Opinia rewidenta na temat szpitala powiatowego w Ostrowcu Św. jest bardzo niepokojąca. Mówi on tak: „Istotna niepewność dotycząca kontynuacji działalności”.
Skumulowana strata wynosi już ponad 55 mln. zł.
Rozumieć, że możemy stracić instytucję, która jest najważniejsza w życiu każdego mieszkańca, oprócz pracy i środków do życia?
Ale paradoksalnie pewne jest, że nie stracimy Rynku, wręcz przeciwnie bedziemy mogli już za rok, jesli zdrowie nam pozwoli, cieszyć się nowym zmodernizowanym, pełnym zieleni Rynkiem oraz zagospodarowaną częścią włączoną do Parku Miejskiego za prawie 32 mln. zł.
W każdej normalnej rodzinie, wydajemy pieniądze na przyjemności czy inwestycje, które nie są potrzebne, ale mogą nam sprawić radość wówczas, kiedy nie mamy innych pilnych potrzeb. Oczywiście, że to nie z tej puli, że unijne, że tu NFZ a tam infrastruktura, dobre wytłumaczenie. Polityka finansów państwa jest tak prowadzona, że z jednej strony ludzie umierają, bo nie ma pieniędzy na ich leczenie czy profilaktykę a z drugiej strony szasta się milionami na zbędne inwestycje jak przebudowa Rynku co 30 lat, wyrzucanie funduszy z KPO, na jachty, klubu swingersów itp. tylko dlatego, ze są z innej puli, a biedny obywatel nie tylko, że nie będzie miał się gdzie i za co się leczyć, ale będzie musiał spłacać kredyty za przyjemności bogatych i umocowanych blisko władzy. Czyli na razie mamy igrzyska.