czynienia wiec nie wtrącam sie.